MZZPZEW.EU

Witamy na stronie internetowej Międzyzakładowego
Związku Zawodowego Pracowników Zmianowych
w Enea Wytwarzanie sp. z o.o.

Strona główna

Aktualności

  • All Posts
  • Aktualności

2026-04-08
/ Dodał:Gelen

Sejm przyjął nowelizację przepisów, która wprowadza do polskiego prawa możliwość pozasądowego rozwiązania małżeństwa. Oznacza to, że część par będzie mogła rozwieść się bez udziału sądu, bez rozpraw i bez wielomiesięcznego wyczekiwania na wyrok. Zamiast tego procedura ma się odbywać w urzędzie stanu cywilnego, szybko i sprawnie. Od kiedy rewolucja w rozwodach?

Nowe przepisy mają jednak swoje ograniczenia. Oznacza to, że z uproszczonej ścieżki rozwodowej skorzystają tylko wybrane małżeństwa.

Rozwód w urzędzie stanu cywilnego zamiast w sądzie

Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości zakłada wprowadzenie do polskiego prawa tzw. rozwodu pozasądowego. Procedura będzie odbywać się przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, który sprawdzi spełnienie wszystkich ustawowych warunków i dokona odpowiedniego wpisu w rejestrze stanu cywilnego. Oznacza to, że część małżeństw będzie mogła zakończyć związek bez procesu sądowego.

13 marca 2026 za przyjęciem ustawy zagłosowało 242 posłów, przeciw było 187 parlamentarzystów (170 głosów PIS, pozostałe Konfederacja), a 2 osoby wstrzymały się od głosu (Janusz Cieszyński i Agnieszka Ścigaj).

Kto skorzysta z rozwodu w urzędzie stanu cywilnego?

Nowa procedura będzie dostępna tylko dla małżeństw spełniających określone warunki.

Z rozwodu w urzędzie będą mogły skorzystać wyłącznie pary, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci, których małżeństwo trwa dłużej niż rok, w których żona nie jest w ciąży, a oboje małżonkowie są zgodni do rozwiązania małżeństwa.

Jeżeli którykolwiek z tych warunków nie będzie spełniony, rozwód nadal będzie musiał odbywać się przed sądem.

Ile będzie kosztować rozwód w USC?

Nowa procedura, jak wszystko, nie będzie darmowa. Złożenie zapewnienia oraz oświadczenia o rozwiązaniu małżeństwa ma kosztować po 300 zł każde, czyli łączna opłata dla rozwodzącej się pary wyniesie 600 zł.

To właściwie tyle samo, ile obecnie wynosi opłata od pozwu rozwodowego w sądzie. Autorzy projektu podkreślają jednak, że procedura w urzędzie ma być znacznie szybsza i prostsza. Dodatkowo te osoby będą mogły uniknąć kosztów związanych z wynajęciem pełnomocnika.

Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?

Podczas prac nad ustawą wprowadzono poprawkę dotyczącą terminu wejścia nowych przepisów w życie. Pierwotnie planowano, że nowe regulacje zaczną obowiązywać po 12 miesiącach od ogłoszenia ustawy. Ostatecznie zdecydowano, że rozwód pozasądowy zacznie funkcjonować już od 1 stycznia 2027 roku.

Ile rozwodów mogłoby odbywać się poza sądem?

Jak donosi GUS w 2024 roku zawarto ponad 135 tys. nowych związków małżeńskich. To o prawie 10 tys. mniej niż rok wcześniej. W tym samym czasie rozpadło się ponad 57 tys. par małżeńskich.

Jak podaje GUS ponad 57% rozwodów dotyczy małżeństw wychowujących małoletnie dzieci, czyli nawet 40% rozwodów dotyczy par bez wspólnych małoletnich dzieci. To oznacza, że potencjalnie nawet około 20 tysięcy rozwodów rocznie mogłoby odbywać się poza sądem - w urzędzie stanu cywilnego.

