• All Posts
  • Aktualności
  • Baner na głównej
  • Posiedzenia zarządu
  • Prasówka
  • Wydarzenia
  • Zakładki

2025-07-07
/ Dodał:Gelen

Z Kodeksu pracy wynika, że osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. W indywidualnych interpretacjach podatkowych z dnia 11 lipca 2024 r. i 7 listopada 2024 r. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wyjaśnia, jakie są zasady opodatkowania takiego odszkodowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Odszkodowanie dla pracownika za nierówne traktowanie w pracy (dyskryminację)

Z art. 183d Kodeksu pracy wynika, iż przesłanką przyznania odszkodowania jest naruszenie przez pracodawcę względem pracownika zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Uszczegółowieniu tej zasady poświęcony jest Rozdział IIa Działu I Kodeksu pracy - od art. 183a do art. 183e k.p.

Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio w zakresie:
1) nawiązania i rozwiązania stosunku pracy,
2) warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych,
w szczególności bez względu na:
- płeć,
- wiek,
- niepełnosprawność,
- rasę,
- religię,
- wyznanie,
- narodowość,
- pochodzenie etniczne,
- przekonania polityczne,
- przynależność związkową,
- orientację seksualną,
- zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony,
- zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.

Za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku w/w przyczyn, którego skutkiem jest w szczególności:
a) odmowa nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy,
b) niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą,
c) pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe
- chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami.

W szczególności pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Takie jednakowe wynagrodzenie musi obejmować wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie niż pieniężna.

Natomiast pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku.

Zakaz dyskryminacji pracowników - jak rozumie to Sąd Najwyższy

Warto odnotować, iż w wyroku z 9 maja 2019 r., III PK 50/18 Sąd Najwyższy uznał, iż "(...) pod pojęciem "zasady równego traktowania w zatrudnieniu" z art. 18(3d) k.p. należy rozumieć zarówno dyskryminację ze względu na niedozwolone kryterium różnicujące z art. 18(3a) k.p., jak i inne, poza dyskryminacją, przypadki nierównego traktowania w zatrudnieniu. Wprawdzie przepis art. 18(3d) k.p. posługuje się terminem "zasada równego traktowania w zatrudnieniu", zdefiniowanym w art. 18(3a) k.p. jako "niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób", to jednak zasady tej nie należy redukować do zakazu dyskryminacji ze względu na niedozwolone kryterium różnicujące, ponieważ zasada ta obejmuje także inne, poza dyskryminacją, przypadki niedozwolonego nierównego traktowania w zatrudnieniu. Przedmiotowy wyrok zapadł bowiem w stanie faktycznym dotyczącym nierównego traktowania z uwagi na macierzyństwo pracownicy. Na tym tle Sąd Najwyższy kategorycznie stwierdził, że: macierzyństwo, mimo że nie jest wymienione w art. 18(3a) § 1 k.p., jest niewątpliwie objęte zakresem zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Dyskryminacja pracownicy ze względu na jej macierzyństwo jest nieusprawiedliwioną dyskryminacją bezpośrednią, która narusza jej konstytucyjnie chronioną godność (w wymiarze indywidualnym i uniwersalnym) jako człowieka oraz (w wymiarze wspólnotowym) jako członkini polskiego społeczeństwa obywatelskiego i jako członkini kolektywu pracowniczego."

Wysokość i składniki odszkodowania za dyskryminację. Szkoda majątkowa i niemajątkowa. Poniesione straty a utracone korzyści

Zarazem art. 183d Kodeksu pracy stanowi, że wysokość odszkodowania nie może być niższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie odrębnych przepisów, czyli ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę i cyklicznie wydawanych na jej podstawie aktów wykonawczych (rozporządzeń Rady Ministrów). Ustawodawca wskazał zatem jedynie minimalny poziom odszkodowania, w żaden bliższy sposób nie określając podstaw jego ustalenia, maksymalnej wysokości czy też jego poszczególnych składników.

Zasadniczą funkcją tego odszkodowania jest naprawienie szkody majątkowej. Dlatego też podstawowym przykładem wysokości odszkodowania za nierówne traktowania przy wynagradzaniu byłaby różnica pomiędzy wyższym wynagrodzeniem, jakie pracownik powinien otrzymywać, gdyby nie był w tym zakresie dyskryminowany, a niższym wynagrodzeniem, które faktycznie w danym okresie otrzymywał. Zwraca się natomiast uwagę w orzecznictwie sądowym, iż w przypadkach bardzo niskich świadczeń, których pracownik był pozbawiony wskutek dyskryminacji, samo zasądzenie z tego tytułu drobnej kwoty może nie spełniać należycie funkcji omawianego odszkodowania. Sąd może zasądzić wówczas odszkodowanie przewyższające szkodę majątkową, w szczególności w razie znacznego stopnia winy pracodawcy i/lub krzywdy doznanej przez pracownika. Krzywda doznana przez pracownika stanowi natomiast szkodę niemajątkową - ze swej natury niewymierną, ale możliwą do wynagrodzenia poprzez zapłatę zadośćuczynienia pieniężnego.

We wspomnianym wyroku z dnia 9.05.2019 r., III PK 50/18 Sąd Najwyższy podzielił takie stanowisko stwierdzając, że "(...) skoro odszkodowanie to powinno być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające, to przy ustalaniu jego wysokości należy brać pod uwagę nie tylko okoliczności leżące po stronie pracownika, ale także po stronie pracodawcy, w szczególności dla dania pracownikowi pełnego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę."
Pogląd, iż odszkodowanie z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu powinno kompensować nie tylko szkodę majątkową, ale także niemajątkową w postaci poczucia krzywdy związanego z doznaną dyskryminacją utrwalony został w kolejnych wyrok Sądu Najwyższego - z dnia 6 października 2021 r., I PSKP 21/21 i z dnia 27 października 2021 r., II PSKP 63/21.

Zgodnie z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego odszkodowanie obejmuje zarówno powstałą stratę (czyli wartość, która była w mieniu poszkodowanego i z niego wyszła, tzw. damnum emergens), jak i utracone korzyści (czyli wartość, która mogłaby wejść do mienia poszkodowanego, ale z uwagi na wyrządzenie szkody do niego nie weszła, tzw. lucrum cessans). Szkoda pracownika z powodu złamania przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu z reguły polega na utracie przez pracownika korzyści, np. wyższego wynagrodzenia.

Opodatkowanie odszkodowania. Warunki zwolnienia

Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (ustawa o PIT) stanowi w art. 12 ust. 1, iż za przychody ze stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne. Natomiast w ustawie tej przewidziano również zwolnienie z opodatkowania konkretnych rodzajów odszkodowań i zadośćuczynień, a w szczególności:

1) na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT - odszkodowań i zadośćuczynień, których wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów ustaw lub aktów wykonawczych. Jednakże art. 18(3d) Kodeksu pracy określa jedynie minimalną wysokość odszkodowania, dlatego też przedmiotowe zwolnienie nie znajdzie w tej sytuacji zastosowania;

2) na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT - odszkodowań i zadośćuczynień otrzymanych na podstawie wyroków lub ugód sądowych, lecz z wyjątkiem odszkodowań lub zadośćuczynień dotyczących korzyści, które podatnik mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W interpretacji organów administracji skarbowej szkoda wynikła z nierównego traktowania w zatrudnieniu polega na utracie przez pracownika korzyści i wówczas również nie zachodzi podstawa do zwolnienia z podatku PIT.

W wyroku z dnia 13 lutego 2020 r., II FSK 1755/18 Naczelny Sąd Administracyjny tłumaczy, że zwolnienie odszkodowań od podatku jest związane przede wszystkim z faktem, że są one formą naprawienia zaistniałej szkody, a zatem nie stanowią realnego przysporzenia majątkowego. Odszkodowanie w zakresie utraconych korzyści w zasadzie nie ma skutku w postaci przywrócenia stanu poprzedniego (stanu sprzed szkody). Nieuzasadnione byłoby więc zwolnienie tego rodzaju świadczeń od podatku dochodowego, tym bardziej że utracona korzyść stanowiłaby zasadniczo przychód podatkowy podlegający opodatkowaniu.

Interpretacja indywidualna wydana przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (DKIS) 11 lipca 2024 r. (sygn. 0114-KDIP3-2.4011.478.2024.1.JK2) dotyczyła stanu faktycznego, w którym odszkodowanie wypłacone pracownicy na podstawie ugody sądowej zostało określone jako wyrównanie różnicy między wynagrodzeniem otrzymanym a wynagrodzeniem, jakie powinna otrzymać przy zachowaniu zasady równego traktowania w zatrudnieniu w myśl art. 18(3d) Kodeksu pracy. Wyraźnie stwierdzono, że świadczenie to dotyczy utraconych korzyści, a nie rzeczywistej straty. Z tego powodu świadczenie to nie korzysta ze zwolnienia z opodatkowania na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT. Dlatego też - zdaniem Dyrektora KIS - pracodawca, jako płatnik, postąpił zgodnie z prawem, potrącając zaliczkę na podatek dochodowy od wypłaconej kwoty odszkodowania.

Z kolei w indywidualnej interpretacji DKIS z dnia 7 listopada 2024 r. (sygn. 0113-KDIPT2-2.4011.592.2024.3.KR) analizowane było zagadnienie, w którym pracownik w toku procesu sądowego wskazywał, że połowa dochodzonej kwoty odpowiada równowartości dodatku specjalnego do wynagrodzenia (premii), której pracownikowi nie przyznano, a w pozostałych 50% ma na celu rekompensatę doznanej krzywdy wynikającej z nierównego traktowania oraz ma pełnić funkcję sankcyjną i prewencyjną wobec pracodawcy. Zgodnie z uzasadnieniem wyroku sąd pracy przyjął, że na zasądzoną kwotę składa się odszkodowanie w wysokości równej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę oraz pozostała kwota tytułem wyrównania krzywdy niemajątkowej pracownika.

Również jednak w takim przypadku DKIS uznał, że cała kwota zasądzonego przez sąd odszkodowania tytułem naruszenia zasad równego traktowania w zatrudnieniu (a więc łącznie z częścią stanowiącą w istocie rzeczy zadośćuczynienie za krzywdę) nie korzysta ze zwolnienia od podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3 i pkt 3b ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Podstawa prawna:
- ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny,
- ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy,
- ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych.

infor.pl

2025-07-04
/ Dodał:Gelen

Kupowanie kota w worku przypominają oferty pracy w naszym kraju. Dlaczego? Bo zawierają wyłącznie informacje na temat wymagań stawianych kandydatowi. O zarobkach ani słowa. A przecież na Zachodzie, z którego tak chętnie czerpiemy wzorce, tego rodzaju informacja jest integralną częścią tego rodzaju ogłoszenia. Teraz takie zasady będą obowiązywać także w Polsce. Regulującą nowe przepisy ustawę właśnie podpisał prezydent.

