MZZPZEW.EU

Witamy na stronie internetowej Międzyzakładowego
Związku Zawodowego Pracowników Zmianowych
w Enea Wytwarzanie sp. z o.o.

Strona główna

Aktualności

  • All Posts
  • Aktualności

2026-03-19
/ Dodał:Gelen

W Polsce w 2025 roku zjawisko wypalenia zawodowego osiągnęło skalę, która nie może być ignorowana – według badań prof. Dominiki Maison z Uniwersytetu Warszawskiego aż 64% Polaków deklaruje, że doświadczyło objawów wypalenia zawodowego, a 80% uważa je za poważny problem . Stan ten, choć najczęściej kojarzony z pracownikami etatowymi, coraz bardziej dotyka także przedsiębiorców - ludzi, których działalność powinna być realizacją misji, a często staje się źródłem chronicznego stresu i utraty sensu pracy.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda stabilnie. Procesy są uporządkowane, wyniki finansowe przewidywalne, marka rozpoznawalna, zespół kompetentny. Firma funkcjonuje bez większych turbulencji, a z perspektywy rynku trudno wskazać wyraźne zagrożenia. Właśnie w takich warunkach coraz częściej ujawnia się cichy kryzys lidera. Znika ekscytacja nowymi projektami, kolejne sukcesy nie przynoszą satysfakcji, a w ich miejsce pojawia się trudne do uchwycenia poczucie pustki. To stan, który rzadko jest widoczny w raportach finansowych, ale realnie wpływa na jakość przywództwa.

Zmęczenie a wypalenie? Zasadnicza różnica

Kluczowe jest rozróżnienie między przemęczeniem a wypaleniem. Chroniczne zmęczenie dotyczy poziomu zasobów, jest efektem intensywnej pracy i ustępuje po regeneracji. Odpoczynek przywraca energię, koncentrację i motywację. Wypalenie ma inny charakter. Urlop nie przynosi trwałej poprawy, a po powrocie do pracy powraca to samo uczucie braku sensu i zobojętnienia. Ciało może odpoczywać, ale psychika pozostaje w stanie napięcia i dystansu. Problem nie polega już na braku sił, lecz na erozji relacji z własną rolą zawodową i zbudowaną przez lata tożsamością.

Psychologia opisuje wypalenie poprzez trzy wymiary: wyczerpanie emocjonalne, cynizm i dystans wobec pracy oraz poczucie nieadekwatności mimo obiektywnych osiągnięć. W przypadku przedsiębiorcy jest to szczególnie dotkliwe, ponieważ jego rola zawodowa często stanowi centralny filar samooceny.

Złota klatka sukcesu

Jednym z najbardziej podstępnych aspektów wypalenia wśród przedsiębiorców jest kontekst społeczny, w którym ono się pojawia. Stabilność finansowa i rozpoznawalność rynkowa budują obraz osoby spełnionej. W takim otoczeniu przyznanie się do kryzysu bywa trudne, ponieważ sukces zewnętrzny wydaje się wykluczać wewnętrzne problemy. W psychologii funkcjonuje pojęcie nieuznanej straty - pasji, energii czy sensu, która nie jest dostrzegana ani akceptowana przez otoczenie. Przedsiębiorca pozostaje więc sam z poczuciem winy i przekonaniem, że skoro firma prosperuje, problem musi leżeć wyłącznie po jego stronie. Dodatkowo dochodzi do silnej identyfikacji z biznesem. Firma staje się przedłużeniem osoby właściciela, a wypalenie zaczyna być interpretowane nie jako kryzys zawodowy, lecz jako osobista porażka.

Wypalenie jako proces

Wypalenie nie jest nagłym załamaniem, lecz procesem, który rozwija się etapami. Początkowo dominuje faza intensywnego zaangażowania - energia, pasja i gotowość do pracy ponad miarę. Granice między życiem prywatnym a zawodowym stopniowo się zacierają. Z czasem entuzjazm ustępuje miejsca rutynie, presji wyników i rosnącej odpowiedzialności. Pojawia się chroniczne zmęczenie, a następnie wyczerpanie emocjonalne. Cynizm i dystans wobec pracy zaczynają pełnić funkcję mechanizmu obronnego - obojętność chroni przed dalszym obciążeniem psychicznym. W zaawansowanej fazie może pojawić się apatia, spadek sprawczości i objawy depresyjne.