To jednak tylko wyliczenia statystyczne. W praktyce liczba rozwodów poza sądem może być znacznie mniejsza, ponieważ pary będą musiały spełnić określone warunki, dlatego realnie może chodzić o kilkanaście tysięcy spraw rocznie.

infor.pl

2026-04-07
/ Dodał:Gelen

Czy to już czas, żeby zakończyć zawodową karierę, czy lepiej jeszcze chwilę pozostać aktywnym? Takie pytanie zadaje sobie wielu Polaków osiągających wiek emerytalny. Sama decyzja o przejściu na emeryturę to jedno, ale równie istotny okazuje się moment jej podjęcia. Niekiedy wystarczy przesunąć ją o kilka tygodni, by przyszłe świadczenie wzrosło nawet o kilkaset złotych miesięcznie.

Wiek emerytalny to dopiero początek decyzji

W Polsce kobiety mogą zakończyć aktywność zawodową po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni po 65. W praktyce oznacza to, że w tym roku prawo do emerytury uzyskują odpowiednio osoby urodzone w 1966 oraz 1961 roku. Osiągnięcie wymaganego wieku nie oznacza jednak, że natychmiastowe złożenie wniosku jest najlepszym rozwiązaniem.

Dlaczego? Bo termin zakończenia pracy ma bezpośredni wpływ na wysokość przyszłego świadczenia. Odłożenie przejścia na emeryturę, choćby o miesiąc lub dwa, może przełożyć się na wyraźnie wyższą wypłatę z ZUS.

Dwa terminy, które mogą zwiększyć emeryturę. Ten pierwszy niedawno się skończył

Ci, którzy zdecydowali się zakończyć pracę pod koniec lutego, znaleźli się w szczególnie korzystnej sytuacji. Trafili już do systemu emerytalnego przed marcową waloryzacją, dzięki czemu ich świadczenia zostały automatycznie podwyższone. Dodatkowo w kwietniu otrzymają „trzynastkę” czyli jednorazowe świadczenie wypłacane wszystkim emerytom, niezależnie od wysokości podstawowej emerytury.

Drugim momentem wartym rozważenia jest lipiec. W tym przypadku korzyść wynika z corocznej waloryzacji kapitału emerytalnego przeprowadzanej w czerwcu. Osoby, które poczekają z odejściem z pracy właśnie do tego miesiąca, mogą liczyć na wyraźnie wyższe świadczenie.

Oto konkretne wyliczenia

Znaczenie terminu dobrze pokazują przykłady. Ktoś, kto zgromadził na koncie emerytalnym 500 tys. zł i zakończy pracę w czerwcu, może otrzymać świadczenie niższe o około 270 zł miesięcznie niż ktoś, kto zrobi to dopiero w lipcu. Przy kapitale wynoszącym 600 tys. zł różnica rośnie. Lipcowy emeryt może zyskać niemal 500 zł więcej każdego miesiąca.

Waloryzacja wyższa niż przewidywano

Ostateczny wskaźnik waloryzacji emerytur i rent okazał się wyższy, niż zakładano w pierwszych prognozach. Mechanizm jego ustalania opiera się na dwóch kluczowych czynnikach: poziomie inflacji - przy czym brany jest pod uwagę przede wszystkim wzrost cen w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów - oraz co najmniej 20 procentach realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia osiągniętego w poprzednim roku.

Jak informuje „Biznes Interia”, wskaźnik inflacji uwzględniany przy waloryzacji wyniósł 4,2 proc. Z kolei Główny Urząd Statystyczny podał, że realny wzrost wynagrodzeń sięgnął 5,5 proc. Po uwzględnieniu obu tych wartości końcowy wskaźnik waloryzacji ma wynieść 5,3 proc., a więc więcej niż 4,8 proc., które wcześniej przewidywał rząd.

O tyle rosną emerytury i renty od marca 2026 roku?

Marcowa waloryzacja przełoży się na wzrost świadczeń dla milionów emerytów i rencistów. Jak przekazał w serwisie X Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, minimalna emerytura wzrośnie z 1878,91 zł brutto do poziomu 1978,49 zł brutto.

