MZZPZEW.EU

Witamy na stronie internetowej Międzyzakładowego
Związku Zawodowego Pracowników Zmianowych
w Enea Wytwarzanie sp. z o.o.

Strona główna

Aktualności

  • All Posts
  • Aktualności

2026-09-28
/ Dodał:Gelen

Zmieniają się przepisy Kodeksu pracy dotyczące mobbingu. Już od 5 listopada 2026 r. wchodzi w życie regulacja minimum 28 tys. zł zadośćuczynienia dla poszkodowanego pracownika za mobbing. Mobbingiem jest także nieuzasadniona krytyka i izolowanie z zespołu.

Zadośćuczynienie za mobbing minimum 28 tys. zł

30 lipca 2026 r. prezydent RP podpisał nowelizację Kodeksu pracy, która m.in. zmienia definicję mobbingu, rozszerza obowiązki pracodawców i wprowadza minimalną wysokość zadośćuczynienia dla poszkodowanych pracowników. Ustawa wejdzie w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw czyli już 5 listopada 2026 r. Dokładny termin rozpoczęcia stosowania nowych przepisów nie jest więc jeszcze znany. Pracodawcy otrzymają następnie sześć miesięcy na dostosowanie wymaganych regulaminów i procedur. Muszą to zrobić do 4 maja 2027 r.

Mobbing - nie trzeba wykazywać długiego czasu ani skutku

Co do zasady nie zmieni się podstawowy element definicji mobbingu – nadal będzie nim uporczywe nękanie pracownika. W wyniku nowelizacji jednak nie trzeba będzie już wykazywać, że nękanie trwało przez długi czas ani że wywołało określony skutek, np. zaniżoną ocenę przydatności zawodowej pracownika. Bez znaczenia pozostanie również zamiar sprawcy.

Formy mobbingu

Mobbing może przyjmować różne formy, m.in. upokarzania, zastraszania, nieuzasadnionej krytyki, ośmieszania, izolowania z zespołu, utrudniania wykonywania obowiązków czy ograniczania dostępu do informacji. Zachowania te mogą mieć charakter fizyczny, słowny lub pozawerbalny. Zachowanie incydentalne nie będzie mobbingiem, choć może naruszać dobra osobiste pracownika. – Sprawcą mobbingu może być nie tylko pracodawca lub przełożony, lecz także współpracownik, podwładny, grupa osób albo osoba wykonująca pracę na innej podstawie niż umowa o pracę. Naruszeniem będzie również nakłanianie innych do takich zachowań – wyjaśnia Joanna Łuksza, kierownik Zespołu Ekspertów Księgowych w IFIRMA.PL.

Minimum 28 836 zł zadośćuczynienia za mobbing

Jedną z najważniejszych zmian wprowadzanych przez nowelizację jest ustanowienie minimalnej kwoty zadośćuczynienia przysługującego pracownikom poszkodowanym wskutek mobbingu. – Osoba, która doświadczyła mobbingu, będzie mogła dochodzić od pracodawcy świadczenia w wysokości co najmniej sześciokrotności minimalnego wynagrodzenia albo odszkodowania. Przy płacy minimalnej obowiązującej w 2026 r. oznacza to minimum 28 836 zł – mówi ekspertka IFIRMA.PL.

Nowe obowiązki pracodawcy

Każdy pracodawca, niezależnie od liczby zatrudnionych osób, będzie zobowiązany systematycznie przeciwdziałać mobbingowi i nierównemu traktowaniu. Obejmie to zapobieganie nieprawidłowościom, ich wykrywanie, reagowanie na zgłoszenia, podejmowanie działań naprawczych oraz zapewnianie wsparcia poszkodowanym.

Pracodawcy zatrudniający co najmniej 10 pracowników będą musieli dodatkowo określić reguły, procedury i częstotliwość działań służących przeciwdziałaniu naruszania godności i innych dóbr osobistych pracowników, dyskryminacji oraz mobbingowi, a także zasady równego traktowania. Jeżeli nie zostaną one ujęte w układzie zbiorowym lub regulaminie pracy, konieczne będzie wydanie odrębnego regulaminu.