Jednym z pierwszych i najbardziej charakterystycznych sygnałów ostrzegawczych jest utrata pozytywnej antycypacji. Projekty, które wcześniej budziły ekscytację, przestają cieszyć. Nowe wyzwania nie mobilizują, a obowiązki zaczynają być postrzegane wyłącznie jako ciężar. To moment, w którym sukces przestaje smakować, mimo że formalnie niczego mu nie brakuje.

Konsekwencje dla firmy i rodziny

Wypalenie przedsiębiorcy nigdy nie jest wyłącznie jego osobistym kryzysem. W organizacji lider pełni funkcję regulatora emocjonalnego. Jego sposób reagowania, poziom energii i jakość decyzji wyznaczają standard dla całego zespołu. Gdy pojawia się wyczerpanie, dystans i cynizm, szybko odbija się to na kulturze pracy. Komunikacja staje się chłodniejsza lub bardziej impulsywna, maleje klarowność kierunku, a decyzje są odkładane lub podejmowane reaktywnie, pod presją.

Zespół bardzo szybko wyczuwa zmianę. Spada zaangażowanie, rośnie niepewność, pojawiają się napięcia i konflikty. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do utraty kluczowych pracowników i osłabienia stabilności organizacji. Wypalony lider, nawet przy najlepszych intencjach, przestaje być źródłem energii i wizji, a zaczyna zarządzać głównie bieżącym ryzykiem.

Równolegle narasta koszt prywatny. Przedsiębiorca może być fizycznie obecny w domu, lecz mentalnie pozostaje w firmie, analizuje decyzje, przewiduje zagrożenia, wraca myślami do konfliktów. Chroniczne napięcie utrudnia prawdziwą regenerację, a relacje rodzinne zaczynają funkcjonować w cieniu nieustannej presji. Pojawia się podwójne obciążenie: w pracy poczucie, że nie daje się zespołowi wystarczającego wsparcia, w domu przekonanie o emocjonalnej nieobecności. Ta spirala winy i izolacji znacząco przyspiesza pogłębianie się kryzysu.

Utrata sensu to najgłębszy wymiar kryzysu

Najbardziej destrukcyjnym wymiarem wypalenia nie jest zmęczenie ani nawet spadek motywacji, lecz utrata „dlaczego”. To moment, w którym pierwotna misja, powód, dla którego firma powstała, przestaje być realnym źródłem energii. Zastępują ją wskaźniki, targety, marże i kolejne etapy wzrostu. Biznes zaczyna być zarządzany poprawnie, ale przeżywany bez zaangażowania.

Stabilność finansowa, która miała dawać poczucie bezpieczeństwa i satysfakcji, nie przynosi oczekiwanego spełnienia. Pojawia się wewnętrzny dysonans: „wszystko działa, a jednak czegoś brakuje”. To często sygnał rozbieżności między osobistymi wartościami a realnym sposobem prowadzenia firmy, między tym, kim lider jest, a tym, jak funkcjonuje na co dzień. Zdarza się również, że obrana ścieżka biznesowa była racjonalną odpowiedzią na trendy rynkowe, presję otoczenia lub oczekiwania rodziny, lecz nigdy nie była w pełni zgodna z naturalnymi talentami i motywacjami przedsiębiorcy. Sukces materialny nie kompensuje wtedy braku wewnętrznej spójności.

Właśnie w tym punkcie pojawia się najbardziej niewygodne, ale i najbardziej uczciwe pytanie: czy to, co zostało zbudowane, jest rzeczywiście „moje”? Jeśli odpowiedź nie jest jednoznaczna, kryzys sensu staje się nie tyle zagrożeniem, ile zaproszeniem do głębokiej rewizji kierunku dalszego działania.

Gdy lider gaśnie, firma traci czas

Z perspektywy doradcy restrukturyzacyjnego zależność między kondycją psychiczną lidera a sytuacją finansową firmy jest aż nadto widoczna. W zdecydowanej większości przypadków kryzys nie zaczyna się od nagłego załamania sprzedaży czy wypowiedzenia kluczowej umowy. Zaczyna się od opóźnionej decyzji. Od jednego nieodbytego spotkania z bankiem. Od niepodjętej rozmowy z głównym dostawcą. Od miesiąca zwłoki w uporządkowaniu kosztów.

Wypalenie rzadko generuje spektakularne błędy. Ono powoduje paraliż decyzyjny. Lider widzi pogarszające się wskaźniki, ale odkłada reakcję, licząc, że sytuacja „sama się poprawi”. W praktyce restrukturyzacyjnej najczęściej spotyka się firmy, które miały jeszcze kilka miesięcy wcześniej realne szanse na bezpieczną reorganizację, lecz brak energii i odwagi do podjęcia trudnych kroków przesunął je w strefę wysokiego ryzyka.