  • emerytura w kwocie 2000 zł brutto wzrośnie do 2106 zł brutto
  • emerytura 2500 zł brutto po waloryzacji wyniesie 2632 zł brutto
  • emerytura w kwocie 3000 zł brutto pójdzie w górę do 3159 zł brutto
  • emerytura 4000 zł brutto wzrośnie do 4212 zł brutto
  • emerytura 5000 zł brutto wyniesie 5265 zł brutto
  • emerytura 7000 zł brutto wzrośnie do 7371 zł brutto
  • emerytura wypłacana w kwocie 10 000 zł brutto wzrośnie do 10530 zł brutto

Najmniej korzystne miesiące na odejście na emeryturę

Nie każdy moment przejścia na emeryturę jest równie korzystny. Najmniej opłacalne okazuje się składanie dokumentów w miesiącach poprzedzających czerwcową waloryzację kapitału. Osoby, które zrobią to w marcu, kwietniu lub maju, nie skorzystają z tej podwyżki, co może obniżyć przyszłe świadczenie.

Decyzja o odejściu na emeryturę. Formalności przed zakończeniem pracy

Decyzja o przejściu na emeryturę wiąże się także z koniecznością dopełnienia kilku procedur. Przede wszystkim należy rozwiązać umowę o pracę, najpóźniej dwa dni przed końcem miesiąca, w którym planowane jest przejście na emeryturę.

Następnie wniosek wraz ze świadectwem pracy trzeba złożyć w ZUS jeszcze przed końcem tego samego miesiąca. Dochowanie tych terminów pozwala zachować ciągłość dochodów — pracownik otrzymuje wynagrodzenie za ostatni miesiąc pracy, a zaraz potem pierwszą wypłatę emerytury.

Sposób na zwiększenie kapitału zgromadzonego na koncie emerytalnym

Wysokość emerytury zależy bezpośrednio od kapitału zgromadzonego na koncie emerytalnym, liczby przepracowanych lat oraz dalszego trwania życia ustalanego przez GUS. Im więcej składek odprowadzonych w trakcie kariery zawodowej, tym wyższe świadczenie.

Co ważne, każdy dodatkowy rok pracy zwiększa kapitał oraz skraca prognozowany czas pobierania świadczenia, co wpływa na jego wysokość. Warto przy tym rozważyć opłacanie dobrowolnych składek na ubezpieczenie społeczne, zwłaszcza jeśli ktoś ma okresy nieskładkowe.

infor.pl

2026-04-03
/ Dodał:Gelen

Zwolnienie lekarskie przestaje być niejasną strefą interpretacji. ZUS wprowadza nowe zasady liczenia L4. To nie koniec zmian. Zakład rozszerza kontrole i doprecyzowuje, co na chorobowym wolno, a czego już nie. Najpierw zmieni się sposób liczenia pierwszego dnia zwolnienia, potem zakres kontroli, a od 2027 roku – sam model korzystania z L4 przez pracujące w kilku miejscach.

Pierwszy dzień L4 już nie „znika” z systemu

Co się zmienia w sposobie liczenia L4? Do tej pory w wielu przypadkach pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego w praktyce nie był wliczany do okresu zasiłkowego. Działo się tak wtedy, kiedy pracownik pojawił się w pracy choćby na część dnia.

Jak wyglądał typowy scenariusz? Pracownik, który źle się poczuł w trakcie pracy, szedł do lekarza i otrzymywał zwolnienie obejmujące również ten dzień. Zdarzało się także, że ktoś przepracował całą dniówkę, a dopiero później skonsultował się z lekarzem i dostał L4 od tego samego dnia.

W takich sytuacjach Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznawał, że w tym dniu formalnie nie wystąpiła niezdolność do pracy. Jeżeli pracownik otrzymał wynagrodzenie za przepracowany dzień, zasiłek chorobowy był naliczany dopiero od dnia następnego.

ZUS zmienił jednak swoje stanowisko – wyjaśniał Inforlex.pl. Zgodnie z nową interpretacją pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego będzie wliczany do okresu zasiłkowego niezależnie od tego, czy pracownik przepracował część dnia, czy całość i czy otrzymał za ten dzień wynagrodzenie.

To nie koniec zmian

Zmiany w systemie zwolnień lekarskich wprowadzane są etapami. Zakład Ubezpieczeń Społecznych już wcześniej otrzymał nowe uprawnienia do kontrolowania zwolnień, w tym tych wystawianych na opiekę nad chorym członkiem rodziny.

