• All Posts
  • Aktualności
  • Baner na głównej
  • Posiedzenia zarządu
  • Prasówka
  • Wydarzenia
  • Zakładki

2024-09-09
/ Dodał:Gelen

Co to jest urlop opiekuńczy?

Zagadnienie urlopu opiekuńczego reguluje ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1465, dalej jako: KP). Urlop opiekuńczy został wprowadzony do polskiego porządku prawnego na skutek wdrożenia postanowień dwóch dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady (UE): 2019/1152 z dnia 20 czerwca 2019 r. w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej; 2019/1158 z dnia 20 czerwca 2019 r. w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów oraz uchylającej dyrektywę Rady 2010/18/UE.

Istotą i celem urlopu opiekuńczego jest zapewnienie osobistej opieki lub wsparcia 

  • osobie będącej członkiem rodziny
  • lub zamieszkującej w tym samym gospodarstwie domowym

która wymaga opieki lub wsparcia z poważnych względów medycznych. 

Użyte w przepisie sformułowania są nieostre i niedoprecyzowane – nie wiadomo bowiem co oznaczają słowa: "wsparcie i poważnych". Czy chodzi o pomoc w bieżących czynnościach dnia codziennego czy też może o inne okoliczności – np. wizyta u lekarza. Czym są też względy medyczne i kiedy są poważne.

Skąd wynikają zmiany w zakresie urlopu opiekuńczego. Urlop opiekuńczy 2025

Urlop opiekuńczy będzie przysługiwał też w 2025 r. Nie ma żadnych zapowiedzi, aby urlop miał zostać uchylony z KP. Byłoby to niezgodne z prawem UE. Co ważne, konieczność uregulowania urlopu opiekuńczego wynika z art. 6 w zw. z art. 3 lit. c dyrektywy 2019/1158, zgodnie z którym państwa członkowskie wprowadzają niezbędne środki w celu zapewnienia, aby każdy pracownik miał prawo do urlopu opiekuńczego w wymiarze pięciu dni roboczych w roku. Państwa członkowskie mogą określić dodatkowe szczegóły dotyczące zakresu i warunków urlopu opiekuńczego, zgodnie z prawem krajowym lub praktyką. Skorzystanie z tego prawa może być uzależnione od odpowiedniego uzasadnienia, zgodnie z prawem krajowym lub praktyką. Państwa członkowskie mogą przyznawać urlop opiekuńczy w oparciu o okres rozliczeniowy inny niż rok, na osobę potrzebującą opieki lub wsparcia, bądź na konkretny przypadek. Motyw 27 dyrektywy 2019/1158 wskazuje, że aby zapewnić mężczyznom i kobietom pełniącym obowiązki opiekuńcze większe możliwości pozostania na rynku pracy, każdy pracownik powinien mieć prawo do urlopu opiekuńczego wynoszącego pięć dni roboczych w roku. 

WAŻNE

Na kogo przysługuje urlop opiekuńczy?

Urlop opiekuńczy przysługuje na członka rodziny, którym w stosunku do pracownika w rozumieniu przepisów jest: syn, córka, matka, ojciec lub małżonek. Wydaje się, że definicja powinna być szersza i obejmować choćby macochę i ojczyma. Wprawdzie przez członka rodziny nie rozumie się partnera/partnerki – ale ustawodawca dopuszcza urlop opiekuńczy również na osobę zamieszkującą w tym samym gospodarstwie domowym. Jeżeli więc tzw. konkubenci mieszkają razem i mają status prawników będą mogli skorzystać z urlopu opiekuńczego (każde z nich niezależnie).

 Kto może skorzystać z urlopu opiekuńczego?

Urlop przysługuje pracownikowi. Zatem osobie, która jest zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, mianowania, wyboru czy też spółdzielczej umowy o pracę. Osoby zatrudnione na podstawach cywilnoprawnych, m.in. umowa o dzieło, zlecenia, agencyjna – nie mają prawa do urlopu opiekuńczego. Urlop ten ma być uregulowany w Kodeksie Pracy a nie w Kodeksie Cywilnym.

 Ile dni wynosi urlop opiekuńczy?

Pracownikowi przysługuje 5 dni urlopu opiekuńczego w ciągu roku kalendarzowego. Urlopu udziela się w dni, które są dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy.

Czy urlop opiekuńczy jest częścią urlopu wypoczynkowego?

Nie, urlop opiekuńczy nie jest częścią urlopu wypoczynkowego. Jednak co ważne, okres urlopu opiekuńczego wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze (np. odprawa, nagroda jubileuszowa).

 Jak załatwić urlop opiekuńczy?

Pracodawca zobowiązany jest udzielić urlopu opiekuńczego jeżeli tylko pracownik o niego zawnioskuje. Urlopu opiekuńczego udziela się na wniosek pracownika. Wniosek może być złożony w postaci papierowej lub elektronicznej, w terminie nie krótszym niż 1 dzień przed rozpoczęciem korzystania z tego urlopu. We wniosku o urlop opiekuńczy wskazuje się:

  1. imię i nazwisko osoby, która wymaga opieki lub wsparcia z poważnych względów medycznych;
  2. przyczynę konieczności zapewnienia osobistej opieki lub wsparcia przez pracownika;
  3. oraz w przypadku członka rodziny ‒ stopień pokrewieństwa z pracownikiem;
  4. lub w przypadku osoby niebędącej członkiem rodziny ‒ adres zamieszkania tej osoby.

Czy podczas urlopu opiekuńczego pracodawca może rozwiązać z pracownikiem umowę?

Nie. Pracownikowi, który korzysta z urlopu opiekuńczego przysługuje ochrona stosunku pracy. Pracodawca nie może rozwiązać umowy (nawet za wypowiedzeniem). Co ważne, według nowych regulacji nie będzie tego mógł zrobić nawet kilka czy kilkanaście dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu. Ponadto pracownik ma prawo powrotu na dotychczas zajmowane stanowisko po urlopie opiekuńczym.

WAŻNE

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1465, dalej jako: KP)

dr Kinga Piwowarska

Doktor nauk prawnych, adwokat, adiunkt na Wydziale Prawa, Administracji i Stosunków Międzynarodowych Krakowskiej Akademii im. A.F. Modrzewskiego w Katedrze Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego.

2024-09-08
/ Dodał:Gelen

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ) domaga się wzrostu wynagrodzeń w sektorze finansów publicznych na poziomie co najmniej 15%, uznając, że obecna propozycja rządu – zaledwie 5-procentowa podwyżka – jest niewystarczająca, aby poprawić warunki życia pracowników sfery budżetowej i jakość świadczonych usług publicznych. Tak skromna korekta płac (z 4,1%) może pogłębić istniejące napięcia społeczne, zamiast je złagodzić, dlatego rząd powinien zaakceptować związkową propozycję wzrostu płac na przyszły rok. Jest ona w pełni uzasadniona z ekonomicznego i społecznego punktu widzenia.

Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej

Dnia 4 września br. Zespół problemowy ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Rady Dialogu Społecznego pod przewodnictwem Leszka Miętka z OPZZ omówił projekt budżetu państwa na rok 2025 r. oraz projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2025.