– W praktyce warto jasno wskazać sposób zgłaszania nieprawidłowości, osoby odpowiedzialne za ich rozpatrywanie oraz zasady prowadzenia postępowania wyjaśniającego. Pracodawcy powinni również przeszkolić kadrę zarządzającą i dokumentować podejmowane działania. Samo przyjęcie procedury nie wystarczy, jeżeli pracownicy nie będą jej znali, a zgłoszenia pozostaną bez reakcji – dodaje Joanna Łuksza.

oprac. Emilia Panufnik

infor.pl

2026-09-25
/ Dodał:Gelen

Jedni płacą, bo tak nakazują przepisy. Inni nie płacą od lat i liczą na to, że nikt się o nich nie upomni. Państwo z kolei od dawna próbuje znaleźć sposób na naprawienie systemu, który z założenia miał finansować media publiczne, ale w praktyce nie jest w stanie zapewnić im wystarczających pieniędzy. Teraz pojawił się kolejny pomysł. Abonament RTV miałby zostać zastąpiony opłatą audiowizualną. I tym razem pada nie tylko ogólna obietnica reformy, ale także konkretny termin.

Jeszcze niedawno wystarczyło mieć telewizor, żeby państwo uznało, że czas sięgnąć do naszego portfela. Dziś problem jest znacznie bardziej skomplikowany, bo media oglądamy wszędzie: na telefonie, komputerze, tablecie czy platformach streamingowych. Trudno więc oprzeć cały system finansowania mediów publicznych na pytaniu, czy ktoś ma w domu konkretny odbiornik. Mimo to abonament RTV wciąż działa według zasad, które pamiętają zupełnie inną epokę.

Za radio i telewizor płacimy dziś więcej niż rok temu

Od początku 2026 roku obowiązują wyższe stawki abonamentu RTV. Za odbiornik radiowy trzeba zapłacić 9,50 zł miesięcznie. Rok wcześniej było to 8,70 zł. Jeszcze większa różnica dotyczy telewizorów. Miesięczna opłata wynosi obecnie 30,50 zł, podczas gdy w 2025 roku było to 27,30 zł.

Na pierwszy rzut oka nie są to kwoty, które powinny wywrócić domowy budżet do góry nogami. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy spojrzymy nie na wysokość opłaty, ale na to, ilu zobowiązanych rzeczywiście ją płaci. A tutaj sytuacja od lat wygląda podobnie.

Regularnie abonament RTV uiszcza niespełna 35 proc. osób, które powinny to robić. Pozostali albo nie płacą, albo nie wywiązują się z obowiązku w sposób regularny. I właśnie dlatego system, który miał sam finansować media publiczne, w praktyce nie wystarcza.

Kilka miliardów z budżetu zamiast pieniędzy z abonamentu

Skoro wpływy z abonamentu są niewystarczające, brakujące środki trzeba znaleźć gdzie indziej. W efekcie media publiczne są wspierane pieniędzmi z budżetu państwa. Co roku mowa jest o kwotach rzędu 2-3 mld zł. To właśnie ten mechanizm sprawia, że dyskusja o abonamencie RTV od dawna nie dotyczy wyłącznie kilkudziesięciu złotych miesięcznie płaconych przez pojedynczego gospodarza domu. Chodzi o cały sposób finansowania publicznego radia i telewizji.

System ma bowiem dwa problemy jednocześnie. Z jednej strony opłata jest obowiązkowa, ale duża część osób jej nie uiszcza. Z drugiej — pieniądze, których brakuje, trzeba później uzupełniać z innych źródeł. To dlatego kolejne rządy wracają do pomysłu przebudowania całego systemu.

Abonament RTV ma zastąpić opłata audiowizualna

Planowana reforma zakłada wprowadzenie opłaty audiowizualnej. Zgodnie z obecnymi zapowiedziami nowy system mógłby zacząć obowiązywać od 2027 roku. Najważniejsza zmiana dotyczyłaby sposobu naliczania opłaty. Nie byłaby ona związana z posiadaniem telewizora czy radia. Zamiast tego zostałaby przypisana do konkretnej osoby.To oznaczałoby odejście od obecnego modelu, w którym istotne znaczenie ma posiadanie i rejestracja odbiornika.