Jak informuje serwis pulshr.pl, kolejne przepisy zaczną obowiązywać 13 kwietnia. Jedną z najważniejszych zmian jest doprecyzowanie pojęcia „pracy zarobkowej” wykonywanej podczas zwolnienia lekarskiego. Dotychczas interpretacje bywały bardzo restrykcyjne, a nawet pojedyncza aktywność zawodowa mogła zostać uznana za naruszenie zasad L4.

Nowe regulacje wprowadzają wyraźne rozróżnienie między faktycznym wykonywaniem pracy a działaniami incydentalnymi. W praktyce oznacza to, że sporadyczne czynności, takie jak odebranie telefonu służbowego czy krótkie odpisanie na wiadomość mailową, nie będą traktowane jako wykonywanie pracy zarobkowej. Tym samym nie będą powodowały utraty prawa do zasiłku chorobowego.

Co wolno robić na L4, a co może je unieważnić

Nowe przepisy doprecyzowują także drugie ważne pojęcie. Chodzi o „aktywność niezgodną z celem zwolnienia”. Od kwietnia będzie ono obejmować wszystkie działania, które mogą utrudniać powrót do zdrowia lub wydłużać proces rekonwalescencji. Jako przykład wskazuje się między innymi wyjazdy wypoczynkowe czy inne aktywności, które stoją w sprzeczności z leczeniem lub zaleceniami lekarza.

Wedle nowych zasad, zwykłe czynności związane z codziennym życiem nie będą uznawane za nadużycie zwolnienia lekarskiego. Chodzi na przykład o wyjście do sklepu czy do apteki. Takie sytuacje nie będą skutkować utratą prawa do świadczeń chorobowych.

ZUS przykręca kontrolną śrubę

Nowelizacja przepisów wzmacnia również możliwości kontrolne ZUS - informuje rynekzdrowia.pl. Kontrolerzy będą mogli potwierdzać tożsamość osoby przebywającej na zwolnieniu lekarskim poprzez jej wylegitymowanie. Przewidziano także możliwość wejścia do miejsca, w którym prowadzona jest kontrola, oraz pozyskiwania informacji nie tylko od osoby przebywającej na zwolnieniu, ale również od jej pracodawcy czy lekarza prowadzącego leczenie.

Zmiany dotyczą także systemu orzecznictwa. Krąg osób uprawnionych do wydawania orzeczeń dla ZUS zostanie rozszerzony. Oprócz lekarzy będą mogli to robić także pielęgniarki i pielęgniarze, fizjoterapeuci, lekarze w trakcie specjalizacji oraz lekarze z co najmniej pięcioletnim doświadczeniem zawodowym. Dodatkowo przepisy przewidują możliwość zawierania przez ZUS umów cywilnoprawnych z lekarzami orzecznikami.

Największa zmiana dopiero w 2027 roku

Najbardziej przełomowa reforma systemu zwolnień lekarskich ma jednak wejść w życie dopiero z początkiem stycznia 2027 roku. Od tego momentu lekarz będzie wystawiał zwolnienie lekarskie wyłącznie w ramach jednego tytułu do ubezpieczenia. W praktyce oznacza to poważną zmianę dla osób pracujących w kilku miejscach jednocześnie.

Jeżeli ktoś jest zatrudniony u dwóch pracodawców, będzie mógł skorzystać ze zwolnienia lekarskiego tylko w jednym miejscu pracy. Dotychczas L4 obejmowało wszystkie aktywne stosunki pracy, natomiast po zmianie zwolnienie będzie przypisane do konkretnego źródła ubezpieczenia.

infor.pl

Napisz do nas

Twoja opinia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli chcesz podzielić się swoimi sugestiami, masz pytania lub inne sprawy związane z działalnością związku, skorzystaj z formularza kontaktowego.

Czekamy na Twoje wiadomości!

Formularz kontaktowy

    Świerze Górne, 26-900 Kozienice

    NIP: 812-16-68-215
    REGON: 670812058
    KRS: 0000 20 38 86
    BANK: 91 1020 4317 0000 5202 0111 0162

      |  

    © 2024 mzzpzew.eu