Ci, którzy w poszukiwaniu zatrudnienia natrafiają na oferty pracy, znajdą wyłącznie informacje na temat wymagań stawianych kandydatowi na dane stanowisko .O zarobkach ani słowa. A przecież na Zachodzie, z którego tak chętnie czerpiemy wzorce, tego rodzaju informacja jest integralną częścią ogłoszenia o pracę.

Wysokość pensji w ogłoszeniu o pracę

Takich zasad oczekujemy też w Polsce.Jak wynika z badania Monitor Rynku Pracy przeprowadzanego przez Instytut Badawczy Randstad i Instytut Badań Pollster 91 proc. Polaków już na etapie szukania nowej pracy preferuje ubieganie się o ofertę z informacją o wysokości wynagrodzenia. 67 proc. z nich podkreśla, że dzięki temu mogą oszczędzić czas i energię, bo już wówczas wiedzą, czy dana oferta jest na poziomie ich oczekiwań finansowych. 24 proc. twierdzi, że oznacza to mniejsze ryzyko podania zbyt wysokiej stawki, przez którą nie dostaliby pracy.

23 proc. badanych czuje się skrępowana rozmowami na temat poziomu wynagrodzeń, a 21 proc. ma trudności z określeniem poziomu płac na danym stanowisku. Aż 81 proc. w ogłoszeniu chciałoby znaleźć dokładną wysokość stawki zasadniczej, 80 proc. chętnie poznałoby widełki oraz informację o dostępnych premiach, a 78 proc. o wartości benefitów.

Niebawem będzie to możliwe. Regulującą nowe przepisy ustawę, która przynosi rewolucję do kodeksu pracy, właśnie podpisał prezydent Andrzej Duda. Ustawa wejdzie w życie po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia.

Jak ma wyglądać ta rewolucja?

Ogłoszenia o pracę będą musiały zawierać informację dotyczącą proponowanego wynagrodzenia i to razem ze wszystkimi jego składnikami. Co więcej, znajdzie się też informacja o początkowej wysokości wynagrodzenia lub jego przedziału, ustalanego na podstawie obiektywnych i neutralnych kryteriów, w szczególności z uwzględnieniem równości płci.

W sytuacji, kiedy pracodawca ogłoszenia nie zamieszcza, lub nie ogłasza naboru na stanowisko,informację o wynagrodzeniu - w postaci papierowej lub elektronicznej -jest zobowiązany przekazać przed rozmową kwalifikacyjną lub przed nawiązaniem stosunku pracy.

Dodatkowo ustawa nakłada na pracodawców obowiązek zapewnienia, aby ogłoszenia o naborze na stanowisko oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci, a proces rekrutacyjny przebiegał w sposób niedyskryminujący – czytamy w informacji podanej przez Kancelarię Prezydenta.

Kiedy nowe przepisy staną się faktem? Ustawa wejdzie w życie w sześć miesięcy od dnia jej podpisania. Prezydent Andrzej Duda sygnował ją 19 czerwca.

Firmy niechętne podawaniu wysokości pensji w ogłoszeniu o pracę

Tymczasem same firmy niechętnie komunikują, kto ile zarabia. Dlaczego tak się dzieje? Z różnych powodów – tłumaczy w rozmowie z Infor.pl pracownica działu HR jednej z krakowskich firm. - Najczęściej chodzi o rozbieżności płacowe na tych samych stanowiskach, które - choć nie powinny występować -niestety, wciąż się zdarzają. Wynagrodzenia to też element konkurencyjności. Gdyby pojawiały się już w ofertach pracy, mogliby je podejrzeć nie tylko zainteresowani kandydaci, ale i konkurencyjne firmy.

Kwasy w pracy, strzał w kolano

Jak podkreśla specjalistka, dla firm, które nie są w stanie zaoferować wysokich wynagrodzeń, mógłby to być strzał w kolano, szczególnie w sytuacji, kiedy na rynku pracy toczy się walka o niektórych specjalistów. Natomiast firmy mogące zaproponować naprawdę atrakcyjne wynagrodzenia, czasem nie decydują się na ich ujawnianie w ofercie pracy, ponieważ nie chcą przyciągać kandydatów zainteresowanych tylko pensją.

Kandydat nie musi wiedzieć, że mógł zarabiać więcej

- Ujawnienie zarobków w ofercie pracy może pociągać za sobą również konsekwencje wewnątrz firmy. Ktoś się może zacząć zastanawiać: „Jak to, to nowozatrudniona osoba będzie zarabiać więcej ode mnie, a ja tu już jestem dziesieć lat?” – dodaje nasza rozmówczyni.

Kwestia zarobków jest już poruszana podczas rozmów kwalifikacyjnych , bo to, jak zauważa specjalistka, element warunków zatrudnienia, który jest ważny nie tylko dla kandydata, ale i dla pracodawcy. To częściej rekruter woli zadać pytanie kandydatowi o jego oczekiwania finansowe. Dlaczego?

- Ponieważ deklaracja kandydata dotycząca oczekiwanych przez niego zarobków daje mu na przykład informacje na temat tego, na ile kandydat wycenia swoją wartość jako przyszłego pracownika. Po drugie, jeśli wskaże kwotę niższą, niż zaplanowany przez firmę budżet na jego wynagrodzenie, to tylko plus dla firmy. Może ona na przykładprzystać na zaproponowaną przez niego kwotę, ale zachęcić go otrzymaniem podwyżki w niedługim czasie. Kandydat wcale nie musi wiedzieć, że mógł tyle zarabiać już od początku, gdyby zaproponował wyższą stawkę - tłumaczy nasza rozmówczyni.

Niektórzy już to robią

Powoli w polskich firmach zmieniają się zwyczaje dotyczące jawności wynagrodzeń, choć ciągle należy to do rzadkości. Na takie rozwiązanie decydują się spółki, które prowadzą przemyślaną i odpowiedzialną politykę wynagradzania, więc ujawnienie zarobków nie wywoła frustracji wśród pracowników, natomiast pozwoli uniknąć domysłów i niedomówień.

infor.pl

2025-07-03
/ Dodał:Gelen

Czy życie zaczyna się po 50-tce? Jedni powiedzą tak, drudzy powiedzą nie. Tak czy inaczej od 1 czerwca 2025 r. opłaca się zatrudniać 50-latków i seniorów. To ważne, bo przyjmuje się, że w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy znajdują się: kobiety, osoby długotrwale bezrobotne, osoby o niskich kwalifikacjach, osoby z niepełnosprawnościami i właśnie osoby w wieku 50 lat i więcej. Aż 63% bezrobotnych w wieku 50+ stwierdziło, że główną przeszkodą w znalezieniu przez nich pracy jest wiek. Z drugiej strony Główny Urząd Statystyczny podaje, że obecnie co czwarta osoba w wieku produkcyjnym przekroczyła 50. rok życia. Liczba aktywnych na rynku pracy 50-latków stale rośnie i do 2030 roku może stanowić nawet jedną trzecią osób aktywnych zawodowo, dane za 2024. Pomimo tego, na polskim rynku pracy wciąż ma miejsce ageizm. Dofinansowanie do wynagrodzenia i zmiany w zatrudnianiu osób po 50. roku życia. Tak, to możliwe. Wszystko to dlatego, że dotychczasowe regulacje obowiązywały już od 20 lat, co sprawiło, że od 2004 r. było 200 nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Czas na zmiany, w tym zmiany w zatrudnianiu osób po 50. roku życia. Rozwijający i zmieniający się rynek pracy wymusił wręcz sam opracowanie nowych regulacji, które będą odpowiadać na aktualne potrzeby osób poszukujących pracy, bezrobotnych oraz przedsiębiorców. Istnieje konkretna grupa podmiotów, które otrzymają spore wsparcie. Co zatem nas czeka w 2025 r., 2026 i w latach kolejnych?

50 - latkowie na rynku pracy

Główny Urząd Statystyczny podaje, że obecnie co czwarta osoba w wieku produkcyjnym przekroczyła 50. rok życia. Liczba aktywnych na rynku pracy 50-latków stale rośnie i do 2030 roku może stanowić nawet jedną trzecią osób aktywnych zawodowo, dane za 2024. Wydaje się, że nie inaczej będzie to wyglądało w 2025 r. Z drugiej strony mówi się wykluczeniu społecznym, czy zawodowym 50-latków. Przecież to nie są osoby starsze, one świetnie poradzą sobie ze zmianami technologicznymi, trzeba im tylko pokazać, wytłumaczyć. Trzeba dać szansę.

Życie zaczyna się po 50-tce. Czas na przekwalifikowanie się

W Polsce, szczególnie w dużych miastach jest wiele miejsc, w których realizowane są programy czy projekty aktywizacji zawodowej niepracujących, np. kobiet powyżej 50 roku życia. Zwykle takie inicjatywy mają charakter prospołeczny i niekomercyjny – co jest szansą dla bezrobotnych kobiet powyżej 50 roku życia na podniesienie lub zmianę kwalifikacji zawodowych, a w efekcie znalezienie zatrudnienia. W ramach projektu uczestniczki mają okazję otrzymywać:

  • wsparcie psychologiczno – zawodowe,
  • szkolenia zawodowe z uzyskaniem certyfikatu,
  • trzy miesięczne staże zawodowe w firmach,
  • wsparcie pośrednika pracy w poszukiwaniu zatrudnienia.

Te osoby mają pierwszeństwo w pomocy na rynku pracy

Dziwi fakt, że tak resort pracy tak mało mówi i pisze o jakże ważnej ustawie z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia (Dz.U. z 2025 r. poz. 620). Trzeba wiedzieć, że na mocy ww. ustawy pierwszeństwo w skierowaniu do udziału w formach pomocy (różnych) przysługuje:

  1. bezrobotnym posiadającym Kartę Dużej Rodziny, o której mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny;
  2. bezrobotnym powyżej 50. roku życia;
  3. bezrobotnym bez kwalifikacji zawodowych;
  4. bezrobotnym niepełnosprawnym;
  5. długotrwale bezrobotnym;
  6. bezrobotnym i poszukującym pracy, będącym osobami do 30. roku życia;
  7. bezrobotnym samotnie wychowującym co najmniej jedno dziecko.

Ważne

Ustawa zmieniająca zasady na rynku pracy weszła w życie 1 czerwca 2025 r.