W posiedzeniu udział wzięli m.in.: Hanna Majszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów oraz Katarzyna Nowakowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. OPZZ na posiedzeniu reprezentował Norbert Kusiak.

W 2025 r., według rządu, nastąpi dalsze ożywienie gospodarcze – wzrost realnego PKB przyspieszy do 3,9%. Wpływ na to będą miały m.in. zwiększony napływ środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) oraz wyraźne zwiększenie inwestycji militarnych. W przyszłym roku inwestycje prywatne i publiczne staną się dodatkowymi czynnikami wzrostu, obok nadal utrzymującej się wysokiej dynamiki spożycia prywatnego.

Niestety w przyszłym roku wzrośnie inflacja konsumencka - wyniesie ona 5,0%, choć jeszcze w czerwcu br. rząd prognozował inflację na poziomie 4,1%. Głównym czynnikiem, który będzie wpływał na wzrost inflacji w ujęciu średniorocznym będzie wzrost regulowanych cen energii. Warto zauważyć, że rząd zweryfikował prognozę niektórych wskaźników makroekonomicznych, w tym PKB i inflacji. Na taką konieczność wskazywało OPZZ w trakcie czerwcowej debaty na temat Założeń projektu budżetu państwa. Biorąc pod uwagę wzrost prognozy inflacji, minister finansów zaproponował w projekcie budżetu zmianę wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej z 104,1% na 105,0%.

OPZZ odrzuciło tę propozycję. Uważamy bowiem, że nie można mówić o wzroście gospodarczym, gdy wynagrodzenia pracowników sektora publicznego nie nadążają za realnymi kosztami życia. To musi się zmienić, jeśli zależy nam na stabilnym i zrównoważonym rozwoju. Dlatego w trakcie debaty OPZZ zwróciło uwagę na konieczność wprowadzenia zmian w projekcie budżetu, szczególnie w zakresie wynagrodzeń, i podtrzymało postulat co najmniej 15% podwyżki wynagrodzeń dla pracowników sfery budżetowej w 2025 r. Zgłosiło ponadto oczekiwanie, że rząd zwiększy poziom płacy minimalnej w związku ze zmianą wskaźnika inflacji.

W trakcie debaty strony pracowników i pracodawców zgłosiły szereg pytań oraz wniosków. Strona rządowa udzieliła odpowiedzi na pytania zgłoszone m.in. przez OPZZ dotyczące wskaźników makroekonomicznych, w tym PKB i inflacji, średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego, wynagrodzeń, rent i emerytur, reguły wydatkowej, rynku pracy i zdrowia. Odpowiedzi rządu, że nie stać nas na wyższe podwyżki nie były przekonujące. OPZZ uważa, że bez znaczącego wzrostu płac pracowników sfery budżetowej nie można mówić o realnym wsparciu osób, które są fundamentem funkcjonowania państwa.

Na obecnym etapie prac Zespołu nie zawarto kompromisu w sprawie projektu budżetu na rok 2025. Brak porozumienia w tak kluczowych kwestiach, jak wysokość wynagrodzeń w sektorze publicznym, rodzi pytania o dalsze losy negocjacji i możliwość zaostrzenia nastrojów społecznych.

Projekt budżetu będzie teraz omawiany na posiedzeniu plenarnym RDS w dniu 9 września br.

OPZZ, AKTUALNOŚCI

2024-09-07
/ Dodał:Gelen

Część pracujących nie lubi brać dni wolnych, inni gromadzą urlop na wszelki wypadek, są też tacy, którzy liczą na wypłatę ekwiwalentu za niewykorzystane na czas wolne w razie rozstania z pracodawcą. Bywa, że jest to skutek długotrwałego zwolnienia lekarskiego czy przerwy w pracy związanej z macierzyństwem. Są także sytuacje, gdy pracodawca świadomie blokuje skorzystanie przez pracowników z prawa do przysługującego im wypoczynku.

W przypadku narastania zaległości urlopowych z poprzednich lat zatrudnieni mogą liczyć na wsparcie inspektorów pracy.

– Kumulowanie urlopu daje złudne korzyści. Po trzech latach niewykorzystany urlop przepada, bez żadnego ekwiwalentu czy rekompensaty. Ponadto biologii nie da się oszukać, każdy z nas potrzebuje odpoczynku i przerwy w pracy na zregenerowanie sił – zauważa Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy. I dodaje – Inspektorzy mogą interweniować, gdy powstają zaległości w korzystaniu z urlopów z poprzednich lat. Należy bowiem pamiętać, że niezależnie od tego, jaki jest powód powstania zaległości urlopowych, nieudzielenie przez pracodawcę zaległego urlopu do końca września stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika.

Najbliższe tygodnie to zatem ostatni moment na wykorzystanie zaległych urlopów. Doświadczenia Państwowej Inspekcji Pracy pokazują, że nadal wiele osób ma takie zaległości.

– Do Państwowej Inspekcji Pracy rocznie trafia kilkaset skarg w tym zakresie. W tym roku zarejestrowaliśmy już 365 próśb o interwencję inspektora – dodaje Marcin Stanecki. – Pracodawca, który odmawia pracownikom należnych urlopów, musi się liczyć z tym, że stanie się nieatrakcyjny, załoga będzie chorować albo spadnie wydajność pracy. Tymczasem przy odrobinie dobrej woli jest możliwość zaplanowania urlopów w taki sposób, by zdolności produkcyjne zostały zachowane, a zatrudnieni mogli na urlopie zregenerować siły. W ostateczności, gdy to się nie uda, inspektor pracy ma możliwość ukarania przedsiębiorcy za niewłaściwą politykę w zakresie udzielania urlopów. Proszę jednak traktować skargę do inspekcji pracy jako ostateczność. Mamy sporo innych obowiązków związanych z zapewnieniem terminowej wypłaty wynagrodzeń czy dbaniem o bezpieczne warunki pracy. Jeśli jednak nie uda się zniwelować zaległych urlopów w drodze dialogu z pracodawcą, wówczas osoby, które mają z tym problem, mogą liczyć na wsparcie inspekcji pracy. Pracodawcy grozi w takiej sytuacji kara grzywny od 1000 do 30 000 zł.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2006 r. pracodawca może samodzielnie wysłać osobę z zaległościami na urlop. Nawet bez jej zgody. Tymczasem pracownicy nie mają prawa do samodzielnego ustalenia, kiedy wykorzystają takie zaległości. Wynika to z wyroku Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2000 r., zgodnie z którym rozpoczęcie wykorzystywania zaległego urlopu wypoczynkowego bez zgody pracodawcy nie usprawiedliwia nieobecności pracownika w pracy. Może to więc stanowić podstawę do zastosowania upomnienia, nagany, a nawet rozwiązania umowy z taką osobą.

– Widać w tym przypadku nierównowagę sił – komentuje Główny Inspektor Pracy. – Z perspektywy inspekcji najlepiej by było, gdyby niwelowanie zaległości urlopowych odbywało się na drodze porozumienia stron tak, by zarówno pracodawca, jak i pracownik mogli mieć wpływ na to, kiedy to wolne zostanie wykorzystane.