Nowa opłata mogłaby zostać powiązana z rozliczeniami podatkowymi — PIT lub CIT. Za jej pobieranie odpowiadałyby natomiast urzędy skarbowe. To duża zmiana również z punktu widzenia kontroli.

Dzisiaj obowiązek rejestracji odbiorników i pobierania abonamentu jest związany z Pocztą Polską. W nowym modelu system miałby zostać powiązany z administracją skarbową. W praktyce oznaczałoby to, że nie trzeba byłoby sprawdzać, czy ktoś ma telewizor albo radio. Liczyłby się sam fakt podlegania opłacie.

8 albo 9 zł miesięcznie. Brzmi dobrze? Jest jeden problem

Na papierze nowa opłata może wyglądać znacznie łagodniej niż obecny abonament. Mowa o stawce wynoszącej około 8-9 zł miesięcznie. Przy 8 zł byłoby to 96 zł rocznie. Przy 9 zł — 108 zł. Dla porównania, ktoś kto płaci teraz abonament za telewizor, musi wydać 30,50 zł miesięcznie. Przy opłacie za cały rok z góry obecna stawka daje 329 zł.

Samo radio kosztuje natomiast obecnie 9,50 zł miesięcznie, czyli 102,60 zł rocznie. Gdyby więc patrzeć wyłącznie na pojedynczą osobę, nowa opłata audiowizualna rzeczywiście mogłaby wyglądać atrakcyjniej niż obecny abonament telewizyjny.

Tyle, że właśnie tutaj pojawia się najważniejszy szczegół całej reformy. Nowa opłata miałaby być naliczana od osoby, a nie od gospodarstwa domowego.I to zmienia bardzo wiele.

Jedna osoba zapłaci mniej, rodzina może zapłacić więcej

Obecnie nie płacimy osobno za każdą osobę mieszkającą pod jednym adresem. Jeśli w domu mieszka kilka osób, obowiązek nie jest mnożony przez liczbę domowników.W przypadku opłaty audiowizualnej zasada miałaby wyglądać inaczej.

Załóżmy stawkę 9 zł miesięcznie. Jedna osoba zapłaci 9 zł miesięcznie, czyli 108 zł rocznie. Dwie — 18 zł miesięcznie i 216 zł rocznie., trzy — 27 zł miesięcznie i 324 zł rocznie. Czteroosobowe gospodarstwo domowe zapłaciłoby już 36 zł miesięcznie. W ciągu roku byłoby to 432 zł. Wychodzi więcej niż obecny roczny abonament telewizyjny wynoszący 329 zł.

To ważny szczegół, bo sama informacja o stawce 8-9 zł może sprawiać wrażenie, że reforma automatycznie oznacza niższe koszty. W rzeczywistości wszystko zależałoby od liczby osób podlegających opłacie oraz od ostatecznych zasad naliczania. Dlatego dla części gospodarstw domowych zmiana mogłaby oznaczać niższy rachunek, a dla innych, wyższy.

Kto zostanie zwolniony z nowej opłaty?

To jeden z elementów reformy, który nadal wymaga doprecyzowania. Na razie nie wiadomo dokładnie, czy i w jakim zakresie zwolnienia obowiązujące przy abonamencie RTV zostałyby przeniesione do nowego systemu.

Obecnie przepisy przewidują zwolnienia dla określonych grup osób. Abonamentu nie muszą płacić między innymi ci, którzy ukończyli 75 lat. Zwolnienie obejmuje także zaliczonych do pierwszej grupy inwalidzkiej oraz weteranów będących inwalidami wojennymi lub wojskowymi. Istnieje również zwolnienie dla tych, które ukończyli 60 lat i mają prawo do emerytury, jeśli wysokość opłaty nie przekracza miesięcznie 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

To, jak zostanie skonstruowany katalog zwolnień w nowym systemie, będzie miało więc bardzo duże znaczenie. Jeżeli podobne zasady zostaną zachowane, część osób nadal nie będzie ponosiła kosztów opłaty audiowizualnej. Jeżeli jednak przepisy zostaną skonstruowane inaczej, reforma może stworzyć obowiązek dla osób, które dzisiaj z abonamentu są zwolnione.