Zmiany dla 50-latków. Od 1 czerwca 2025 r.: dofinansowanie do wynagrodzeń i nowe zasady w zatrudnianiu

Przyszedł czas na zmiany dla osób, które ukończyły 50. rok życia oraz dla emerytów, którzy wciąż sobie dorabiają. To grupy społeczne, które nie powinny być wykluczone z rynku pracy, a wręcz przeciwnie, powinno promować się zatrudnianie ich na preferencyjnych warunkach, ale też z korzyściami dla pracodawców. Tak, aby przysłowiowy wilk był syty i owca cała. Karygodne są bowiem sytuacje zwalniania osób 60+ tuż przed osiągnięciem ochrony w wieku przedemerytalnym, czy też niezatrudnianie osób 50+ i dyskryminowanie ze względu na wiek, tzw. ageizm. Jak podaje InforLEX: 52-letni kandydat do pracy otrzymuje w Polsce ponad dwa razy mniej zaproszeń na rozmowę kwalifikacyjną niż 28-latek o identycznych kompetencjach. To dyskryminacja i ekonomiczny absurd. Liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce maleje dramatycznie szybko: dekadę temu było ich 24 mln, w 2023 r. już tylko 22 mln.

Nowe zasady zatrudniania w 2025 r., w 2026 r. i latach kolejnych

Nie tylko dla 50-latków, ale i dla wielu innych grup zmieniają się zasady zatrudniania na 2025 r. i lata kolejne. To będzie prawdziwa rewolucja na rynku pracy, bo trzeba poukładać na nowo pewne instytucje wspomagające zatrudnienie.

Zmiany dla 50-latków. Dofinansowanie do wynagrodzeń i nowe zasady w zatrudnianiu. Ustawa weszła w życie

Ustawa reguluje zadania państwa w zakresie aktywności zawodowej, wspierania zatrudnienia oraz rynku pracy. Chodzi o to, aby instytucje rynku pracy działały efektywnie, aby było niskie bezrobocie i aby tym samym gospodarka naszego kraju prężnie się rozwijała.

Będzie opłacało się zatrudniać 50-latków i seniorów w 2025 r. i w latach kolejnych

Już niedługo ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. z 2024 r. poz. 475, z późn. zm.) nie będzie obowiązywała. Zastępują ją właśnie ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia (dalej jako: ustawa). Dotychczasowe regulacje obowiązywały już od 20 lat, co sprawiło, że od 2004 r. było 200 nowelizacji. Czas na zmiany, w tym zmiany w zatrudnianiu osób po 50. roku życia. Rozwijający i zmieniający się rynek pracy wymusił wręcz sam opracowanie nowych regulacji, które będą odpowiadać na aktualne potrzeby osób poszukujących pracy, bezrobotnych oraz przedsiębiorców. Konieczne jest jednocześnie wprowadzenie regulacji, które zwiększą efektywność działania publicznych służb zatrudnienia w zakresie świadczenia usług dla klientów.

Zobacz również:

Ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia

Ustawa ma m. in na celu:

  1. wprowadzenie możliwości dofinansowania zatrudnienia emeryta
  2. dofinansowania dla przedsiębiorców i ulgi
  3. zmiany w urzędach pracy
  4. umożliwienie rejestracji w urzędach pracy rolnikom
  5. objęcie priorytetową pomocą bezrobotnych z rodzin wielodzietnych oraz osób samotnie wychowujących dzieci
  6. zwiększenie efektywności i dostępności Krajowego Funduszu Szkoleniowego
  7. wprowadzenie pożyczki edukacyjnej w wysokości do 400 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Dofinansowanie do wynagrodzenia i zmiany w zatrudnianiu osób po 50. roku życia.

Jak czytamy w informacji z resortu pracy: "Wprowadzenie nowych instrumentów dla pracodawców chcących zatrudniać osoby w wieku poprodukcyjnym (emerytów) i wspieranie tym samym aktywizacji osób w wieku starszym - aktualnie brak jest możliwości wsparcia przez urzędy pracy osób które osiągnęły wiek emerytalny, a chciałyby pozostać aktywne na rynku pracy. Tymczasem coraz więcej emerytów pracuje.

Zasiłek dla bezrobotnych nawet 365 dni!

Jeżeli osoby bezrobotne mają powyżej 50. roku życia i posiadają jednocześnie co najmniej 20-letni okres uprawniający do zasiłku okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych dla tych osób wynosić będzie 365 dni. Okres pobierania zasiłku przez bezrobotnego nie ulegnie zmianie, jeżeli w okresie jego pobierania nastąpi zmiana miejsca zamieszkania bezrobotnego.

Jakie są programy dla bezrobotnych 50+?

Wprawdzie na bazie dotychczas obowiązujących przepisów funkcjonowały pewne programy i dofinansowania dla 50 latków, ale nie w takim kształcie jak będzie to obowiązywało.

Ważne

Ustawa wprowadza możliwość uzyskania przez przedsiębiorcę dofinansowania za zatrudnienie emeryta (osoby, która ukończyła 60 lat – w przypadku kobiety lub 65 lat – w przypadku mężczyzny), który zrejestrował się w powiatowym urzędzie pracy jako poszukujący pracy. Wysokość dofinansowania będzie wynosić maksymalnie do 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę miesięcznie.

Umowa z pracodawcą lub przedsiębiorcą będzie zawierana na okres do 12 miesięcy, przy czym dofinansowanie będzie przysługiwało co drugi miesiąc (za każdy miesiąc refundowanego zatrudnienia pracodawca lub przedsiębiorca będzie obowiązany w kolejnym miesiącu zatrudniać seniora na własny koszt, czyli 1 miesiąc wsparcie z urzędu pracy, kolejny zatrudnienie na własny koszt, następnie wsparcie z urzędu pracy itp.).".

Przepisu ustawy wskazują, że starosta może, na podstawie zawartej umowy, przyznać pracodawcy lub przedsiębiorcy dofinansowanie wynagrodzenia za zatrudnienie skierowanego:

  • bezrobotnego, który ukończył 50. rok życia, a nie ukończył 60 lat – w przypadku kobiety lub 65 lat – w przypadku mężczyzny,
  • poszukującego pracy, który ukończył 60 lat – w przypadku kobiety lub 65 lat – w przypadku mężczyzny

– o ile nie był on zatrudniony lub nie wykonywał innej pracy zarobkowej u tego pracodawcy, bezpośrednio przed zarejestrowaniem jako bezrobotny albo poszukujący pracy.

Dofinansowanie wynagrodzenia przysługuje w kwocie określonej w umowie, nie wyższej jednak niż połowa minimalnego wynagrodzenia za pracę miesięcznie obowiązującego w dniu zawarcia umowy, za każdego zatrudnionego bezrobotnego albo poszukującego pracy. Na chwilę obecną maksymalna kwota dofinansowania wynosi więc 2333 zł. Warunki umowne będą wskazywały, że pracodawca lub przedsiębiorca utrzymuje w zatrudnieniu: bezrobotnego przez okres kolejnych 6 miesięcy, a poszukującego pracy przez okres kolejnego 1 miesiąca. W przypadku niewywiązania się z warunku oraz nieutrzymania zatrudnienia w okresie przysługiwania dofinansowania wynagrodzenia pracodawca lub przedsiębiorca zwraca otrzymane środki wraz z odsetkami ustawowymi naliczonymi od całości kwoty otrzymanych środków od dnia otrzymania pierwszego dofinansowania wynagrodzenia, w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania starosty.

Jakie korzyści płyną z zatrudnienia pracownika 50+?

O problemach dojrzałych pracowników, dyskryminacji ze względu na wiek i stereotypach, a także o korzyściach z budowania zespołów wielopokoleniowych rozmawiano z Agnieszką Kaszubską, psycholog pracy w Głównym Inspektoracie Pracy. Podkreślała ona w rozmowie z grudnia 2024 r., że: "Pracownicy 50+ to pracownicy z pokolenia, o którym mówi się, że żyje, by pracować. Zastanawiając się na korzyściami z zatrudnienia pracownika 50+ trzeba skierować uwagę na pozytywne stereotypy o tej grupie wiekowej. W opracowaniu Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego „Stereotypy związane z wiekiem a funkcjonowanie zawodowe pracowników 50+” wskazano, że osoby z tej grupy wiekowej postrzegane są jako bardziej życzliwe, przyjacielskie, szczere, posiadające większe umiejętności interpersonalne niż młodsi pracownicy. Poza tym często są to osoby dyspozycyjne, z dużym doświadczeniem życiowym i zawodowym, wytrwałe, niepoddające się w obliczu trudności, terminowe, zaangażowane i lojalne wobec pracodawcy. Zatrudnienie pracownika 50+ niesie za sobą również korzyści finansowe. Mam na myśli na przykład program dofinansowania wynagrodzenia za zatrudnienie bezrobotnego w wieku 50+ maksymalnie do 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę miesięcznie. Dofinansowanie takie przysługuje na okres 12 miesięcy w przypadku zatrudnienia bezrobotnego w przedziale wiekowym 50-60 lat oraz 24 miesięcy w przypadku zatrudnienia bezrobotnego, który ukończył 60 lat.".

Jaki jest główny cel dofinansowania wynagrodzenia za zatrudnienie bezrobotnego, który ukończył 50 rok życia i kto może je otrzymać?

Celem dofinansowania pracodawcy wynagrodzenia za zatrudnienie bezrobotnego, który ukończył 50 rok życia jest zachęcenie pracodawców do zatrudniania bezrobotnych w tej grupie wiekowej. Dofinansowanie może otrzymać pracodawca albo przedsiębiorca. Chodzi też o to, aby 50-latkowie nie pozostawali długo na rynku bez pracy, ponieważ brakuje w większości tylko kilka-kilkanaście lat do osiągnięcia wieku emerytalnego.

Dyskryminacja osób 50+ na rynku pracy ze względu na wiek

W Polsce wciąż ma miejsce ageizm, czyli dyskryminacja ze względu na wiek. Jest to zjawisko polegające na wykorzystywaniu wieku jako podstawy do niesprawiedliwego, nierównego kategoryzowania ludzi, w sposób który prowadzi do ich odmiennego traktowania. W świetle badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego ageizm na rynku pracy w odniesieniu do osób dojrzałych i starszych przejawia się przede wszystkim w:

  • pomijaniu w procesie rekrutacji do pracy ofert od osób dojrzałych i starszych,
  • traktowaniu osób dojrzałych i starszych jako pierwszych do zwolnienia z pracy,
  • pomijaniu dojrzałych i starszych pracowników przy awansach, premiach, możliwościach rozwoju zawodowego,
  • niedostosowaniu czasu i warunków pracy do potrzeb i możliwości dojrzałych i starszych pracowników,
  • mobbingu ze strony pracodawców i młodszych pracowników,
  • automatycznym zwalnianiu pracowników wraz z osiągnięciem przez nich wieku emerytalnego.