2024-09-06
/ Dodał:Gelen

W czasie zatrudnienia może wystąpić potrzeba przeniesienia pracownika na inne stanowisko pracy. Pracodawca w tym celu może wykorzystać regulacje przewidziane w ogólnym prawie pracy. W zależności od sytuacji przeniesienie następuje na podstawie polecenia lub w drodze wypowiedzenia, lub porozumienia.

Przejściowa zmiana pracy

Przeniesienie pracownika na inne stanowisko może być spowodowane potrzebą przejściowego powierzenia pracownikowi innej pracy. W takich sytuacjach pracodawca może skorzystać z art. 42 § 4 K.p. Przewiduje on możliwość skierowania pracownika do wykonywania innej pracy na czas do 3 miesięcy w danym roku kalendarzowym. Do zastosowania tego przepisu wymagane jest, aby przeniesienie na inne stanowisko:

  • było uzasadnione potrzebami pracodawcy,
  • nie spowodowało obniżenia wynagrodzenia pracownika i odpowiadało jego kwalifikacjom.

Skierowanie pracownika do innej pracy w trybie art. 42 § 4 K.p. nie wymaga zgody pracownika ani zmiany umowy o pracę, może też być dokonane w dowolnej formie. Ogólne regulacje Kodeksu pracy, w tym dotyczące zmiany warunków pracy w drodze wypowiedzenia, nie mają tu zastosowania - w granicach czasowych wskazanych w art. 42 § 4 K.p. (patrz ramka). Jeżeli ma ono trwać dłużej, wówczas pracodawca musi dokonać zmiany warunków w zakresie stanowiska pracy na zasadach ogólnych, tj. poprzez wypowiedzenie zmieniające lub porozumienie stron.

Wskazane ponowienie badań

Przeniesienie pracownika na inne stanowisko może oznaczać, niezależnie od okresu przeniesienia, konieczność wykonania wstępnych badań profilaktycznych i szkolenia bhp.

Zgodnie z art. 229 K.p. wstępnym badaniom lekarskim (z pewnymi wyjątkami) podlegają m.in.:

  • pracownicy młodociani przenoszeni na inne stanowiska pracy,
  • pozostali pracownicy przenoszeni na stanowiska pracy, na których występują czynniki szkodliwe dla zdrowia lub warunki uciążliwe.

W myśl przywołanego przepisu, jeśli na nowym stanowisku nie występują czynniki szkodliwe dla zdrowia albo warunki uciążliwe, przeniesiony pracownik nie musi odbyć badań wstępnych (chyba że jest młodociany). Należy jednak pamiętać, że zgodnie z art. 229 § 4 K.p. pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego potwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku, w warunkach pracy opisanych w skierowaniu na badania lekarskie. Wystawiane przez lekarzy medycyny pracy zaświadczenia lekarskie również dotyczą konkretnych stanowisk i konkretnych warunków pracy na nich panujących.

Przeniesienie pracownika na nowe stanowisko pracy może spowodować zmianę warunków pracy. Wydaje się więc, że bezpieczniejszym rozwiązaniem dla pracodawcy będzie skierowanie w takiej sytuacji pracownika na odbycie badań wstępnych (nawet jeśli nowe warunki nie będą szkodliwe czy uciążliwe), chyba że warunki pracy na nowym stanowisku pracy będą takie same jak na poprzednim.

Szkolenie bhp po przeniesieniu

Przeniesienie pracownika na inne stanowisko może skutkować koniecznością przeprowadzenia instruktaża stanowiskowego bhp. Jak bowiem wynika z § 11 rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2004 r. nr 180, poz. 1860 ze zm.), instruktaż stanowiskowy przeprowadza się m.in. przed dopuszczeniem do wykonywania pracy na określonym stanowisku:

  • pracownika zatrudnianego na stanowisku robotniczym oraz innym, na którym występuje narażenie na działanie czynników szkodliwych dla zdrowia, uciążliwych lub niebezpiecznych,
  • pracownika przenoszonego na ww. stanowisko.

W każdym natomiast przypadku (nawet przy braku obowiązku przeprowadzenia instruktażu) jego przeprowadzenie będzie wskazane, jeżeli na nowym stanowisku warunki pracy będą odmienne od poprzednich. Szkolenie z zakresu bhp jest bowiem przeprowadzane przed dopuszczeniem do pracy na konkretnym stanowisku, w odniesieniu do panujących na nim warunków.

Obowiązkowe przeniesienie

W razie ujawnienia u pracownika objawów choroby zawodowej, pracodawca jest zobowiązany przenieść go do innej pracy, nienarażającej na działanie czynnika, który wywołał wspomniane objawy.

Przeniesienie następuje na podstawie orzeczenia lekarskiego w terminie i na czas w nim określony (art. 230 K.p.). Podobny obowiązek ciąży na pracodawcy w sytuacji, gdy pracownik utracił zdolność do wykonywania dotychczasowej pracy wskutek wypadku przy pracy lub stwierdzonej już choroby zawodowej. Wymóg zapewnienia takiemu pracownikowi innego stanowiska zależy w tym przypadku od tego, czy ZUS uznał go za niezdolnego do pracy (art. 231 K.p.). Jeżeli takie orzeczenie nie zostało wydane, pracodawca musi je zagwarantować. Przeniesienie pracownika do innej pracy w trybie art. 230 i art. 231 K.p. następuje w drodze polecenia służbowego.

Obowiązek przeniesienia do innej pracy niż dotychczasowa występuje też w przypadku zatrudniania pracownicy w ciąży i karmiącej piersią przy pracach całkowicie dla niej wzbronionych (art. 179 K.p.). Pracownicy (pracownikowi) w okresie przeniesienia dokonanego w trybie art. 179, art. 230 lub art. 231 K.p. przysługuje wynagrodzenie za faktycznie wykonaną pracę. Jeżeli takie przeniesienie spowodowało obniżenie wynagrodzenia pracownika, wówczas przysługuje mu dodatek wyrównawczy (w przypadkach, o których mowa w art. 230 i art. 231 K.p. maksymalnie przez 6 miesięcy).

"(...) powierzenie innej pracy na podstawie art. 42 § 4 K.p. (...) nie stanowi oświadczenia woli, lecz jest dokonywane przez wydanie polecenia (...), do powierzenia tego nie mają zastosowania przepisy o wypowiadaniu umowy o pracę (...)".Wyrok SN z dnia 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt I PK 345/16

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 26.06.1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2023 r. poz. 1465 ze zm.)

Gazeta Podatkowa nr 72 (2155) z dnia 5.09.2024

Agata Barczewska

2024-09-05
/ Dodał:Gelen

Świadectwo charakterystyki energetycznej jest dokumentem, który przedstawia ocenę energetyczną budynku. Ocena ta wyrażana jest w postaci wskaźników zużycia energii pierwotnej (EP) i końcowej (EK), co pozwala na określenie, jak energooszczędny jest dany budynek. Świadectwo jest wymagane zarówno dla budynków nowo wybudowanych, jak i istniejących, które podlegają sprzedaży lub wynajmowi.