W restrukturyzacji czas jest kluczowym aktywem. Opóźnienie decyzji o kwartał potrafi diametralnie zmienić rokowania. Spadek płynności przyspiesza lawinowo, wierzyciele tracą zaufanie, kontrahenci skracają terminy płatności, a banki ograniczają finansowanie. To nie są procesy liniowe - one eskalują. Każdy miesiąc zwłoki zwiększa koszt naprawy.

W praktyce doradczej wyraźnie widać, że skuteczność restrukturyzacji w ogromnym stopniu zależy od postawy zarządu. Tam, gdzie lider zachowuje sprawczość, transparentnie komunikuje się z wierzycielami i zespołem oraz podejmuje decyzje w oparciu o dane, proces naprawczy może być uporządkowany i kontrolowany. Tam, gdzie dominuje wyczerpanie, lęk i unikanie konfrontacji, restrukturyzacja staje się gaszeniem pożaru, a nie zaplanowanym procesem odbudowy.

Co zrobić, gdy sukces przestaje smakować?

Reakcja na wypalenie nie może być intuicyjna ani powierzchowna. To nie jest stan, który „sam minie”, ani problem, który rozwiąże kolejny urlop. Kluczowe jest precyzyjne rozpoznanie sytuacji: jeśli regeneracja nie przywraca energii, jeśli narasta cynizm wobec pracy, a poczucie sensu systematycznie słabnie, mamy do czynienia z kryzysem strukturalnym, a nie chwilowym przeciążeniem.

Wypalenie przedsiębiorcy wymaga profesjonalnego wsparcia. Psychoterapia, praca z psychologiem czy doświadczonym coachem biznesowym nie są oznaką słabości, lecz elementem odpowiedzialnego zarządzania własnym kapitałem psychicznym. Lider, który ignoruje sygnały ostrzegawcze, ryzykuje nie tylko własnym zdrowiem, ale także stabilnością organizacji. Drugim krokiem powinien być strategiczny przegląd modelu działania firmy. W praktyce oznacza to twardy audyt energetyczny: które obszary działalności pochłaniają nieproporcjonalnie dużo uwagi i napięcia przy relatywnie niskim zwrocie strategicznym? Gdzie lider funkcjonuje operacyjnie zamiast strategicznie? Jakie decyzje są odkładane, bo wymagają odwagi lub zmiany struktury odpowiedzialności?

W tym kontekście delegowanie przestaje być kwestią efektywności operacyjnej, a staje się warunkiem przetrwania. Przedsiębiorca nie może jednocześnie pełnić roli stratega, operacyjnego menedżera i kontrolera każdego detalu. Brak zaufania i nadmierna kontrola są jednymi z głównych akceleratorów wypalenia. Odbudowanie przestrzeni mentalnej jest niezbędne, by wrócić do myślenia długoterminowego. Najtrudniejszy, ale często kluczowy element dotyczy redefinicji sukcesu. Jeśli jedynym miernikiem wartości pozostają przychody, wzrost i udział w rynku, każdy spadek energii będzie interpretowany jako osobista porażka. Tymczasem dojrzałe przywództwo wymaga rozszerzenia definicji sukcesu o spójność z własnymi wartościami, poczucie wpływu i satysfakcję z procesu budowania organizacji.

Wypalenie nie musi oznaczać końca drogi zawodowej. Może być sygnałem, że dotychczasowy model funkcjonowania wyczerpał się i wymaga korekty. Dla wielu przedsiębiorców staje się momentem przełomowym, impulsem do przebudowy struktury firmy, zmiany roli lidera lub powrotu do pierwotnej misji. Sukces definiowany wyłącznie przez wyniki finansowe jest konstrukcją kruchą. Bez poczucia sensu i wewnętrznej równowagi pozostaje jedynie dobrze utrzymaną fasadą. Trwałe przywództwo wymaga czegoś więcej niż wzrostu - wymaga odporności psychicznej i odwagi do redefinicji własnej drogi.

Komentarz ekspercki przygotował Mateusz Haśkiewicz - kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, radca prawny, prezes zarządu Haśkiewicz Dyła Restrukturyzacje Upadłości sp. z o.o., twórca kanału na You Tube "Biznes w kryzysie".