PIP o 50-latkach

Jak podaje PIP: W raporcie Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Dyskryminacja ze względu na wiek na polskim rynku pracy – diagnoza” wskazano, że średni wskazany wiek, w którym ludzie przestają być określani jako młodzi, rośnie wraz z wiekiem osoby pytanej. Dla 40-latków młoda osoba to osoba do 41. roku życia, dla 50-latków młodość kończy się średnio w 45. roku życia, dla 60-latków – to 48, a dla 70-latków – 50 lat. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku określenia starości – w zależności od wieku osoby pytanej jest ona określana w przedziale między 64. a 71. rokiem życia. Dyskryminacji ze względu na wiek doświadczają osoby starsze oraz młodsze, te, które dopiero wchodzą na rynek pracy. Po drugie, na ageizm można patrzeć z trzech różnych perspektyw: z perspektywy organizacji (ageizm instytucjonalny), gdy organizacja poprzez swoją strukturę, kulturę, wartości, regulacje wewnętrzne przyczynia się do gorszego traktowania osób starszych lub młodszych; z perspektywy relacji międzyludzkich, czyli tego, jaki mamy stosunek do ludzi w innym wieku, jak ich traktujemy, jak o nich myślimy. Często jego źródłem jest stereotypowe myślenie; z perspektywy indywidualnej, czyli jak dana osoba myśli o sobie i jak siebie ocenia przez pryzmat swojego wieku.

Częste L4 dla 50-latków

Obawy związane z absencją chorobą starszego pracownika również nie są uzasadnione. Z raportu ZUS „Absencja chorobowa w 2023 r.” wynika, że najdłużej na zwolnieniach lekarskich przebywali ubezpieczeni w wieku pomiędzy 30 a 39 rokiem życia, odsetek liczby dni absencji wyniósł 26,9%. Dla porównania dla przedziału wiekowego 50-59 lat wskaźnik ten wynosił 21,7%, a dla przedziału wiekowego 60-64 lata już tylko 7,7%.

63% bezrobotnych w wieku 50+ stwierdziło, że główną przeszkodą w znalezieniu przez nich pracy jest wiek

Jak czytamy w komunikacje RPO: Temat dyskryminacji na rynku pracy ze względu na wiek pojawił się już w 2007 r. w badaniu przeprowadzonym przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce, gdzie aż 63% bezrobotnych w wieku 50+ stwierdziło, że główną przeszkodą w znalezieniu przez nich pracy jest wiek, przy jednoczesnej deklaracji pracodawców (61%), że wiek przy zatrudnieniu nie ma dla nich znaczenia, a 66% pracodawców deklarowało, chęć zatrudnienia starszych pracowników. Głównym powodem dyskryminacji z względu na wiek był szeroko rozpowszechniony stereotyp, że pracownicy 50+ to osoby mające problemy zdrowotne, niskie kwalifikacje zawodowe, brak znajomości języków obcych i nowych technologii, a także wysokie oczekiwania płacowe. Więcej informacji wraz z wynikami badań można znaleźć w publikacji „Rynek pracy a osoby bezrobotne 50+. Bariery i szanse”.

Wszelkiego rodzaju negatywne zjawiska - od nieszczęścia po lęki i rozpacz - szczytują w okolicach 50. roku życia

Jak podaje interia.pl: "David Blanchflower z Dartmouth College odkrył, że wszelkiego rodzaju negatywne zjawiska - od nieszczęścia po lęki i rozpacz - szczytują w okolicach 50. roku życia. To pokrywa się z teorią "U-bend of life", która sugeruje, że ludzie są szczęśliwi będąc młodymi i starszymi, ale nieszczęśliwi w wieku średnim.", za The Economist"© The Economist Newspaper Limited, London, 2025.

Brak wymogu opłacania składek za 50-latków w 2025 r.

Pracodawcy nie opłacają obowiązkowych składek na Fundusz Pracy przez okres 12 miesięcy, począwszy od pierwszego miesiąca po zawarciu umowy o pracę, za osoby zatrudnione, które ukończyły 50. rok życia i w okresie 30 dni przed dniem zatrudnienia pozostawały w ewidencji bezrobotnych PUP.

Jak będzie w 2026 i 2027 r.?

Na chwile obecną wydaje się, że regulacja jest kompletna i będzie obowiązywała w 2026 r. i 2027 r. oraz latach kolejnych w takie wersji, jak teraz uchwalona.

Ze wsparcia w zatrudnianiu seniorów nie będzie mógł skorzystać pracodawca, u którego senior był zatrudniony lub dla którego wykonywał inną pracę zarobkową bezpośrednio przed zarejestrowaniem jako poszukujący pracy. Powyższe rozwiązanie ma celu ograniczenie ryzyka ewentualnych nadużyć w zakresie możliwości uzyskania dofinansowania z powiatowych urzędów pracy przez przedsiębiorców za zatrudnienie seniora. Z uwagi na trudną sytuację materialną osób starszych, wsparcie będzie mogło być kierowane także do osób z ustalonym prawem do emerytury czy renty.

Ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia (Dz.U. z 2025 r. poz. 620)

infor.pl

2025-07-02
/ Dodał:Gelen

Zgodnie z ustawą z dnia 9.11.1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych – każdy ma prawo do życia w środowisku wolnym od dymu tytoniowego, pary z papierosów elektronicznych i substancji uwalnianych za pomocą nowatorskich wyrobów tytoniowych. Dym tytoniowy wdychany przez biernego palacza (tzw. dym bocznego strumienia), zawiera od 5 do 15 razy więcej tlenku węgla i od 2 do 20 razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez osobę faktycznie palącą papierosa, co skutkuje jego większą toksycznością. Ochrona osób niepalących i realizacja prawa do życia w środowisku wolnym od dymu tytoniowego – odbywa się poprzez wprowadzanie zakazów palenia w przestrzeni publicznej. Co na ten temat mówią przepisy i jakie zmiany wchodzą w życie 1 lipca 2025 r.? Czy będą to wakacje wolne od dymu tytoniowego?

Epidemia palenia tytoniu jednym z największych zagrożeń zdrowia publicznego nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie

Epidemia palenia tytoniu jest jednym z największych zagrożeń dla zdrowia publicznego. Tylko w Polsce, z powodu palenia papierosów, co roku umiera około 70 tysięcy osób, co stanowi 17% wszystkich zgonów w naszym kraju. W skali światowej, liczby te są jeszcze bardziej zatrważające – z powodu chorób odtytoniowych, umiera rokrocznie ponad 8 milionów ludzi. Szacuje się ponadto, że 9 na 10 osób, u których doszło do rozwoju raka płuc – jest palaczami lub było nimi w przeszłości. Tego nowotworu – tylko w Polsce – diagnozowanych jest co roku ponad 20 tys. przypadków. Chorobę powoduje długotrwałe narażenie na dym papierosowy, dlatego im wcześniej zrezygnuje się z palenia – tym mniejsze jest ryzyko zachorowania. Palenie tytoniu oceniane jest jako najgroźniejszy, a zarazem – możliwy do wyeliminowania czynnik rakotwórczy.

Uzależnienie od nikotyny jest chorobą, dlatego rzucanie palenia nie zawsze przebiega łatwo. Istnieje jednak kilka metod pomagających rzucić palenie, m.in. porady specjalistów, poradnictwo indywidualne i grupy wsparcia oraz leczenie farmakologiczne w celu przezwyciężenia uzależnienia od nikotyny.1

Bierni palacze nawet 20 razy bardziej narażeni na toksyczność dymu tytoniowego z papierosów

Choć nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, a przynajmniej tak wynika z obserwacji wielu sytuacji życia codziennego, w których np. rodzice decydują się na palenie papierosów w bliskiej odległości od swoich (nawet bardzo małych) dzieci – palenie bierne, jest jeszcze bardziej toksyczne, niż palenie czynne! Na czym więc ono dokładnie polega?

O biernym paleniu mówi się wówczas, kiedy osoba – zwłaszcza niepaląca – jest narażona na wdychanie dymu pochodzącego ze spalania tytoniu oraz dymu wydychanego przez osobę palącą. Dym tytoniowy znajdujący się w otoczeniu, ma dwie składowe: dym bocznego strumienia pochodzący bezpośrednio z palącego się papierosa i dym głównego strumienia, czyli wydychany z płuc przez osobę palącą tytoń.2 Dym bocznego strumienia, zawiera od 5 do 15 razy więcej tlenku węgla i od 2 do 20 razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez palacza, co skutkuje jego większą toksycznością.3

Wdychanie dymu wydychanego przez palaczy, zwiększa u osób niepalących ryzyko wystąpienia raka płuc i chorób serca (np. choroby niedokrwiennej serca). Badania epidemiologiczne wskazują ponadto, że wdychanie dymu przez osoby niepalące, stanowi w Polsce jedną z głównych przyczyn przedwczesnej umieralności dorosłych. Szacunki z 2002 r. pokazały, że z powodu wdychania dymu tytoniowego, zmarło w tym czasie co najmniej 1826 niepalących Polaków, z czego 933 na niedokrwienną chorobę serca, 692 na udar mózgu, 128 na raka płuc, a 73 na przewlekłą nienowotworową chorobę układu oddechowego.4

Najbardziej narażone na negatywne skutki dla zdrowia, wynikające z wymuszonego narażenia na dym tytoniowy, są dzieci. Bycie biernymi palaczami skutkuje u nich wzrostem ryzyka niższej masy urodzeniowej, zakażeń dróg oddechowych, upośledzenia funkcji płuc, nawracających chorób ucha, ataków astmy, czy nawet nagłego zgonu niemowlęcia.5

Warto również mieć świadomość, że problemu tego (narażania osób postronnych na negatywne skutki związane z pozostawaniem biernymi palaczami) nie eliminuje korzystanie z papierosów elektronicznych – wdychanie oparów z e-papierosów, ze względu na zawartą w nich nikotynę, substancje zapachowe i glikol propylenowy, również nie pozostaje bowiem obojętne dla zdrowia osób pozostających w otoczeniu osoby palącej6, choć taki stereotyp (o mniejszej, a nawet braku szkodliwości oparów tego pochodzenia) mocno utarł się w środowisku osób palących.

Niestety, według danych WHO – aż 80% palaczy tytoniu, pali w otoczeniu osób niepalących.

Wprowadzanie zakazów palenia papierosów w przestrzeni publicznej jedyną formą ochrony przed biernym paleniem

Na pewno nie raz i nie dwa, przedzierając się przez jakąś z zatoczonych ulic większego miasta, każda osoba niepaląca (bo przede wszystkim niepalący zwracają na to uwagę, a zwłaszcza niepalący, którzy mają małe dzieci) – czuła się, jakby pokonywała istny tor przeszkód, próbując unikać wdychania wszechobecnego dymu tytoniowego (lub próbując nie narażać na jego oddziaływanie swojego dziecka). Głośno wybrzmieć powinno, iż – osobom niepalącym przysługuje prawo do życia w środowisku wolnym od dymu tytoniowego, pary z papierosów elektronicznych i substancji uwalnianych za pomocą nowatorskich wyrobów tytoniowych. Wynika to wprost z art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 9.11.1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.