Dlaczego posiadanie świadectwa jest ważne?

Posiadanie świadectwa energetycznego ma wiele korzyści zarówno dla właścicieli budynków, jak i dla użytkowników. Właściciele mogą lepiej zrozumieć, jak ich budynek zużywa energię, co z kolei może prowadzić do wdrażania rozwiązań mających na celu redukcję kosztów operacyjnych. Dla użytkowników natomiast, świadectwo daje jasny obraz przyszłych kosztów eksploatacji, co może być kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o zakupie lub wynajmie nieruchomości. Dodatkowo, obecnie bez świadectwa energetycznego nie będziemy w stanie odebrać budynku od nadzoru budowlanego.

Kto jest zobowiązany do uzyskania dokumentu?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, świadectwo energetyczne musi posiadać każdy budynek lub lokal, który jest przedmiotem sprzedaży, wynajmu lub innej formy zbycia. Dotyczy to zarówno budynków mieszkalnych, jak i komercyjnych. Obowiązek ten obejmuje również budynki użyteczności publicznej o powierzchni powyżej 250 m², które są często odwiedzane przez ludność.
 

Jakie są główne elementy świadectwa charakterystyki energetycznej?

Świadectwo charakterystyki energetycznej zawiera szereg istotnych informacji, które są niezbędne do dokładnej oceny efektywności energetycznej budynku. Obejmują one:

  1. Dane dotyczące budynku: Podstawowe informacje na temat budynku, takie jak jego lokalizacja, rok budowy oraz powierzchnia użytkowa.
  2. Zapotrzebowanie na energię: Szczegółowy opis zapotrzebowania na energię, w tym energię na ogrzewanie, ciepłą wodę użytkową, wentylację i klimatyzację.
  3. Wskaźniki energetyczne: Kluczowe wskaźniki, takie jak wskaźnik EP (energia pierwotna), EK (energia końcowa) oraz wskaźnik emisji CO2.
  4. Zalecenia dotyczące poprawy efektywności energetycznej: Rekomendacje mające na celu poprawę charakterystyki energetycznej budynku, co może obejmować modernizację systemów grzewczych, wentylacyjnych, termomodernizację budynku lub instalację odnawialnych źródeł energii.


Proces uzyskania świadectwa charakterystyki energetycznej

     Uzyskanie świadectwa energetycznego wymaga wizji lokalnej lub przesłania pełnej wymaganej dokumentacji dotyczącego certyfikowanej nieruchomości.. Proces ten obejmuje dokładną analizę techniczną budynku, w tym jego konstrukcji, systemów grzewczych, wentylacyjnych i innych instalacji. Na podstawie zebranych danych, specjalista sporządza świadectwo, które następnie musi być zarejestrowane w centralnym rejestrze i podpisane podpisem kwalifikowanym.
   

Jakie są korzyści z posiadania świadectwa charakterystyki energetycznej?

Świadectwo charakterystyki energetycznej niesie za sobą liczne korzyści. Przede wszystkim pozwala na obiektywną ocenę budynku pod kątem efektywności energetycznej, co jest istotne zarówno dla właścicieli, jak i potencjalnych nabywców lub najemców. Dzięki świadectwu można również zaplanować inwestycje mające na celu poprawę efektywności energetycznej, co przekłada się na oszczędności w dłuższym okresie.


Czym jest świadectwo charakterystyki energetycznej - podsumowanie

Świadectwo charakterystyki energetycznej to dokument, który odgrywa kluczową rolę w ocenie efektywności energetycznej budynków. Jego znaczenie rośnie wraz z rosnącą świadomością ekologiczną i potrzebą dbałości o zrównoważony rozwój. Posiadanie tego dokomentu nie tylko spełnia wymogi prawne, ale również przynosi korzyści ekonomiczne i ekologiczne, zarówno dla właścicieli, jak i użytkowników budynków.

2024-09-04
/ Dodał:Gelen

Polskich pracowników cechuje niska samoocena. Brak wiary we własne kompetencje i możliwości utrudnia drogę do kariery niemal co drugiemu zatrudnionemu. Co grosza – objawia się w psychice: zamiast cieszyć się z sukcesów, sami powątpiewamy w to czy są one zasłużone.

Fachowcy nazywają to syndromem oszusta. Pracownik nie wierzy, że sukces to efekt jego talentów i kompetencji, uważa że trafił się mu fuksem, a w związku z tym pozostaje w przekonaniu, iż sukces jest niezasłużony.
Innym przejawem niskiej samooceny jest nieumiejętność reakcji na krytykę – zamiast motywować do poprawy skłania nas do agresji lub depresji.

Stres, niepokój i obawa przed negatywną oceną. To emocje, które towarzyszą na co dzień Polkom i Polakom, z których jedynie niespełna połowa (44%) potrafi przyjmować słowa krytyki. Niemal równie często, co w domu, słyszymy je w pracy.
Jak czytamy w raporcie z badania CVeasy.pl przeprowadzonego wraz z agencją Elephate, dla większości Polek i Polaków krytyka częściej stanowi zagrożenie niż potencjał do samorozwoju. Co więcej, ponad połowa (56%) respondentów jest zdania, że należy postępować tak, aby nie narażać się na krytykę. Unikamy tym samym ryzyka, rzadziej wyrażamy siebie i tracimy wiele szans.

Co drugi pracownik czuje się w pracy jak oszust: dlaczego

Większość ankietowanych doświadcza syndromu oszusta, z czego 16% mierzy się z nim często, a 41% jedynie czasami. Oznacza to, że mimo dowodów posiadanych kompetencji i odnoszonych sukcesów, nie wierzymy we własne osiągnięcia i możliwości. Uważamy w efekcie, że nie zasługujemy na uznanie ze strony innych.
– Zamiast być źródłem radości i spełnienia, sukces staje się ciężarem, czymś, co trzeba udowadniać na nowo przy każdej okazji. To uczucie, że zawsze można zrobić więcej, osiągnąć więcej, być lepszym, prowadzi do ciągłego poczucia niespełnienia i braku satysfakcji – komentuje wykładowczyni akademicka Ewelina Salwuk-Marko.

Brak asertywności blokuje karierę w firmie i awans na zewnątrz

Dodatkowo, jeśli sami w siebie nie wierzymy, nie ma powodu, aby inni – od obecnych współpracowników po potencjalnego nowego pracodawcę – w nas uwierzyli. Bez asertywności i pewności siebie trudno będzie nam rozwinąć swoją karierę.
– Siejąc ziarno wątpliwości w swoim zespole, nawet jeśli jesteś wydajnym pracownikiem, szkodzisz swojej zawodowej reputacji i sabotujesz swoje szanse na podwyżki, awanse oraz różne inne możliwości rozwoju kariery – tłumaczy Amanda Augustine, ekspertka serwisu CVeasy.pl.