[1] https://panelariadna.pl/news/zmeczeni-zdemotywowani-i-na-skraju-wypalenia-zawodowego-praca-polakow-w-soczewce?utm_source=chatgpt.com

oprac. Kinga Olszacka

2026-03-18
/ Dodał:Gelen

Przepisy kodeksu pracy dotyczące monitoringu w związku z rozwojem technologii mogą nie nadążać za rzeczywistością - pisze w czwartek „Dziennik Gazeta Prawna”.

Monitoring w miejscu pracy - skala zjawiska

Wyzwaniem dla ochrony danych osobowych są kolejne rozwiązania technologiczne, które stosuje się w codziennym życiu. Jak podaje gazeta - problem gromadzenia danych dotyczy miejsca pracy. Coraz częściej pracownicy są monitorowani nie tylko przez kamery, ale także przez narzędzia analizujące ich aktywność w systemach informatycznych, lokalizację GPS, czy sposób korzystania ze sprzętu służbowego. Problem ten był niedawno przedmiotem obrad Rady Ochrony Pracy działającej przy Sejmie. W trakcie dyskusji zwracano uwagę, że przepisy kodeksu pracy dotyczące monitoringu w związku z rozwojem technologii mogą nie nadążać za rzeczywistością.

Inne zdanie w tej sprawie ma Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zapytane przez „DGP” wskazało, że obowiązujące przepisy mają charakter „technologicznie neutralny”, dlatego mogą być stosowane również wobec nowych narzędzi monitoringu. Z tych względów na razie resort nie planuje więc zmian legislacyjnych w tym zakresie.

Ryzyka dla pracowników i pracodawców

- Generuje to poważne ryzyka po obu stronach stosunku pracy. – Pracownicy mogą być poddawani coraz bardziej zaawansowanym formom nadzoru bez adekwatnych gwarancji przejrzystości i proporcjonalności, natomiast pracodawcy funkcjonują w stanie istotnej niepewności prawnej – mówi w „DGP” dr Dominika Dörre-Kolasa, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski.

Przykłady technologii wywołujących kontrowersje

Eksperci wyrażają również wątpliwości np. wobec nowego produktu firmy Meta. Chodzi o okulary, które pozwalają na nagrywanie w czasie rzeczywistym otoczenia i robienie zdjęć, a także zbierają dane biometryczne osób z nich korzystających. Są bowiem sterowane za pomocą technologii EMG, która odczytuje sygnały wysyłane przez mięśnie i przekazuje je do aplikacji - czytamy w „DGP”.

O tym, że okulary rejestrują obraz, informuje jedynie zielona lampka wbudowana w oprawkę okularów. Często osoba, która jest nagrywana, nawet o tym nie wie. Rodzą się wątpliwości co do tego, czy nie dochodzi do naruszenia prawa do prywatności osób nagrywanych, a także czy wypełnione są obowiązki, jakie nakłada RODO na podmiot, który zbiera w ten sposób dane - podaje „DGP”.

oprac. Anna Rymkiewicz

2026-03-17
/ Dodał:Gelen

Jednym z zadań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest nadzór nad wydatkowaniem środków z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Działania te polegają m.in. na kontroli w zakresie zwolnień lekarskich. ZUS kontroluje, czy osoba, której wystawiono zwolnienie lekarskie rzeczywiście jest niezdolna do pracy oraz czy wystawione zaświadczenie lekarskie jest zasadne. ZUS kontroluje także prawidłowość wykorzystywania zwolnień lekarskich, czyli co faktycznie robi osoba na zwolnieniu lekarskim. Ale nie tylko ZUS ma prawo kontrolować zwolnienia lekarskie – również pracodawcy mają prawo sprawdzić, czy pracownik uczciwie korzysta z eZLA. Regionalni rzecznicy prasowi ZUS wyjaśniają te kwestie.

Zwolnienia lekarskie. Dwa rodzaje kontroli z ZUS-u

- ZUS prowadzi dwa rodzaje kontroli zaświadczeń lekarskich. Pierwsza dotyczy prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy. Kontrolę tę przeprowadzają lekarze orzecznicy ZUS, którzy weryfikują, czy ubezpieczony rzeczywiście jest niezdolny do pracy oraz czy wystawione zaświadczenie lekarskie jest zasadne. Druga kontrola dotyczy prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. Polega ona na sprawdzeniu, czy osoba korzystająca ze zwolnienia przestrzega zasad, które są zgodnie z jego celem, tj. czy nie podejmuje pracy ani innych działań mogących utrudniać powrót do zdrowia. Kontrole prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich mogą również przeprowadzać pracodawcy zatrudniający powyżej 20 osób - informuje Katarzyna Krupicka, rzeczniczka ZUS w województwie podlaskim.