W jaki sposób ochrona ta jest realizowana? Poprzez wprowadzanie zakazów palenia w przestrzeni publicznej. Niestety, nie ustanowiono ogólnego zakazu palenia papierosów i papierosów elektronicznych w przestrzeni publicznej, jako całości. Ustawodawca, w celu ochrony zdrowia i praw osób niepalących, wprowadził natomiast zakazy palenia w określonych miejscach w przestrzeni publicznej.

Wprowadzając zakazy palenia, ustawodawca posługuje się określeniem „palenie wyrobów tytoniowych”, do których zalicza również palenie:

  • nowatorskich wyrobów tytoniowych – czyli wyrobów tytoniowych innych niż papieros, tytoniu do samodzielnego skręcania papierosów, tytoniu fajkowego, tytoniu do fajki wodnej, cygara, cygaretka, zażywanie tytoniu do żucia, tytoniu do nosa lub tytoniu do stosowania doustnego oraz
  • papierosów elektronicznych – czyli wyrobów, które mogą być wykorzystywane do spożycia pary zawierającej nikotynę za pomocą ustnika.

Zgodnie z art. 5 ww. ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych – palenie wyrobów tytoniowych, zabronione jest:

  1. na terenie zakładów leczniczych podmiotów leczniczych (czyli m.in. w szpitalach oraz na terenie przychodni – zarówno tych publicznych, jak i prywatnych) oraz w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,
  2. na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty (czyli m.in. przedszkoli, szkół i placówek opiekuńczo-wychowawczych) oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej (czyli m.in. ośrodków pomocy społecznej, domów pomocy społecznej),
  3. na terenie uczelni,
  4. w pomieszczeniach zakładów pracy,
  5. w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego (czyli m.in. w domach kultury oraz ośrodkach sportu i rekreacji),
  6. w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,
  7. w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych (czyli np. na dworcu),
  8. na przystankach komunikacji publicznej,
  9. w pomieszczeniach obiektów sportowych,
  10. w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci (czyli m.in. na placach zabaw i boiskach), jak również
  11. w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego (czyli np. w centrach handlowych lub na klatkach schodowych w budynkach mieszkalnych!).

Właściciel lub zarządzający obiektem lub środkiem transportu, w którym obowiązuje zakaz palenia wyrobów tytoniowych i papierosów elektronicznych – obowiązany jest umieścić w widocznych miejscach odpowiednie oznaczenie słowne i graficzne informujące o zakazie palenia wyrobów tytoniowych i palenia papierosów elektronicznych na terenie obiektu lub w środku transportu. Znak graficzny zakazu palenia, przedstawia się w następujący sposób:

gov.pl

Dodatkowo, rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, inne niż wymienione powyżej miejsca użytku publicznego, jako strefy wolne od dymu tytoniowego.

Od ogólnie przyjętych zakazów – obowiązują jednak pewne wyjątki. Palenie wyrobów tytoniowych jest dozwolone, w wyznaczonych do tego celu palarniach:

  • w domach pomocy społecznej oraz domach spokojnej starości,
  • w całodobowych oddziałach psychiatrycznych (z wyłączeniem oddziałów dysponujących warunkami wzmocnionego i maksymalnego zabezpieczenia),
  • w hotelach,
  • w obiektach służących obsłudze podróżnych, czyli na dworcach i lotniskach,
  • na terenie uczelni,
  • w pomieszczeniach zakładów pracy oraz
  • w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych.

Właściciel lokalu gastronomiczno-rozrywkowego, może ponadto wyłączyć spod zakazu palenia jedno zamknięte pomieszczenie konsumpcyjne, jeżeli jest ono wyposażone w wentylację zapewniającą, że dym tytoniowy nie będzie przenikał do innych pomieszczeń.

Od 1 lipca 2025 r. kolejne zakazy palenia papierosów w przestrzeni publicznej, ale we Francji – jeżeli wybierasz się na wakacje do tego kraju, dym tytoniowy nie uraczy Cię już m.in. na plaży czy w parku

Z uwagi na fakt, iż we Francji, z powodu powikłań spowodowanych paleniem, rokrocznie umiera aż 75 tys. osób (to ponad 200 zgonów dziennie) – francuski ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie kolejnych zakazów palenia w przestrzeni publicznej. Od 1 lipca 2025 r., we Francji, zakazane będzie palenie wyrobów tytoniowych na plażach, w parkach, obiektach sportowych i przed szkołami. Zakaz, na razie, nie obejmie papierosów elektronicznych. Celem wprowadzenia powyższych zakazów, jest ochrona dzieci przed oddziaływaniem szkodliwego dymu tytoniowego. „Wolność palaczy kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo dzieci do oddychania czystym powietrzem. Tam, gdzie są dzieci, tytoń powinien zniknąć” – powiedziała francuska ministra zdrowia Catherine Vautrin i oznajmiła, że jej celem jest, aby dzieci urodzone we Francji w 2025 r. „były pierwszym pokoleniem bez tytoniu”. Tego rodzaju zakazy obowiązują już w niektórych gminach we Francji, ale od lipca br. obejmą terytorium całego kraju.

Na dzień dzisiejszy, w Polsce, na wakacje (i pobyt nad Bałtykiem) wolny od dymu tytoniowego, niestety nie ma co liczyć. Jednak informacja o zakazach wprowadzanych we Francji, może być istotna dla tych osób, które dopiero planują swój letni wypoczynek, a nie tolerują dymu tytoniowego – Francja, w związku z wprowadzanymi tam właśnie ograniczeniami, może okazać się dobrym kierunkiem do spędzenia wakacji (zwłaszcza z dziećmi).

Co grozi łamiącym zakazy palenia papierosów w Polsce?

Wracając na grunt Polski: osoby łamiące zakazy palenia wyrobów tytoniowych, nowatorskich wyrobów tytoniowych lub papierosów elektronicznych, wynikające z ustawy z dnia 9.11.1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych – dopuszczają się wykroczenia, za które grozi im grzywna w wysokości do 500 zł. Grzywna ta, może zostać nałożona w formie mandatu karnego przez policjanta lub strażnika miejskiego.

1 Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Oleśnicy, Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu, 15.11.2023 r.

2 dr n. med. Aleksandra Piwońska, Zakład Epidemiologii, Prewencji Chorób Układu Krążenia i Promocji Zdrowia, Narodowy Instytut Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego, Państwowy Instytut Badawczy, Bierne palenie (https://sercunaratunek.pl/bierne-palenie/)

3 Centrum Onkologii – Instytut, „Jak stworzyć miejsce pracy bez papierosa”, 2005

4 Fundacja Promocja Zdrowia, „Smoke Free Partnership. Rozwiać dymną zasłonę. 10 argumentów za Europą wolną od dymu tytoniowego”, 2009

5 W. Zatoński, M. Hodge, K. Przewoźniak (red.), „Report on the Effects of Tobacco Health of Polish Children”, Geneva and Health Promotion Foundation, 1999

6 CL Marcham, JP Springston, Electronic cigarettes in the indoor environment. Rev Environ Health, 2019

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 9.11.1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (t.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 1162)

infor.pl

2025-07-01
/ Dodał:Gelen

Zmiany dla pracodawców i bezrobotnych obowiązują od 1 czerwca 2025 r. Dotyczą działalności urzędów pracy i wprowadza je ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Jest to zupełnie nowy akt prawny, który zamienia obowiązującą dotychczas (przez ponad 20 lat) ustawę o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Co się zmienia? Jest wiele nowości, które zadowolą osoby korzystające z usług urzędów pracy, m.in. w zasiłku dla bezrobotnych, stypendium stażowym i bonie na zasiedlenie. Oto najważniejsze z nich.

Zmiany dla bezrobotnych od 1 czerwca 2025 r.

Na początek o rejestracji w urzędzie pracy: Osoby, które chciały nabyć status bezrobotnego często skarżyły się, że muszą to zrobić w miejscu (w urzędzie), gdzie mają meldunek. Nowa ustawa wprowadza możliwość rejestracji ze względu na adres zamieszkania (na podstawie oświadczenia osoby rejestrującej się). To większa elastyczność dla osób, które szukają pracy w innej, najczęściej większej, miejscowości niż mają meldunek.

Kolejną ważną zmianą, która na pewno zadowoli osoby zarejestrowane jako bezrobotne, jest zlikwidowanie obowiązkowych wizyt w urzędzie pracy w celu potwierdzenia zdolności i gotowości do podjęcia pracy. Od 1 czerwca 2025 r. to bezrobotny ma obowiązek kontaktować się z pracownikiem urzędu co najmniej raz na 90 dni. Korzystne jest to, że robi to w wybranym przez siebie momencie i ma do wyboru kontakt: osobisty, online i telefoniczny (forma ustalana z pracownikiem urzędu).

Ważne

Należy pilnować tego terminu, bo jeśli przez ten czas (90 dni) bezrobotny nie skontaktuje się z urzędnikiem, zostanie wyrejestrowany.

Pracownik urzędu będzie kontaktował się z bezrobotnym, by informować go o ofertach pracy, szkoleń i innych korzystnych możliwościach, które mogą być dla niego interesujące.

Inną istotną zmianą jest brak sankcji za odmowę przyjęcia oferty pracy. Do tej pory wielu bezrobotnych narzekało na to, że musi przyjąć propozycję pośrednika pracy, bo inaczej dojdzie do wyrejestrowania.

W nowej ustawie pojawił się również przepis, który stanowi, że od 1 czerwca 2025 r. bezrobotny może być w rejestrze urzędu pracy nieprzerwanie maksymalnie przez 3 lata. Po tym terminie zostanie wyrejestrowany na 90 dni.

Zasiłek dla bezrobotnych od 1 czerwca 2025 r.

Od 1 czerwca 2025 r. okres pobierania zasiłku wynosi (podobnie jak dotychczas):

  1. 180 dni;
  2. 365 dni.

Zmieniają się zasady przyznawania zasiłku na 365 dni. Od 1 czerwca 2025 r. przysługuje on bezrobotnym:

  1. niepełnosprawnym,
  2. będącym członkami rodzin wielodzietnych posiadających Kartę Dużej Rodziny,
  3. powyżej 50 roku życia oraz posiadającym jednocześnie co najmniej łącznie dwudziestoletni staż pracy (okresy określone w ustawie),
  4. którzy mają na utrzymaniu co najmniej jedno dziecko w wieku do 18. roku życia, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego do 24. roku życia, jeżeli kontynuuje naukę w szkole lub uczelni i legitymuje się orzeczeniem o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności, a małżonek bezrobotnego jest także bezrobotny i utracił prawo do zasiłku z powodu upływu okresu jego pobierania po dniu nabycia prawa do zasiłku przez tego bezrobotnego,
  5. samotnie wychowującym co najmniej jedno dziecko w wieku do 18. roku życia, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego do 24 roku życia, jeżeli kontynuuje naukę w szkole lub uczelni i legitymuje się orzeczeniem o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności.