Traktujemy osobiście nieudane rekrutacje, choć nie powinniśmy

Twórcy serwisu CVeasy.pl wraz z agencją Elephate zbadali, jak Polki i Polacy reagują na krytykę. Okazało się, że niemal połowa boi się wychodzić przed szereg w obawie przed byciem skrytykowanym. Z nieprzychylnymi uwagami gorzej radzą sobie kobiety.
Szukanie pracy wiąże się z wieloma trudnościami. Z badania wynika, że niepomyślne procesy rekrutacyjne dotykają zwłaszcza mieszkańców wsi.
Odmowna odpowiedź w trakcie ubiegania się o pracę w przeszłości zabolała aż 2/3 z nich.
Dla porównania, doświadczenie dotkliwego odrzucenia ze strony pracodawcy ma na swoim koncie tylko 1/3 mieszkańców miast. Może wiązać się to z większymi możliwościami zatrudnienia w ich środowisku.

Jak nie brać niepowodzeń do siebie?
W raporcie czytamy, że kluczowe jest, aby rozpoznać, które aspekty procesu aplikowania o pracę i selekcji kandydatów są w zasięgu naszej kontroli, a które nie.
Przede wszystkim powinniśmy aplikować tylko na te stanowiska, na które spełniamy wszystkie minimalne wymagania, upewnić się, że dostarczone dokumenty jasno ukazują te kwalifikacje, a dodatkowo zawierają dowody naszych umiejętności i osiągnięć.

Zbigniew Biskupski

infor.pl

2024-09-03
/ Dodał:Gelen

Czy pracodawca ma obowiązek określenia w regulaminie pracy kwestii zakładania bielizny przez zatrudnionych? A skoro kodeks pracy przewiduje zakaz molestowania seksualnego w miejscu pracy, to czy przychodzenie do firmy np. bez stanika, może zostać potraktowane jako takie zachowanie? Prawnicy wskazują, że firma ma prawo wymagać schludnego stroju, który nie wprawia nikogo w zakłopotanie.

Niedawno głośno było o przypadku nieprzestrzegania nieformalnego wymogu noszenia biustonosza w miejscu pracy, w który zaangażowała się nawet Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. - Przede wszystkim to, czego ustalać nie trzeba, to to, że pani Justyna jest niezwykle odważną, dzielną kobietą, która upomina się o swoje prawa – napisała w mediach społecznościowych. I dodała: - To, co spotkało panią Justynę, budzi moje głębokie oburzenie i dlatego oczywiście, tak jak uzgodniłyśmy z panią Justyną, zwrócę się do Państwowej Inspekcji Pracy o podjęcie odpowiednich działań, żeby tę sprawę wyjaśnić i żeby wyciągnąć konsekwencje, bo tak po prostu trzeba.

Na reakcję Marcina Staneckiego, głównego inspektora pracy, nie trzeba było długo czekać. – Wszyscy pracodawcy muszą sobie zdawać sprawę z tego, że w polskim społeczeństwie doszło w ostatnim czasie do rozluźnienia norm społecznych w zakresie ubioru. Widać to najlepiej na przykładzie najmłodszego pokolenia pracujących, podejmujących obecnie po raz pierwszy zatrudnienie. Przedsiębiorcy, którzy chcą się rozwijać i zachować swoją pozycję na konkurencyjnym rynku powinni się do tego przyzwyczaić – napisał minister Stanecki w ślad za wpisem minister Dziemianowicz-Bąk. Zaraz też wyjaśnił: - Oczywiście luźny strój nie wszędzie jest dopuszczalny, szczególnie tam, gdzie ma to wpływ na wizerunek pracodawcy czy bezpieczeństwo pracy. Wtedy, jak podkreślił, zatrudnieni mogą być zobowiązani do zachowania określonego ubioru.

Czy przyjście do pracy bez bielizny to przejaw molestowania seksualnego?
Zgodnie z art. 207 par. 2 pkt 3 Kodeksu pracy (dalej: k.p.), pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany zapewnić rozwój spójnej polityki zapobiegającej wypadkom przy pracy i chorobom zawodowym, uwzględniającej zagadnienia techniczne, organizację pracy, warunki pracy, stosunki społeczne oraz wpływ czynników środowiska pracy.

Kodeks pracy przewiduje też zakaz dyskryminacji a jej przejawem – jak stanowi art. 18(3a) par. 5 pkt 2 k.p. – jest także niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery (molestowanie).

Kodeks pracy zawiera też definicję zakazanego na gruncie k.p. molestowania seksualnego. Jak mówi art. 18(3a) par. 6 k.p., dyskryminowaniem ze względu na płeć jest także każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy (molestowanie seksualne).

Co więcej, podporządkowanie się przez pracownika molestowaniu lub molestowaniu seksualnemu, a także podjęcie przez niego działań przeciwstawiających się molestowaniu lub molestowaniu seksualnemu nie może powodować jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika (art. 18[3a] par. 7 k.p.).

Czy zatem przyjście pracownicy lub pracownika do pracy bez bielizny można uznać za molestowanie seksualne i czy można to uznać za przejaw braku kultury i złamanie zasad obowiązujących w cywilizowanym społeczeństwie?

- Moim zdaniem brak jest konsekwencji w tym, co chcemy osiągnąć w prawie pracy, a nawet jest wyraźna sprzeczność. Z jednej strony mamy w kodeksie pracy zakaz molestowania seksualnego, i tu pojawia się pytanie, czy elementem tego zakazu nie jest objęte narzucanie się z zachowaniami o charakterze seksualnym. Czy przez część pracowników nie zostanie tak właśnie potraktowany analizowany przypadek? Z drugiej strony oczekujemy złamania reguł kulturowych przyjętych w europejskich krajach. Dla mnie cała ta dyskusja odbywa się na dość żenującym poziomie i nie wnosi niczego nowego. To nie jest w tej chwili główny problem dla teorii i rozwoju prawa pracy, i powiem szczerze - nie chciałabym za lat 10 czy 15 w podręcznikach akademickich przeczytać, że kwestia noszenia biustonoszy w miejscu pracy rodziła poważne wątpliwości prawne – mówi serwisowi Prawo.pl dr hab. Monika Gładoch, prof. UKSW, kierownik Katedry Prawa Pracy, radca prawny.

Czy noszenie bielizny należy regulować w regulaminie pracy?
Według Marcina Staneckiego, przedsiębiorcy muszą pamiętać, że tego typu sprawy mogą mieć wpływ na ich wizerunek jako pracodawcy. – Może to ograniczyć w przyszłości zainteresowanie potencjalnych kandydatów do podejmowania zatrudnienia w takim podmiocie. – Najlepiej więc, aby ustalenie norm dotyczących ubioru w czasie pracy odbywało się między zatrudnionymi i ich pracodawcami w formie dialogu oraz bez zbędnych emocji tak, by uniknąć podobnych przypadków w przyszłości – napisał kończąc swój wpis minister Stanecki.