- W 2024 roku ZUS w województwie podlaskim przeprowadził 12,3 tys. kontroli zwolnień lekarskich, w wyniku których zakwestionowano 510 świadczeń chorobowych na łączną kwotę 710 tys. zł. W pierwszym kwartale 2025 roku przeprowadzono ponad 3 tys. kontroli, a 99 świadczeń na kwotę 188,1 tys. zł zostało cofniętych i wstrzymanych – dodaje rzeczniczka.

Dodatkowym elementem działań ZUS-u jest obniżanie świadczeń chorobowych do 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w przypadku, gdy tytuł do ubezpieczenia chorobowego ustaje. W 2024 roku w regionie obniżono w ten sposób wypłaty na łączną kwotę 4,02 mln zł, obejmujące ok 1,3 tys. osób. W pierwszym kwartale 2025 roku obniżono wypłaty o kolejny 1, 15 tys. zł, co dotyczyło blisko 370. osób. Łączne efekty kontroli wyniosły: 4,73 mln zł w 2024 r. oraz 1,34 mln zł w I kwartale 2025 r.

Zwolnienie lekarskie to nie urlop

ZUS przypomina, że czas przebywania na zwolnieniu lekarskim nie jest okresem, który można wykorzystywać według własnego uznania, jak ma to miejsce w przypadku urlopu wypoczynkowego. Jego podstawowym celem jest powrót do zdrowia i odzyskanie zdolności do pracy. Ubezpieczony, który jest niezdolny do pracy z powodu choroby, może jedynie wykonywać podstawowe czynności życia codziennego oraz te związane z jego stanem zdrowia, takie jak wizyta u lekarza, wyjście do apteki, czy zrobienie niezbędnych zakupów spożywczych.

Zgodnie z przepisami, ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego za cały okres kontrolowanego zwolnienia, jeśli w tym czasie wykonuje pracę zarobkową albo wykorzystuje zwolnienie niezgodnie z przeznaczeniem. W takich przypadkach ZUS wstrzymuje wypłatę świadczenia, a jeśli już zostało ono wypłacone – nakazuje jego zwrot. Natomiast w przypadku kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy, jeśli lekarz orzecznik ZUS stwierdzi, że ubezpieczony odzyskał zdolność do pracy, zwolnienie lekarskie zostaje skrócone.

W takiej sytuacji ubezpieczony zachowuje prawo do świadczenia chorobowego jedynie do dnia badania.

Przykłady wykrytych nadużyć

Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa podlaskiego przytacza najbardziej jaskrawe przykłady niewłaściwego wykorzystywania zwolnień lekarskich, jakie wykrył ZUS w tym województwie.

Pewna osoba przebywając na e-ZLA brała udział w konkursie kulinarnym. Zdarzyła się również sytuacja, gdy mężczyzna wyjechał do Stanów Zjednoczonych będąc na zwolnieniu lalkarskim i twierdził, że będzie się tam rehabilitował. A jego rehabilitacja polegała na tym, że wychodził jedynie na spacery. Przyłapany został również myśliwy, który w czasie choroby uczestniczył w obchodach jubileuszu koła łowieckiego oraz wycieczce organizowanej przez organizację związkową.

Pozbawiona przez ZUS zasiłku chorobowego została także osoba, która podczas pobierania świadczenia po ustaniu zatrudnienia poszukiwała nowej pracy. W tym czasie wzięła udział w rekrutacji , którą udało jej się przejść pozytywnie. Musiała jednak uzyskać zaświadczenie lekarza medycyny pracy o odzyskaniu zdolności do pracy i niestety w taki sposób straciła prawo do pobieranego zasiłku.

Chorobowe stracił również lekarz, który sam korzystając z czasowej niezdolności do pracy, wystawiał zwolnienia lekarskie innym pacjentom. Wciąż zdarzaj się przypadki radnych, którzy w czasie zwolnienia chorobowego biorą udział w sesjach rady gminy, posiedzeniach rad nadzorczych czy imprezach okolicznościowych.

Wszystkie te działania były niezgodne z celem zwolnienia lekarskiego i skutkowały utratą prawa do świadczeń chorobowych.