Wysokość zasiłku dla bezrobotnych od 1 czerwca

Jeżeli chodzi o kwoty wypłacanego zasiłku, nastąpiła korzystna zmiana dla osób z małym stażem pracy (krótkimi okresami uprawniającymi do zasiłku). Do 1 czerwca 2025 r. obowiązywały 3 stawki 80%, 100% i 120%. Obecnie są już tylko dwie, czyli 100% i 120%. Oznacza to, że osoby, które udokumentują do 20 lat okresów uprawniających do zasiłku otrzymają 100% kwoty zasiłku (dotychczas, aby otrzymać 100% należało udokumentować 5 i więcej lat okresów uprawniających do zasiłku), a osoby ze stażem powyżej 20 lat 120%. Jak to wygląda w liczbach?

Przykład 1

Jeśli bezrobotny rejestruje się od 01.06.2025 r. i ma prawo do zasiłku, otrzyma go przez pierwsze 90 dni w wysokości 1721,90 zł brutto, przez kolejne 90 dni w wysokości 1352,20 zł brutto.

Przykład 2

Jeśli bezrobotny ma minimum dwudziestoletni staż pracy i prawo do zasiłku, otrzyma go przez pierwsze 90 dni w wysokości 2 066,28 zł, przez kolejne dni w wysokości 1 622,64 zł.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej korzystnej podwyżce. Chodzi o stypendium stażowe, czyli „wynagrodzenie”, które otrzymują osoby skierowane i odbywające staż z urzędu pracy. Do 1 czerwca 2025 r. wynosiło ono 120% kwoty zasiłku. Obecnie jest to 160%, czyli 2 755,04 zł.

Ważne

Zgodnie z art. 237 nowej ustawy, świadczenia przyznane od 1 czerwca 2025 r. (zasiłki, stypendia, dodatki aktywizacyjne) wypłacane będą wyłącznie na rachunek płatniczy (konto bankowe). Bezrobotni uprawnieni do świadczeń muszą przekazać numer konta bankowego do urzędu.

Kiedy zasiłek dla bezrobotnych nie przysługuje?

W myśl nowych przepisów zasiłek nie przysługuje, gdy bezrobotny przed rejestracją w urzędzie pracy:

  • rozwiązał ostatni stosunek pracy lub stosunek służbowy za wypowiedzeniem, chyba że rozwiązanie stosunku pracy lub stosunku służbowego za wypowiedzeniem nastąpiło z powodu zmiany miejsca zamieszkania lub pracownik rozwiązał umowę o pracę w trybie art. 55 § 1 i 11 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy;
  • spowodował rozwiązanie ze swej winy ostatniego stosunku pracy lub stosunku służbowego bez wypowiedzenia.

Przepisu tego nie będzie się stosować w przypadku, gdy ostatni stosunek pracy lub stosunek służbowy nie stanowi podstawy nabycia prawa do zasiłku.

Ważne

Prawo do zasiłku przysługuje na dotychczasowych zasadach, jeśli bezrobotny jest już zarejestrowany, czyli zarejestrował się z prawem do zasiłku przed 1 czerwca 2025 r.

Oferty pracy

Warto również wspomnieć o zmianach w publikacji oraz dostępności ofert pracy. Od czerwca 2025 r. Centralna Baza Ofert Pracy (CBOP), czyli baza, w której publikowane są oferty pracy, została zastąpiona przez aplikację / bazę ofert: ePraca. Od czerwca oferty są dostępne dla wszystkich: zarejestrowanych, niezarejestrowanych, poszukujących pracy, pracujących i szukających innego zatrudnienia.

Bon na zasiedlenie – kluczowa zmiana

Ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia likwiduje też ograniczenie wiekowe w dostępie do cieszącego się dużym zainteresowaniem bonu na zasiedlenie. Dotychczas z bonów (m.in. bonu na zasiedlenie) mogły korzystać jedynie zarejestrowane osoby, które nie ukończyły 30. roku życia. Teraz uprawnieni są wszyscy bezrobotni.

Inne ważne zmiany rynku pracy

Ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia zakłada też:

  • wprowadzenie możliwości dofinansowania zatrudnienia emeryta (ze statusem: poszukujący pracy);
  • umożliwienie rejestracji w urzędach pracy rolnikom (bez względu na wielkość nieruchomości rolnej);
  • objęcie priorytetową pomocą osób bezrobotnych z rodzin wielodzietnych oraz rodziców samotnie wychowujących dzieci.

Źródło:

Ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia.

Urząd Pracy m.st. Warszawy.

Powiatowy Urząd Pracy w Złotoryi.

infor.pl

2025-06-30
/ Dodał:Gelen

W dniach 25–26 czerwca 2025 r. w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyła się coroczna konferencja europejskich rad społeczno-gospodarczych pod nazwą „Poprawa warunków życia i pracy w UE: rola zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego”. Wydarzenie miało miejsce w ramach polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.

W konferencji uczestniczyli m.in. przedstawiciele Rady Dialogu Społecznego. Jednym z tematów konferencji była sesja pt. „Sprawiedliwy rynek pracy – Osiągnięcia europejskiego modelu społecznego wobec wyzwań deregulacyjnych.”

Prelegentką tej części konferencji była Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych, Pani Dorota Gardias, która na wstępie swojej wypowiedzi podkreśliła, że „z kilku powodów czeka nas ogromna, bardzo trudna i ryzykowna batalia o prawa pracownicze i rozwój gospodarczy.”

Przedstawiła pogląd, że aby deregulacje nie stały się jedynie antypracowniczą terapią szokową, Europa musi dysponować wspólnymi mechanizmami inwestycyjnymi. Stwierdziła, że deregulacje powinny uwalniać energię i potencjały, przyczyniając się do zwiększenia konkurencyjności Europy, a nie opierać się na paradygmacie odbierania praw najsłabszym.

Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych zwróciła również uwagę na istotną rolę dialogu społecznego w kontekście wyzwań związanych z deregulacjami. Jak podkreśliła: „dialog społeczny i silne instytucje go spajające i organizujące, będą stanowić o realnych skutkach deregulacji i ich wpływie na sprawiedliwy rynek pracy i w końcu, na całokształt europejskiego modelu społecznego”. Dodała także: „deregulacje nie muszą być inwazyjne, pod warunkiem, że nie będą ideologiczne i niepotrzebnie kosztowne społecznie.”

W konferencji uczestniczyli m.in. Przewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, Pan Oliver Röpke oraz Przewodnicząca grupy ad hoc EKES ds. ECI, Pani Violeta Jelić.

FPP

2025-06-30
/ Dodał:Gelen

– Na obecnym etapie rozwoju technologicznego i wszechobecności chemikaliów w procesach pracy, nie jest możliwe całkowite wyeliminowanie ze środowiska pracy wszystkich czynników rakotwórczych lub mutagennych. Co więcej, rynek chemiczny stale się rozwija, ciągle przybywa nowych substancji, pojawiają się też nowe dane o zagrożeniach. To ogromne wyzwanie dla organów nadzoru i kontroli nad warunkami pracy – powiedział Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.

Okazją do dyskusji nad możliwościami ograniczenia zagrożeń wynikających ze stosowania chemikaliów w zakładach pracy była konferencja „Czy chemikalia stanowią zagrożenie dla zdrowia?”, zorganizowana przez Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocławiu.

Państwowa Inspekcja Pracy w latach 2022-2024 przyjęła strategię kontroli chemicznych jako jeden z trzech priorytetów swojej działalności na szczeblu krajowym. Strategia ta objęła działania kontrolno-nadzorcze w obszarze szeroko rozumianego bezpieczeństwa chemicznego. Kontrolowano wszystkie etapy cyklu życia chemikaliów – od produkcji, przez stosowanie, aż po magazynowanie i utylizację substancji i mieszanin chemicznych w różnorodnych sektorach działalności gospodarczej. Takie systemowe podejście ma na celu nie tylko egzekwowanie przestrzegania obowiązujących przepisów, ale również podnoszenie świadomości pracodawców i pracowników w zakresie bezpiecznego obchodzenia się z chemikaliami.

– Niestety na obecnym etapie rozwoju technologicznego i wszechobecności chemikaliów w procesach pracy, nie jest możliwe całkowite wyeliminowanie ze środowiska pracy wszystkich czynników rakotwórczych lub mutagennych. Co więcej, rynek chemiczny stale się rozwija, ciągle przybywa nowych substancji, pojawiają się też nowe dane o zagrożeniach, jak chociażby w kontekście substancji reprotoksycznych, które szkodliwie oddziałują na płodność i rozwój potomstwa. To ogromne wyzwanie dla organów nadzoru i kontroli nad warunkami pracy – podkreślił Marcin Stanecki.

Wielosektorowe kontrole Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie bezpieczeństwa chemicznego zostały ukierunkowane głównie na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa, w których chemikalia pojawiają się na różnych etapach działalności. Kontrole dotyczyły więc produkcji i stosowania, a także przechowywania i magazynowania substancji oraz mieszanin chemicznych. Zakres działań Państwowej Inspekcji Pracy miał na celu ograniczanie zagrożeń związanych z występującymi czynnikami chemicznymi, a w możliwych do uzyskania przez pracodawców przypadkach również do całkowitego eliminowania tych zagrożeń. Szczególną uwagę inspektorzy pracy zwracali na właściwe zastosowanie hierarchii środków kontroli podczas eliminowania i ograniczania zagrożeń.

Ważne!  Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (EU-OSHA) podaje alarmujące dane, według których nowotwory zawodowe odpowiadają za aż 53 proc. wszystkich zgonów związanych z pracą w Unii Europejskiej i innych krajach rozwiniętych.

W latach 2022-2024 inspektorzy pracy, realizując kontrole, brali pod uwagę zmieniające się przepisy i sprawdzali przestrzeganie przez pracodawców przepisów bhp w odniesieniu do procesów technologicznych, w których dochodzi do uwalniania substancji chemicznych, ich mieszanin lub czynników o działaniu rakotwórczym lub mutagennym, tj.:

od 22 lutego 2020 r.

  • prace związane z narażeniem na pył drewna (wcześniej jako rakotwórcze klasyfikowano wyłącznie pyły drewna twardego),
  • prace związane z narażeniem na krzemionkę krystaliczną – frakcję respirabilną powstającą w trakcie pracy;

od 20 lutego 2021 r.