Zdaniem prof. Moniki Gładoch, to raczej dość niezręczna sytuacja, że GIP sugeruje, aby ustalenie norm dotyczących ubioru w czasie pracy odbywało się między zatrudnionymi i ich pracodawcami, wskazując tym samym na wpisanie kwestii ubioru do regulaminu pracy. - To jest bowiem podstawowe zakładowe źródło prawa, gdzie reguluje się kwestie porządku na terenie zakładu pracy, ale też zasady dotyczące dress codu. Można je wprawdzie nazwać instrukcjami, czy procedurami, ale w rozumieniu prawa pracy, w istocie będzie to zakres regulaminu pracy - dodaje.

- Ja akurat mocno będę bronił stanowiska, że kwestia zakładania bielizny, jak i schludnego stroju w miejscu pracy powinna być uregulowana w regulaminie pracy, a nie powinna być jednostronnym poleceniem pracodawcy – mówi Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, ekspert BCC ds. zbiorowego oraz indywidualnego prawa pracy. I dodaje: - Dostrzegam wręcz konieczność wpisywania takich zasad do regulaminu pracy, bo po pandemii faktycznie bardzo poluzowały się zasady dotyczące ubioru w miejscu pracy. Klienci mieli kilka takich sytuacji, że pracownik na spotkaniu biznesowym był w podkoszulku.

W opinii mec. Frąckowiaka, określenie przez pracodawcę stroju schludnego, w którym należy przychodzić do pracy, nie stoi w sprzeczności z godnością pracownika. – Właśnie teraz mam na biurku sprawę pracownika, który został zwolniony z pracy, bo rzekomo powiedział koleżance, że jest najpiękniejsza na świecie. Co prawda przy rozwiązaniu jego umowy o pracę nie pojawił się zarzut molestowania seksualnego, ale sprawa ta pokazuje, o jak delikatnej materii mówimy – wskazuje.

Z kolei Paweł Korus, radca prawny, partner w kancelarii Sobczyk & Współpracownicy, b. wieloletni sędzia sądu pracy, zauważa, że w zakresie ubioru nie ma jasnych reguł. - Na pewno pracodawcy wolno wymagać, aby pracownicy nosili ubrania robocze (czyli takie, które zapewnia pracodawca). W zakresie dress code powinien natomiast obowiązywać zdrowy rozsądek – podkreśla mec. Korus. Według niego we wszystkich przypadkach kontaktów z klientem można wymagać odpowiedniego ubioru (bo to element wyrazu szacunku). - Uznałbym za dopuszczalne w takim przypadku jakieś postanowienia dotyczące „bielizny” (np. skarpet czy rajstop). W zakresie natomiast relacji na terenie zakładu (pomiędzy pracownikami) poza ubraniem roboczym i wymogami bhp nie widzę przestrzeni dla takiej regulacji. Innymi słowy, jak pracodawca chce mieć ubranych pracowników w zakładzie, niech im zapewni ubrania robocze – podkreśla mec. Paweł Korus.

PIP: Nie ma obowiązku regulowania w regulaminie pracy
Zapytaliśmy Główny Inspektorat Pracy o to, czy zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy kwestia zakładania bielizny przez pracowników, a biustonoszy przez kobiety, powinna być uregulowana w regulaminach pracy. W odpowiedzi Mateusz Rzemek, rzecznik prasowy GIP, przekazał, że przepisy kodeksu pracy nie przewidują obowiązku określenia w regulaminie pracy kwestii zakładania bielizny przez pracownice i pracowników. Wskazał przy tym na art. 104(1)  k.p., który mówi, co w szczególności powinien ustalać regulamin pracy, określając prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników związane z porządkiem w zakładzie pracy. 

- Regulamin pracy powinien też zawierać informacje o karach stosowanych zgodnie z art. 108 z tytułu odpowiedzialności porządkowej pracowników – wskazał Mateusz Rzemek.

Strój narzędziem pracy
- Są takie rodzaje prac, jak np. praca wykonywana przez telemarketerów, w przypadku których pracodawcy nie zależy, jak się pracownik ubiera – czy robi to nago, czy w klapkach, nie ma to znaczenia. Tam jednak, gdzie ważna jest współpraca wewnątrz firmy czy kontakt z klientami, przykłada się wagę do wyglądu pracownika – wskazuje Katarzyna Lorenc, prezes BIZYOU, ekspert BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy, I dodaje: - Oczywiście są organizacje bardziej i mniej konserwatywne. Takie, gdzie obowiązuje dress code i określony jest nawet sposób uczesania, jak w przypadku stewardess. Bo to jest miernik kultury organizacji i dlatego w trakcie rekrutacji sprawdza się, czy dana osoba będzie pasowała do kultury w niej obowiązującej. Są bowiem takie osoby, które do pracy chcą chodzić tylko w garniturach i pod krawatem, a kobiety w garsonkach, i są tacy, którzy nigdy nie mogliby się tak ubrać do pracy. Gorzej, gdy pracownikowi odmienia się w trakcie lat pracy.

Jak podkreśla Katarzyna Lorenc, wygląd jest elementem usługi, świadczonej pracy. Dlatego jest regulowany dress codem. – Jeżeli, przykładowo, bank chce uchodzić za profesjonalistę z dość konserwatywną marką na rynku usług finansowych, to nie może być tak, że będzie go reprezentowała rozchełstana dziewczyna czy chłopak w klapkach. Strój jest narzędziem pracy. Budowanie automatycznego pierwszego wrażenia i związanego z nim zaufania są ważne dla efektów pracy – twierdzi. I dlatego trenerzy prowadzący szkolenia w jej firmie zawsze mają być ubrani o poziom wyżej niż klienci, którzy przychodzą na szkolenie. Choć przyznaje, że są marki, w których wizerunek jest wpisane szokowanie. – Część wykorzystuje te atuty np. w sprzedaży swoich towarów czy usług – zauważa. Wtedy swobodny lub wręcz ekscentryczny strój będzie wspierał organizację.

Jak powiedziała serwisowi Prawo.pl Monika Smulewicz, założycielka HR na Szpilkach i Eduwersum Collegium Rozwoju HR, nikt nie może nakazać noszenia biustonosza, bo są różne sytuacje życiowe, które to uniemożliwiają. Np. alergie czy choroby kręgosłupa lub zwyczajnie, go nie lubimy, bo jest niewygodny i krępuje ruchy. Pracodawca ma jednak prawo i obowiązek dbać o przestrzeganie zasad współżycia społecznego, wymagając, aby strój w pracy był schludny i nikogo nie wprowadzał w zakłopotanie czy wręcz zażenowanie. - Ta sama zasada dotyczy też mężczyzn oraz ich gołych torsów i odstających sutków – mówi Smulewicz. I dodaje: - Tak jak ktoś może mówić, że ma prawo do swobody w stroju, tak ktoś inny ma prawo tego nie oglądać. Żyjemy w cywilizowanym państwie i obowiązują pewne standardy zachowania czy zakrywania miejsc intymnych. Szczególnie w środowisku pracy, które powinno być miejscem przyjaznym i bezpiecznym dla wszystkich. Miejscem, w którym nikt nie czuje się niekomfortowo.