Pracodawca też może sprawdzać czy jego pracownik prawidłowo wykorzystuje zwolnienie lekarskie

Ponad 2,5 tys. kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich przeprowadzili w I kwartale 2025 r. pracownicy z pomorskich placówek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W co dziesiątym przypadku zakończyło się to odebraniem prawa do zasiłku na łączną kwotę, która przekroczyła pół miliona złotych. Ale nie tylko ZUS może reagować – również pracodawcy mają prawo sprawdzić, czy pracownik uczciwie korzysta z eZLA - pisze Krzysztof Cieszyński, Regionalny Rzecznik Prasowy województwa pomorskiego.

Co można robić na zwolnieniu lekarskim?

Jak wyjaśnia Rzecznik, pracodawca, może kontrolować, czy jego pracownik prawidłowo wykorzystuje zwolnienie lekarskie z powodu choroby lub sprawowania opieki i sprawdzić czy nie pracuje on w tym czasie zarobkowo albo nie wykorzystuje go niezgodnie z jego celem. W czasie zwolnienia pracownik powinien bowiem postępować w tak, by jak najszybciej odzyskać sprawność i wrócić do pracy. Na zwolnieniu chory powinien podejmować tylko taką aktywność, która nie przeszkodzi w dochodzeniu do zdrowia. Pracownika można kontrolować zarówno wtedy, gdy lekarz zaznaczył na zwolnieniu „chory powinien leżeć”, jak i wtedy gdy zaznaczył „chory może chodzić”. W przypadku zwolnienia „na opiekę” dodatkowo sprawdza się, czy inni członkowie rodziny mogą podjąć się w tym czasie opieki. Nie dotyczy to jednak opieki nad chorym dzieckiem w wieku do 2 lat.

Częste i krótkie zwolnienia

Warto zwrócić uwagę na osoby, które korzystają często z krótkich zwolnień lekarskich, otrzymują kolejne zwolnienia od różnych lekarzy, korzystają z kolejnych okresów zasiłkowych albo już wcześniej niewłaściwie wykorzystywały zwolnienie. Pracodawcy dostają informację o zwolnieniach na bieżąco, na PUE/eZUS.

Kiedy pracodawca może samodzielnie skontrolować pracownika na zwolnieniu lekarskim

Pracodawca może samodzielnie skontrolować jak pracownik wykorzystuje zwolnienie lekarskie, jeśli z własnych środków wypłaca mu wynagrodzenie za czas choroby. Gdy za czas zwolnienia przysługuje zasiłek chorobowy, opiekuńczy albo świadczenie rehabilitacyjne, o tym, kto przeprowadzi kontrolę, decyduje liczba osób zgłoszonych do ubezpieczenia chorobowego. Gdy firma zgłasza do 20 osób, to pracowników kontroluje ZUS, który wypłaca im zasiłki chorobowe. Pracodawca musi wtedy wystąpić z wnioskiem o kontrolę. ZUS ją przeprowadzi i poinformuje o ustaleniach. Gdy do ubezpieczenia chorobowego zgłoszonych jest więcej niż 20 osób pracodawca może kontrolować sam.

Gdzie znaleźć chorego pracownika?

Pracownika można kontrolować tam gdzie mieszka na stałe lub czasowo, w pracy lub miejscu gdzie aktualnie może przebywać. Jeżeli pracownika podczas kontroli nie było w domu, trzeba ją powtórzyć i wyjaśniać przyczynę nieobecności. Jeśli pracownik odmówi wyjaśnień albo nie udzieli ich w wyznaczonym terminie, uznaje się, że wykorzystywał zwolnienie niezgodnie z jego celem.

Gdy pracodawca podczas kontroli stwierdzi nieprawidłowości to spisuje protokół kontroli. Jeśli pracownik nie zgłosi do niego uwag, jest on podstawą do pozbawienia go prawa do świadczenia za cały okres zwolnienia - wyjaśnia Krzysztof Cieszyński, Regionalny Rzecznik Prasowy województwa pomorskiego.

oprac. Paweł Huczko

Napisz do nas

Twoja opinia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli chcesz podzielić się swoimi sugestiami, masz pytania lub inne sprawy związane z działalnością związku, skorzystaj z formularza kontaktowego.

Czekamy na Twoje wiadomości!

Formularz kontaktowy

    Świerze Górne, 26-900 Kozienice

    NIP: 812-16-68-215
    REGON: 670812058
    KRS: 0000 20 38 86
    BANK: 91 1020 4317 0000 5202 0111 0162

      |  

    © 2024 mzzpzew.eu