Poczta Polska straci, fiskus zyska nowe zadanie

Zmiana systemu oznaczałaby również zmianę instytucji odpowiedzialnych za pobieranie pieniędzy. Dzisiaj z abonamentem RTV związana jest przede wszystkim Poczta Polska. To ona zajmuje się między innymi kontrolą obowiązku rejestracji odbiorników. W przypadku opłaty audiowizualnej mechanizm miałby zostać przesunięty w stronę administracji skarbowej, a cały mechanizm zostałby powiązany z rozliczeniami podatkowymi.

Na razie pozostaje jednak najważniejsze pytanie: czy tym razem zapowiadana reforma rzeczywiście wejdzie w życie. Abonament RTV był już wielokrotnie przeznaczany do likwidacji, a kolejne pomysły na jego zastąpienie kończyły się na zapowiedziach. Tym razem wskazano jednak konkretny termin. Jeśli przygotowywane rozwiązania zostaną przyjęte, nowa opata miałaby obowiązywać od 2027 roku.

infor.pl

2026-09-24
/ Dodał:Gelen

Pracodawca może finansować pracownikom posiłki do 450 zł miesięcznie, a wartość takiego świadczenia może zostać wyłączona z podstawy wymiaru składek. Co ważne, przepisy nie wymagają, aby posiłek był wydawany w miejscu pracy. Zamiast tego pracownik może otrzymać kartę przedpłaconą i wykorzystać ją na zakup posiłku. Czy można zapłacić nią także w restauracji?

450 zł na posiłki dla pracownika. Nie każdy dostanie tę kwotę

Zasady określa § 2 ust. 1 pkt 11 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 18 grudnia 1998 r. Obecny limit 450 zł miesięcznie obowiązuje od 1 września 2023 r. Wtedy zmieniono przepisy dotyczące finansowanych przez pracodawcę posiłków, podnosząc limit wartości świadczenia wyłączonego z podstawy wymiaru składek.

Przepis pozwala wyłączyć z podstawy wymiaru składek wartość finansowanych przez pracodawcę posiłków udostępnianych pracownikom do spożycia, jeżeli pracownik nie ma prawa do ekwiwalentu z tego tytułu. Obejmuje również wartość bonów, talonów, kuponów i kart przedpłaconych, pod warunkiem że uprawniają one do nabycia wyłącznie posiłków w placówkach gastronomicznych lub handlowych. Limit wynosi 450 zł miesięcznie.

Ważne

Pracodawca sam decyduje, czy chce wprowadzić takie świadczenie i w jakiej wysokości. Może więc finansować posiłki w kwocie niższej niż 450 zł albo w ogóle nie oferować pracownikom takiego benefitu.

Pracownik dostanie więcej niż 450 zł. ZUS obejmie nadwyżkę

450 zł jest górną granicą wyłączenia z podstawy wymiaru składek. Jeżeli pracodawca przyzna pracownikowi świadczenie w wyższej kwocie, nadwyżka nie korzysta już z tego wyłączenia. Przykładowo, jeśli na kartę przedpłaconą trafi 500 zł, z podstawy wymiaru składek można wyłączyć 450 zł. Pozostałe 50 zł trzeba uwzględnić w podstawie składek. Przy świadczeniu w wysokości 600 zł sytuacja wygląda podobnie: 450 zł mieści się w limicie, natomiast 150 zł nadwyżki podlega oskładkowaniu na zasadach ogólnych.

Jeżeli pracodawca przyzna dokładnie 450 zł, cała ta kwota może zostać wyłączona z podstawy wymiaru składek, o ile spełnione są pozostałe warunki określone w przepisach.