Autor:
Grażyna J. Leśniak

2024-09-02
/ Dodał:Gelen

Pracownik przygotowuje pozew o stosowanie mobbingu przez pracodawcę. Wysyła w grudniu 2022 r.pismo przedprocesowe o odszkodowanie za stosowanie wobec niego mobingu. Pracodawca do końca marca nie reaguje na to pismo mimo żądania odpowiedzi w ciągu 2 tygodni. Teraz w maju powołuje komisję antymobbingową i rozpoczyna procedury. Czy mimo że pracownik nie zgłaszał i nie składał wniosku do pracodawcy o mobbingu, może on rozpocząć takie procedury? Czy pismo przedprocesowe może traktować jako wniosek skierowany do niego jako zgłoszenie? Jestem przedstawicielem związku zawodowego broniącego pracownika. Jak mogę wytłumaczyć pracodawcy, że zgłoszony mobbing jest na etapie rozwiązania przez sąd?

Pozew o stosowanie mobbingu i komisja antymobbingowa

Przeciwdziałanie mobbingowi

W pierwszej kolejności wskazać należy, że jednym z obowiązków pracodawcy jest przeciwdziałanie mobbingowi (art. 943 ustawy dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy Dz. U. z 2022 r., poz. 1510). Jednym ze sposobów na przeciwdziałanie zjawiskom mobbingu w miejscu pracy jest zamieszczanie postanowień antymobbingowych w regulacjach wewnętrznych obowiązujących u danego pracodawcy czyli w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy, a czasem nawet w indywidualnej umowie o pracę, gdy u danego pracodawcy nie obowiązuje układ zbiorowy ani regulamin pracy.

Komisja antymobbingowa

W pierwszej kolejności należy zweryfikować obowiązujące u danego pracodawcy regulacje wewnętrzne dotyczące działania komisji antymobbingowej. Przede wszystkim należy sprawdzić:

  • kiedy taka komisja powinna być powołana,
  • kto wchodzi w jej skład.

Podkreślić należy, że komisja antymobbingowa jest jedynie organem pomocniczym pracodawcy w walce ze zjawiskiem mobbingu, stanowiąc przejaw realizacji jego obowiązków ustawowych. Powyższe oznacza, że pracodawca odpowiada za błędy komisji, których ta dopuszcza się, realizując zadania pracodawcy z zakresu prewencji. Dodatkowo należy wskazać, że żaden przepis ustawowy nie zobowiązuje pracodawcy do powoływania komisji antymobbingowej, nie określa jej zadań ani sposobu przeprowadzania postępowania wyjaśniającego.

Sam fakt prowadzenia przez pracodawcę postępowania przed komisją anytmobbingową nie wyłącza możliwości dochodzenia przez pracownika swoich praw przed sądem. Opóźnienie w podjęciu działań przez pracodawcę w tym zakresie (okres grudzień 2022 r. – marzeń 2023 r.) może działać jedynie na korzyść pracownika poprzez np. wskazanie, że działanie pracodawcy ma charakter iluzoryczny, ponieważ nie podjął wcześniej żadnych działań w sprawie, a podjął je dopiero po kilku miesiącach np. wówczas, gdy dowiedział się o pozwie złożonym w sądzie.

Pracodawca może podejmować różne działania w celu przeciwdziałania mobbingowi. Jednym z nich jest właśnie powołanie komisji antymobbingowej. Nawet jeżeli pracownik nie zwracał się o powołanie takiej komisji, to pracodawca może ją powołać na skutek otrzymania informacji o zarzucie stosowania mobbingu. Warto w tym względzie sprawdzić, jakie są regulacje wewnętrzne w tym zakresie i czy pracodawca postąpił zgodnie z nimi.

Pismo od pracownika

Pismo należy traktować jako zasygnalizowanie sytuacji mobbingowej, której pracodawca powinien przeciwdziałać. Zatem otrzymanie tego pisma nakłada na pracodawcę obowiązek wyjaśnienia sprawy. Realizacja tego obowiązku zależy od sposobu wybranego przez pracodawcę, oczywiście znajdując podstawy w aktach wewnętrznych.

Warto skierować do pracodawcy pismo, w którym wskaże się, że:

  • powołanie na tym etapie komisji jest spóźnione z uwagi na to, że pomimo otrzymania zgłoszenia o mobbingu w grudniu 2022 r. przez okres przeszło czterech miesięcy nie podejmowano żadnych działań;

można sformułować również zarzuty co do bezstronności osób wchodzących w skład komisji.

Przykłady

Mobbing ze strony przełożonego

Jan Nowak, pracownik działu IT w firmie XYZ, regularnie doświadczał mobbingu ze strony swojego bezpośredniego przełożonego. Przełożony systematycznie krytykował jego pracę publicznie, zlecał mu zadania niemożliwe do wykonania w wyznaczonym czasie oraz ignorował jego prośby o urlop. W grudniu 2022 roku, Jan złożył do pracodawcy pismo przedprocesowe, domagając się odszkodowania za mobbing. Do końca marca 2023 roku nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Dopiero w maju 2023 roku, pracodawca powołał komisję antymobbingową.

Izolacja i ostracyzm w pracy

Anna Kowalska, zatrudniona w dziale sprzedaży firmy ABC, od kilku miesięcy doświadczała izolacji i ostracyzmu ze strony swoich kolegów z pracy. Koledzy unikali jej towarzystwa, ignorowali jej pytania oraz przekazywali błędne informacje dotyczące pracy. W grudniu 2022 roku, Anna wysłała do swojego pracodawcy pismo przedprocesowe, domagając się wyjaśnień i odszkodowania za stosowany mobbing. Pracodawca przez kilka miesięcy nie zareagował. Dopiero w maju 2023 roku, po otrzymaniu informacji o pozwie, pracodawca powołał komisję antymobbingową.

Nierówne traktowanie i zastraszanie

Tomasz Wiśniewski, pracownik produkcji w zakładzie PQR, był systematycznie traktowany gorzej niż jego koledzy. Przełożeni przydzielali mu najcięższe i najbardziej niebezpieczne zadania, a także regularnie grozili zwolnieniem, jeśli nie wykona ich na czas. W grudniu 2022 roku, Tomasz wysłał do pracodawcy pismo przedprocesowe, żądając odszkodowania za mobbing. Pracodawca do końca marca 2023 roku nie podjął żadnych działań. Dopiero w maju 2023 roku, po otrzymaniu informacji o pozwie sądowym, pracodawca powołał komisję antymobbingową.

Podsumowanie

Pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać mobbingowi i niezwłocznie reagować na zgłoszenia o jego stosowaniu. Powołanie komisji antymobbingowej jest istotnym krokiem, jednak opóźnienie w jej ustanowieniu może działać na niekorzyść pracodawcy. Pracownik, mimo braku wcześniejszego zgłoszenia, ma prawo dochodzić swoich roszczeń przed sądem, a pismo przedprocesowe może być traktowane jako formalne zgłoszenie mobbingu.

