Praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy
Praca w godzinach nadliczbowych, a więc praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, jest dopuszczalna, zgodnie z art. 151 Kodeksu pracy w razie:
- konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii;
- szczególnych potrzeb pracodawcy.
A zatem pracę w godzinach nadliczbowych uzasadniają tylko szczególne, wyjątkowe potrzeby pracodawcy, ale z drugiej strony pracodawca może samodzielnie ocenić, czy warunek ten został w danych okolicznościach spełniony i, w razie potrzeby, wydać odpowiednie polecenia służbowe. Kodeks pracy nie daje przy tym pracownikowi prawa do oceny zasadności nałożenia przez pracodawcę obowiązku pracy w godzinach nadliczbowych. Nie daje go również innym organom. Obowiązkiem pracownika jest wykonanie wydanego polecenia (A. M. Świątkowski, Komentarz do Kodeksu pracy, wyd. drugie, Warszawa 2006, s. 615). Odmowa może stanowić podstawę nałożenia kary porządkowej lub nawet rozwiązania umowy o pracę.
Swoboda zarządzania godzinami nadliczbowymi przez pracodawcę
Oczywiście swoboda zarządzania godzinami nadliczbowymi przez pracodawcę nie jest nieograniczona. Liczba godzin nadliczbowych przepracowanych w związku ze szczególnymi potrzebami pracodawcy nie może przekroczyć dla poszczególnego pracownika 150 godzin w roku kalendarzowym. Co więcej, nie jest ona w ogóle dopuszczalna w odniesieniu do pracowników zatrudnionych na stanowiskach pracy, na których występują przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń lub natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia.
Praktycznym hamulcem nadużywania przez pracodawców uprawnienia do zarządzania pracy w nadgodzinach jest również konieczność wypłaty dodatku za nadgodziny lub, alternatywnie, obowiązek udzielenia czasu wolnego za tego typu pracę.
Przykłady
Pracownica zatrudniona na 3/4 etatu w sklepie spożywczym opiekowała się schorowaną matką. Mimo że wielokrotnie prosiła przełożonego, by nie wpisywał jej dodatkowych zmian, niemal co tydzień otrzymywała grafik z dopisanymi godzinami ponad umówiony wymiar pracy. Zmuszona była korzystać z pomocy sąsiadki, aby ktoś w tym czasie zajął się matką, a sama nie miała odwagi odmówić, bojąc się utraty pracy.
Inny przykład dotyczy pracownika biurowego, który z powodu opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym pracował na pół etatu. Jego przełożony traktował go jednak jak pełnoetatowego, zlecając mu zadania wymagające zostawania po godzinach. Mężczyzna wielokrotnie wskazywał, że nie jest w stanie godzić obowiązków rodzinnych z dodatkowymi nadgodzinami, ale jego odmowa spotkała się z groźbą rozwiązania umowy.
W zakładzie produkcyjnym kobieta zatrudniona na trzy czwarte etatu musiała regularnie pracować po dziesięć godzin dziennie, choć formalnie nie wyrażała zgody na nadgodziny. Z uwagi na szczególne potrzeby pracodawcy była kierowana na dłuższe zmiany, a każda próba sprzeciwu kończyła się komentarzami, że inni pracownicy „też mają rodziny” i jakoś sobie radzą. Sytuacja ta pokazuje, jak trudno jest w praktyce pracownikowi egzekwować prawo do ograniczenia godzin pracy.
Podsumowanie
Pracodawca ma prawo zlecać pracę w godzinach nadliczbowych, ale tylko w określonych przez prawo sytuacjach i z zachowaniem ustawowych limitów. Pracownik, nawet zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, co do zasady powinien podporządkować się poleceniu, choć w praktyce nadużywanie tego uprawnienia bywa źródłem wielu konfliktów. Warto więc pamiętać, że oprócz litery prawa istnieje również obowiązek poszanowania życia rodzinnego i osobistego pracownika, a dialog i wzajemne zrozumienie mogą zapobiec sporom i nadmiernym obciążeniom
Źródła:
1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy - Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141
Autor: Katarzyna Talkowska-Szewczyk