Pracodawca daje kartę na posiłki. Można nią zapłacić w restauracji

Pracodawca nie ma obowiązku organizowania własnej stołówki czy wydawania posiłków na terenie zakładu pracy. Może przekazać im kartę przedpłaconą, jeżeli karta uprawnia do nabywania wyłącznie posiłków w placówkach gastronomicznych lub handlowych. W praktyce może to być więc karta, którą pracownik zapłaci za lunch w restauracji, barze, stołówce czy innym punkcie gastronomicznym. Przepisy zatem nie wymagają, aby posiłek był wydawany bezpośrednio przez pracodawcę. Kluczowe jest jednak przeznaczenie świadczenia. Nie chodzi o zwykłą kartę płatniczą, którą można wykorzystać na dowolne zakupy.

450 zł od pracodawcy, ale nie w gotówce. Jest ważny warunek

Pracodawca nie może zamiast finansowania posiłków wypłacić pracownikowi 450 zł w gotówce ani przekazać mu ekwiwalentu pieniężnego. Taka forma świadczenia nie spełnia warunku określonego w przepisie. Jeżeli pracodawca finansuje posiłki za pomocą karty przedpłaconej, pracownik powinien móc wykorzystać ją na zakup posiłków. Nie jest to więc dodatkowa kwota do wynagrodzenia, którą można przeznaczyć na dowolny cel.

Karta na posiłki może być korzystniejsza niż podwyżka wynagrodzenia

Finansowanie posiłków do 450 zł miesięcznie może być dla pracownika korzystniejsze niż podwyżka wynagrodzenia o taką samą kwotę brutto. W przypadku świadczenia spełniającego warunki określone w przepisach jego wartość do 450 zł nie jest uwzględniana w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Przy zwykłej podwyżce 450 zł brutto część tej kwoty przeznaczana jest natomiast na składki i podatek, dlatego pracownik otrzymuje niższą kwotę netto.

Posiłek od pracodawcy nie zawsze jest benefitem. W tych sytuacjach jest obowiązkowy

Finansowanie posiłków jako benefitu pracowniczego trzeba odróżnić od posiłków profilaktycznych. W tym drugim przypadku nie chodzi o dobrowolne świadczenie, ale o obowiązek pracodawcy wynikający z warunków, w jakich wykonywana jest praca. Zgodnie z art. 232 Kodeksu pracy pracodawca musi nieodpłatnie zapewnić odpowiednie posiłki i napoje pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnie uciążliwych, jeżeli jest to niezbędne ze względów profilaktycznych.

Szczegółowe zasady określa rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. Obowiązek zapewnienia posiłku dotyczy m.in. określonych prac wymagających dużego wysiłku fizycznego, prac wykonywanych w określonych warunkach temperaturowych, na otwartej przestrzeni zimą oraz pod ziemią.

450 zł na kartę nie zastąpi posiłku profilaktycznego

Karta żywieniowa do 450 zł może być dobrowolnym benefitem, który pracodawca oferuje pracownikom. Jeżeli zostaną spełnione warunki określone w rozporządzeniu składkowym, jej wartość do wysokości 450 zł może zostać wyłączona z podstawy wymiaru składek.

Posiłek profilaktyczny jest natomiast świadczeniem, które pracodawca ma obowiązek zapewnić, jeżeli pracownik wykonuje pracę w warunkach określonych w przepisach BHP. Samo przyznanie pracownikowi karty lunchowej nie zastępuje więc automatycznie tego obowiązku.

Podstawa prawna

Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz. U. z 2023 r. poz. 728)

infor.pl

Napisz do nas

Twoja opinia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli chcesz podzielić się swoimi sugestiami, masz pytania lub inne sprawy związane z działalnością związku, skorzystaj z formularza kontaktowego.

Czekamy na Twoje wiadomości!

Formularz kontaktowy

    Świerze Górne, 26-900 Kozienice

    NIP: 812-16-68-215
    REGON: 670812058
    KRS: 0000 20 38 86
    BANK: 91 1020 4317 0000 5202 0111 0162

      |  

    © 2024 mzzpzew.eu