Oferta porad prawnych

Oferujemy profesjonalne porady prawne online oraz przygotowanie pism procesowych, aby skutecznie bronić Twoich praw w sprawach dotyczących mobbingu w miejscu pracy. Skontaktuj się z nami, aby uzyskać wsparcie doświadczonych ekspertów w dziedzinie prawa pracy. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.

Źródła:

1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy - Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141

Autor: Katarzyna Talkowska-Szewczyk


2024-09-01
/ Dodał:Gelen

Prawo do urlopu wypoczynkowego ulega przedawnieniu, podobnie jak prawo do ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop. Ile wynosi okres przedawnienia tych roszczeń? Jak należy go liczyć?

Przedawnienie urlopu wypoczynkowego i ekwiwalentu za urlop

Roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne (art. 291 Kodeksu pracy). Zasada ta dotyczy zarówno przedawnienia prawa do urlopu wypoczynkowego, jak i prawa do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. 

Przytoczony wyżej przepis ten należy zestawić z:

  • art. 161 Kodeksu pracy, nakładającym na pracodawcę obowiązek udzielenia pracownikowi urlopu wypoczynkowego w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo, 
  • art. 168 Kodeksu pracy, który nakazuje udzielenie pracownikowi zaległego urlopu wypoczynkowego do 30 września następnego roku kalendarzowego, 
  • art. 171 Kodeksu pracy, ustalającym warunki wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany w naturze urlop wypoczynkowy.

Od kiedy biegnie termin przedawnienia urlopu

Urlop wypoczynkowy jako prawo o charakterze majątkowym ulega przedawnieniu. Zestawienie terminów udzielania urlopu czy wypłaty ekwiwalentu za urlop niewykorzystany w naturze z ogólnym przepisem dotyczącym liczenia terminów przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy ma znaczenie w zakresie ustalenia terminu wymagalności poszczególnych roszczeń.

W wyroku z dnia 11 kwietnia 2001 r. (sygn. akt I PKN 367/00), Sąd Najwyższy stwierdził, że roszczenie o udzielenie urlopu wypoczynkowego przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym stało się wymagalne (art. 291 § 1 Kodeksu pracy), przy czym rozpoczęcie biegu tego terminu następuje bądź z końcem roku kalendarzowego, za który urlop przysługuje (art. 161 Kodeksu pracy), bądź najpóźniej z końcem pierwszego kwartału roku następnego, jeżeli urlop został przesunięty na ten rok z przyczyn leżących po stronie pracownika lub pracodawcy (art. 168 Kodeksu pracy).

Należy wyjaśnić, że powołany wyżej wyrok zapadł na podstawie obowiązujących wówczas przepisów. Obecnie niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego należy udzielić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego po roku, w którym pracownik nabył prawo do tego urlopu. Zatem bieg 3-letniego terminu przedawnienia roszczenia o urlop wypoczynkowy należy liczyć od 1 października roku następującego po roku, w którym pracownik nabył prawo do urlopu.

Prawo do wypłaty ekwiwalentu za urlop

Czym innym jest natomiast prawo do wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, które aktualizuje się z dniem rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy. Od tego też dnia rozpoczyna bieg 3-letniego terminu przedawnienia roszczenia o niewykorzystane, a nieprzedawnione urlopy wypoczynkowe.

Dwa roszczenia – różne terminy wymagalności

Reasumując, roszczenie o:

  • udzielenie urlopu wypoczynkowego w naturze,
  • wypłatę ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany w naturze, a nieprzedawniony urlop wypoczynkowy 

to dwa odrębne roszczenia, które jako roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się z upływem 3 lat. Z uwagi na różne terminy ich wymagalności bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się dla każdego z nich w różnych dniach.

Należy podkreślić, iż skorzystanie z zarzutu przedawnienia przez pracodawcę jest jego uprawnieniem, a nie obowiązkiem. Może się więc zdarzyć, iż mimo przedawnionego urlopu wypoczynkowego pracodawca mimo wszystko go udzieli.

Marta Piernikowska

specjalista OIP Bydgoszcz, Państwowa Inspekcja Pracy

2024-08-31
/ Dodał:Gelen

Pracodawcy lekceważą ustalenia z końca lipca. To wtedy zobowiązali się, do przedstawienia w ciągu kilkunastu kolejnych dni proponowanych przez siebie zapisów umowy na przedpolu zabezpieczającej interesy pracowników branży energetycznej. Do dziś ich nie nie przesłali. – Jesteśmy nie tylko zaniepokojeni, ale też mocno rozczarowani – podkreśla przewodniczący OZZZPRC Krzysztof Kisielewski, który od początku zaangażowany jest w negocjacje. Jak nieoficjalnie udało się ustalić, impas wynika z opieszałości grup Tauron oraz Enea, które nie odniosły się do proponowanych przez pozostałe grupy zapisów.

Przedstawiciele strony społecznej połączonych zespołów trójstronnych ds branży energetycznej i węgla brunatnego o możliwych dalszych scenariuszach rozmawiali 30 sierpnia we Wrocławiu.

-Podjęliśmy decyzję, że pomimo tego, że dwie grupy nie chcą współpracować, podpiszemy porozumienie z tymi co chcą – by już teraz chronić choć część pracowników – wyjaśnia Krzysztof Kisielewski.

Druga tura negocjacji z pracodawcami zaplanowana jest w pierwszej połowie września; Później, między 16 a 19 września miałoby się z kolei odbyć posiedzenie plenarne, na którym zostaną podpisane porozumienia na przedpolu. Jeżeli do tego nie dojdzie, strona społeczna uruchomi tryb ogólnokrajowego sporu zbiorowego.

Niepokojące sygnały

Jak mówi Krzysztof Kisielewski, wokół polskiej energetyki narasta coraz więcej wątpliwości. Związkowcy ze zdumieniem przyjęli niedawną wypowiedź ministra finansów, który mówił, że w budżecie nie ma pieniędzy na transformację. Niepokój budzą też informacje z zachodniopomorskiego; zarząd GiEK poinformował lokalne władze w zachodniopomorskim o zamiarze wypowiedzenia umowy na dostarczanie ciepła.

Niezmiennie zdumiewa sytuacja w grupie Eena. Strona społeczna wszystkich central związkowych, jednogłośnie, mówi o łamaniu zasad dialogu społecznego i zapowiada pikietę w Warszawie. – O wszystkich tych sprawach będziemy rozmawiać na posiedzeniu plenarnym połączonych zespołów między 16 a 19 września – dodaje Krzysztof Kisielewski.

Magazyn Zmiany, sierpień/06

Kalendarz

2026 październik

pon. wt. śr. czw. pt. sob. niedz.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

No Posts Found!

Napisz do nas

Twoja opinia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli chcesz podzielić się swoimi sugestiami, masz pytania lub inne sprawy związane z działalnością związku, skorzystaj z formularza kontaktowego.

Czekamy na Twoje wiadomości!

Formularz kontaktowy

    Świerze Górne, 26-900 Kozienice

    NIP: 812-16-68-215
    REGON: 670812058
    KRS: 0000 20 38 86
    BANK: 91 1020 4317 0000 5202 0111 0162

      |  

    © 2024 mzzpzew.eu