  • prace związane z narażeniem na spaliny emitowane z silników diesla;
  • prace związane z narażeniem przez skórę na działanie olejów mineralnych użytych wcześniej w silnikach spalinowych wewnętrznego spalania w celu smarowania i schładzania części ruchomych silnika.

W 42 proc. skontrolowanych podmiotów stwierdzono nieprowadzenie rejestru prac, których wykonywanie powoduje konieczność pozostawania w kontakcie z substancjami chemicznymi, ich mieszaninami, czynnikami lub procesami technologicznymi o działaniu rakotwórczym lub mutagennym, a co ósmy sporządził go nieprawidłowo.

Uchybienia w zakresie prowadzenia rejestrów pracowników narażonych na działanie substancji chemicznych, ich mieszanin, czynników lub procesów technologicznych o działaniu rakotwórczym lub mutagennym kształtują się na poziomie 16 proc., a brak realizacji tego obowiązku – 39 proc. objętych kontrolą pracodawców.

W ramach działań prewencyjnych, inspektorzy pracy prowadzili szkolenia w wybranych szkołach samochodowych. Były one przeznaczone dla uczniów przygotowujących się do wykonywania zawodów związanych z wykonywaniem prac, gdzie występują substancje reprotoksyczne.

PIP

2025-06-27
/ Dodał:Gelen

Czas pracy kadry zarządzającej w Polsce podlega szczególnym regulacjom prawnym, które różnią się od zasad obowiązujących pracowników wykonujących zadania operacyjne. Przepisy kodeksu pracy wskazują możliwość wyłączenia menadżerów pełniących funkcje kierownicze z norm dotyczących limitów czasu pracy i rozliczania nadgodzin. W praktyce pojawiają się liczne pytania, jak te zasady stosować, a orzecznictwo sądowe dostarcza cennych wskazówek.

Definicja kadry zarządzającej i jej znaczenie w prawie pracy

Zgodnie z art. 1514 Kodeksu pracy, pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem § 2, który mówi, że kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto przysługuje prawo do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w wysokości określonej w art. 1511 § 1, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy.

Przykłady:

• Dyrektor sprzedaży zarządza zespołem handlowców, samodzielnie podejmuje decyzje dotyczące strategii sprzedaży oraz prowadzi negocjacje z kluczowymi klientami. W takim przypadku nie podlega standardowym limitom czasu pracy i nie przysługuje mu dodatek.

• Kierownik działu administracyjnego, który wykonuje jedynie zadania organizacyjne i kontrolne, ale nie ma pełnej decyzyjności, podlega normalnym normom czasu pracy i może mieć prawo do nadgodzin.

Polskie sądy wielokrotnie podkreślały, że kluczowe znaczenie ma rzeczywisty charakter wykonywanych obowiązków, a nie jedynie nazwa stanowiska. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2007 r. podkreślono, że wyłączenie z norm czasu pracy dotyczy tylko menadżerów, którzy posiadają realną samodzielność i decyzyjność. Podobnie w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 214r. zaznaczono, że jeśli pracownik wykonuje funkcje pomocnicze, a nie kierownicze, ma prawo do rozliczenia nadgodzin na zasadach ogólnych.

Znaczenie właściwego określenia obowiązków w umowie

Aby uniknąć sporów, pracodawcy powinni precyzyjnie określić w umowach o pracę lub kontraktach menadżerskich zakres odpowiedzialności oraz charakter funkcji. Wyraźne wskazanie, że menadżer pełni samodzielne funkcje kierownicze, ułatwia wyłączenie go spod norm czasu pracy. Pracodawca powinien przeanalizować faktyczny zakres obowiązków kierownika, przy czym istotne jest nie tylko brzmienie samej umowy o pracę, lecz także jego sposób wykonywania obowiązków. Z orzecznictwa wynika m.in. że sprawdzić należy:
• czy kierownik faktycznie zajmuje się organizacją pracy i nadzorem nad innymi podlegającymi mu pracownikami;
• czy kierownik określa czas pracy, udziela zwolnień od pracy;
• czy podejmuje on decyzje w sprawie zatrudniania nowych pracowników.

Wypłata za nadgodziny w przypadku kadry zarządzającej

Standardowo pracownikowi, który pracuje ponad wymiar czasu pracy (czyli ponad 8 godzin dziennie lub 40 godzin tygodniowo), przysługuje wynagrodzenie za nadgodziny w wysokości 150% lub 200% stawki godzinowej, albo czas wolny w zamian za przepracowane godziny nadliczbowe. Jednak w przypadku kadry zarządzającej sytuacja wygląda inaczej. Jeśli menadżer pełni rzeczywiście funkcje kierownicze i jest wyłączony z norm czasu pracy to nie przysługuje mu osobna wypłata za nadgodziny, ponieważ jego wynagrodzenie uznaje się za wynagrodzenie za całość pracy, łącznie z ewentualnymi nadgodzinami.

W sytuacji, gdy menadżer nie spełnia warunków do bycia kadrą kierowniczą w rozumieniu prawa pracy, podlega standardowym przepisom i ma prawo do nadgodzin. Wyjątkiem jest uprawnienie kierowników wyodrębnionych komórek organizacyjnych do otrzymania wynagrodzenia oraz dodatku do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. Kierownikowi za pracę, oprócz normalnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, przysługuje dodatek w wysokości 100% wynagrodzenia za pracę w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy. W innych przypadkach dodatkowe wynagrodzenie im nie przysługuje. Oczywiście nie ma żadnych przeciwwskazań, by pracodawca wedle swego uznania wypłacił dodatkowe świadczenie z tytułu nadgodzin.

Uchylenie się od wypłaty nadgodzin przez pracodawcę

W praktyce zdarza się, że pracodawcy nadużywają wyłączenia kadry zarządzającej spod norm czasu pracy, próbując uniknąć wypłaty dodatków za nadgodziny. Szczególnie w sytuacji, gdy menadżer nie wykonuje rzeczywistych, samodzielnych funkcji kierowniczych, takie działanie może być niezgodne z prawem.

Przykładem może być pracownik zatrudniony na stanowisku kierownika zespołu, którego zakres obowiązków w rzeczywistości ogranicza się do nadzorowania codziennych zadań bez pełnej samodzielności decyzyjnej, regularnie pracuje po godzinach, Mimo to pracodawca nie wypłaca mu dodatków za nadgodziny, powołując się na wyłączenie go spod norm czasu pracy jako kadrę zarządzającą.

W takiej sytuacji są następujące możliwe konsekwencje dla pracodawcy:
• Roszczenia finansowe: pracownik może domagać się wypłaty zaległych dodatków za nadgodziny wraz z odsetkami,
• Kara z PIP,
• Szkody wizerunkowe firmy.

Trzeba pamiętać, że nadgodziny kadry kierowniczej mogą mieć tylko charakter sporadyczny i występować z konieczności. Stałe świadczenie pracy w przedłużonym czasie pracy nie należy do obowiązków żadnego pracownika, również zatrudnionego na stanowisku kierowniczym. Pracownicy kadry zarządzającej nie mogą zostać pozbawieni prawa do dodatkowego wynagrodzenia, jeżeli wskutek niezależnej od nich wadliwej organizacji pracy są zmuszeni do systematycznego przekraczania normalnego, obowiązującego ich czasu pracy. Jeżeli zakres czy rodzaj przydzielonych pracownikowi zadań pozwoli na ustalenie, iż nie są one możliwe do wykonania w normalnym czasie pracy, lecz wymagają stałego jego przekraczania, wówczas także pracownikowi zajmującemu kierownicze stanowisko będzie przysługiwało wynagrodzenie za godziny nadliczbowe.

Karolina Woźniczka – Specjalistka ds. kadr i płac, Meritoros SA

Podstawa prawna: art. 1514 ustawy z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy - t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 277; ostatnia zmiana: Dz.U. z 2024 r., poz. 1871.

2025-06-26
/ Dodał:Gelen

Stwierdzenie, że zaufanie pracowników zwiększa wyniki firmy, nie budzi kontrowersji. Firmy radzą sobie lepiej, gdy ich pracownicy im ufają. Czy można jednak przeliczyć zaufanie na konkretny wynik finansowy?

Badania Great Place To Work® dowodzą, że tak: miejsca pracy o wysokim poziomie zaufania osiągają ponad ośmiokrotnie większy przychód na pracownika.

2025 to kolejny rok, w którym przedsiębiorcy planują restrukturyzacje i zwolnienia grupowe. W USA prawie połowa menedżerów zadeklarowała, że w ich firmach planowane są zwolnienia .
Sytuacja na polskim rynku potwierdza ten trend. W oparciu o badania ManpowerGroup zwolnienia planuje 19 proc. pracodawców, a liczba rzeczywistych zwolnień ma być o 60 proc. większa niż w roku ubiegłym.

Firmy starają się obniżać koszty, wykorzystując nowe technologie i tnąc zatrudnienie. Pytanie: czy to jedyny sposób, aby zwiększyć produktywność? Koszty utrzymania wysoko wykwalifikowanego zespołu znacznie przewyższają wydatki kapitałowe.
Zasadne staje się więc pytanie o rentowność zatrudnionych pracowników. Przydatnym wskaźnikiem do jej poznania jest RPE, czyli przychód na pracownika (RPE – ang. revenue per employee). To wskaźnik odzwierciedlający produktywność i efektywność pracowników, obliczany przez podzielenie całkowitego przychodu firmy przez liczbę zatrudnionych.

Zaufanie pracownika zmierzone w dolarach

Amerykańska lista Fortune 100 Best Companies to Work For® — lista 100 Najlepszych Miejsc Pracy™ wyłoniona przez Great Place To Work na podstawie danych z ankiety pracowniczej — reprezentuje grupę firm o najwyższym poziomie zaufania pracowników w USA. Ten wysoki poziom zaufania skutkuje lepszymi wynikami biznesowymi w porównaniu z typowymi miejscami pracy na rynku amerykańskim.
Instytut Great Place To Work zestawił przychody na pracownika w firmach z listy Najlepszych Miejsc Pracy™ z danymi zebranymi przez Aswatha Damodarana, profesora i badacza w Stern School of Business na Uniwersytecie Nowojorskim, w oparciu o analizę ponad 6 tysięcy firm w USA. Wynik? W 100 Best Companies średni RPE wynosi 883 928 USD. Jest to 8,5 razy więcej niż 104 030 USD, jakie uzyskały typowe firmy działające na rynku amerykańskim.
Gdy spojrzymy tylko na wyniki spółek notowanych na giełdzie, to RPE firm z listy Najlepszych Miejsc Pracy™ jest aż 9,4 razy wyższy od średniej rynkowej. Niezależnie od branży, struktury czy rodzaju własności, miejsca pracy o wysokim poziomie zaufania mają znacznie wyższy wskaźnik RPE, co wskazuje na wyższy poziom produktywności pracowników.

Wartość zaufania: praca, w której pracownicy doświadczają troski

Najważniejszy w tym wszystkim jest fakt, że Najlepsze Miejsca Pracy™ nie osiągają wysokich wskaźników RPE poprzez redukcję zatrudnienia czy wywieranie na pracowników presji, żeby pracowali więcej i szybciej. Dobrostan ludzi nie jest składany w ofierze na ołtarzu wyników.
Wręcz przeciwnie. „Wyróżnione firmy przewyższają swoich konkurentów pod względem wszystkich wskaźników powiązanych z doświadczeniem pracowników: od retencji i dobrego samopoczucia po innowacyjność i produktywność, a 90% osób w tych firmach opisuje swoje miejsce pracy jako takie, w którym doświadczają troski” – punktuje Michael C. Bush, dyrektor generalny Great Place To Work.

Chociaż na RPE mogą mieć wpływ czynniki zewnętrzne, od kosztów łańcucha dostaw po zmieniający się klimat gospodarczy, liderzy powinni traktować kulturę miejsca pracy jako kluczowy czynnik. Eksperci Great Place To Work, którzy analizowali i porównywali zebrane dane, podkreślają, że trudno jest stworzyć prosperującą organizację jedynie przez system odpowiednio dobranych zachęt, np. dodatkowych dni wolnych od pracy, darmowych posiłków czy atrakcyjnych smartwachy.
Benefity pracownicze tworzą dobry klimat, ale kluczem jest tu nowoczesne zarządzanie, a dokładnie, właściwe przygotowanie liderów, bo to od nich zależy, jakie jest codzienne doświadczenie pracowników i jakie działania w związku z tym podejmują. Zaufanie między pracownikami i liderami to podstawa świetnego biznesu. Liderzy budują silne zaufanie poprzez konsekwentne manifestowanie wiarygodności, szacunku oraz uczciwości w oczach pracowników.

Świetne miejsca pracy powstają tam, gdzie liderzy potrafią słuchać ludzi i angażować ich w podejmowanie decyzji, usuwać bariery i dawać pracownikom bezpieczne pole do działania i wykazania się. „Pracując tu, zachowuję dobre samopoczucie psychiczne i emocjonalne” – tak twierdzi 81 proc. pracowników ze 100 wyróżnionych firm.
W typowych amerykańskich firmach ten odsetek wynosi zaledwie 57 proc. Tam, gdzie pracownicy nie obawiają się proponować nowych rozwiązań, a wręcz są zachęcani, aby testować nowe pomysły i podejmować ambitne zadania, innowacyjność rozwija się spontanicznie.

Firma z zaufaniem pracowników: ile zależy od menadżera

84 proc. pracowników firm z amerykańskiej listy Najlepszych Miejsc Pracy™ twierdzi, że mogą w pracy liczyć na współpracę z innymi. Dlaczego to takie ważne?
Analiza 1,3 miliona ankiet pracowniczych wykazała, że w kooperatywnym środowisku pracy prawdopodobieństwo, że ludzie będą skłonni do dodatkowego wysiłku wzrasta ponad siedmiokrotnie. Dlatego najlepsi liderzy, rozumiejąc, że to dzięki swoim ludziom osiągają dobre wyniki, stawiają na współpracę i zdrowe, koleżeńskie relacje w zespole.

Pracownicy wyróżnionych firm nie tylko wkładają w pracę więcej wysiłku niż muszą, ale także potrafią szybko dostosować się do zmian. Dzieje się tak, ponieważ na bieżąco są informowani o tym, co ważnego dzieje się w firmie. Rozumieją swój wpływ na realizację strategii i wyniki firmy oraz czują się upoważnieni do wyrażania własnych opinii.
Badania ankietowe są okazją do poznania głosu wszystkich pracowników, a ich analiza dostarcza cennych informacji o barierach, którymi trzeba się zająć. W ten sposób dzięki pomiarowi i poprawie doświadczeń pracowników organizacje obracają swoją kulturę w czynnik przewagi konkurencyjnej.

Dobrze to ilustruje przykład firmy Synchrony, w której na nowo zdefiniowano przywództwo i skupiono się na wzmocnieniu kultury współpracy. W ciągu ostatnich trzech lat wysiłki te doprowadziły do podwojenia ceny akcji Synchrony. Jednocześnie w rankingu 100 Najlepszych Miejsc Pracy™ firma skoczyła z 44. miejsca w 2020 roku na 2. miejsce w 2025 roku.
„Każdy lider może dziś stworzyć w firmie kulturę współpracy i zaufania, która napędza świetne wyniki biznesowe. Niezależnie od wielkości firmy, branży czy budżetu. Składowe takiej kultury są zawsze takie same i mają charakter uniwersalny. W epoce nieufności, obaw związanych ze sztuczną inteligencją, niepewności geopolitycznej i rekordowo niskiego poziomu zaangażowania tylko liderzy, którzy potrafią słuchać, rozumieć i współpracować z zespołem, mogą uczynić firmę dochodową, innowacyjną i odporną na zawirowania” – podsumowuje Michael C. Bush.

infor.pl

2025-06-25
/ Dodał:Gelen

Resort pracy przedstawił projekt ustawy zmieniającej z 10 czerwca 2025 r. W niniejszym artykule zostanie opisana zmiana dotycząca dość ważnej dla wielu pracowników instytucji: Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Zmiana wbrew pozorom nie jest tylko kosmetyczna, bowiem dotyczy aspektu reprezentacji pracowniczej. Czy będzie zatem większa przejrzystość i demokratyczność w ustalaniu zasad funkcjonowania ZFŚS?

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało kolejne zmiany prawa pracy. Tym razem chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (dalej jako: projekt). Zmiany mają nastąpić w dwóch aktach prawnych, w:

  • ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 2025 r. poz. 277)
  • ustawie z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 288).

Zmiana liczby przedstawicieli pracowników w uzgodnieniach z zakresu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych

Zmiana ma nastąpić w art. 4 ust. 3 i w art. 8 ust. 2 zdanie drugie ustawy z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 288). Co dokładnie się proponuje i co ma to na celu?

Projekt stanowi w art. 2. W ustawie z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 288) wprowadza się następujące zmiany:

  • w art. 4 ust. 3 otrzymuje brzmienie: „3. Jeżeli u pracodawcy, o którym mowa w ust. 2, nie działa zakładowa organizacja związkowa, postanowienia regulaminu wynagradzania w sprawie wysokości odpisu na Fundusz lub nietworzenia Funduszu wymagają uzgodnienia z pracownikami wybranymi przez załogę do reprezentowania jej interesów.”

Teraz przepis brzmi tak: "Jeżeli u pracodawcy, o którym mowa w ust. 2, nie działa zakładowa organizacja związkowa, postanowienia regulaminu wynagradzania w sprawie wysokości odpisu na Fundusz lub nietworzenia Funduszu wymagają uzgodnienia z pracownikiem, o którym mowa w art. 8 ust. 2.".

  • w art. 8 ust. 2 zdanie drugie otrzymuje brzmienie: „Pracodawca, u którego nie działa zakładowa organizacja związkowa, uzgadnia regulamin z pracownikami wybranymi przez załogę do reprezentowania jej interesów, o których mowa w art. 4 ust. 3.”.

Teraz przepis brzmi tak w zakresie zdania drugiego: " (...) Pracodawca, u którego nie działa zakładowa organizacja związkowa, uzgadnia regulamin z pracownikiem wybranym przez załogę do reprezentowania jej interesów.".

Jak doskonale widać zmiana polega głównie na zmianie liczby pojedynczej na liczbę mnogą. Chodzi o to, aby uzgodnienia pracodawcy odbywały się z pracownikami, a nie z pracownikiem. W rzeczywistości zmiana prowadzi do ujednolicenia prawa pracy, w obszarze reprezentacji pracowników, ponieważ w przypadku wielu innych regulacji, np. co do pracy zdalnej czy porozumień dotyczących czasu pracy wymagane jest do konsultacji minimum dwóch reprezentantów pracowników, podczas gdy ustawa o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych przewiduje udział tylko jednego reprezentanta pracowników w procesie uzgodnień dotyczących zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.

Ważne

Słusznie podkreśla resort pracy, że proponowana zmiana ma na celu zwiększenie reprezentacji pracowników przed pracodawcą, co spowoduje zarazem ujednolicenie sposobu reprezentacji pracowników przed pracodawcą w różnych sprawach z zakresu prawa pracy. Skutkiem projektowanych zmian będzie m. in.: większa przejrzystość i demokratyczność w ustalaniu zasad funkcjonowania ZFŚS, lepsza ochrona interesów pracowników przez udział większej liczby ich przedstawicieli w procesie decyzyjnym.

PROJEKT z 10 czerwca 2025 r. - uzasadnienie dla zmian w prawie pracy

Jak podaje MRPiPS: "Celem projektu jest deregulacja przepisów dotyczących obowiązków nałożonych na pracodawców. Proponowane zmiany pozwolą na zmniejszenie obciążeń pracodawców oraz ujednolicenie sposobu reprezentacji pracowników przed pracodawcą. Projekt zmian ma na celu ułatwienie dokonywania rozliczeń między pracodawcami a pracownikami, wydłużając nieznacznie termin wypłaty ekwiwalentu za urlop w przypadku rozwiązywania jest umowy o pracę, a także zwiększenie do dwóch osób minimalnej reprezentacji pracowników przed pracodawcą w sprawach zakładowego funduszu świadczeń socjalnych w zakładach, w których nie funkcjonują związki zawodowe. Projekt zawiera również zmiany, zgodnie z którymi rozszerzona zostanie możliwość komunikacji pracodawcy z pracownikami i związkami zawodowymi w postaci elektronicznej, ograniczając tym samym biurokrację i usprawniając załatwianie spraw w ramach stosunku pracy.".

Kiedy ustawa wchodzi w życie?

Zgodnie z projektem ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Zdaniem projektodawcy: skutkiem wejścia w życie ustawy będzie stworzenie lepszych warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej, usunięcie zbędnych formalności oraz uspójnienie systemu prawnego w zakresie prawa pracy.

Podstawa prawna

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (dalej jako: projekt)

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 2025 r. poz. 277)

Ustawa z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 288)

infor.pl

Kalendarz

2026 październik

pon. wt. śr. czw. pt. sob. niedz.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

No Posts Found!

Napisz do nas

Twoja opinia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli chcesz podzielić się swoimi sugestiami, masz pytania lub inne sprawy związane z działalnością związku, skorzystaj z formularza kontaktowego.

Czekamy na Twoje wiadomości!

Formularz kontaktowy

    Świerze Górne, 26-900 Kozienice

    NIP: 812-16-68-215
    REGON: 670812058
    KRS: 0000 20 38 86
    BANK: 91 1020 4317 0000 5202 0111 0162

      |  

    © 2024 mzzpzew.eu