Strona główna » Aktualności » Rola Państwowej Inspekcji Pracy w zwalczaniu mobbingu czyli co może inspektor?

Rola Państwowej Inspekcji Pracy w zwalczaniu mobbingu czyli co może inspektor?

Pojęcie mobbingu zostało wprowadzone do polskiego prawa pracy nowelizacją Kodeksu pracy, która weszła w życie 1 stycznia 2004 r. Mimo dwudziestu lat obowiązywania prawa w tym zakresie mobbing wciąż bywa mylony z innymi patologicznymi zachowaniami w miejscu pracy.

Pojęcie to znane było od dawna. Wprowadził je z początkiem lat osiemdziesiątych XX wieku Heinz Leyman, szwedzki lekarz i psycholog, który skoncentrował się w badaniach na przemocy psychicznej w miejscu pracy. Uznał on mobbing za rodzaj terroru psychicznego stosowanego przez jedną lub kilka osób przeważnie przeciwko jednej osobie. Trwa to długo i powtarza się systematycznie. Jego cechą jest bezbronność ofiary wobec mobbera. Mobber stosuje metody manipulacji od najbardziej subtelnych i niezauważanych przez ofiarę, po najbardziej drastyczne, powodujące u niej izolację społeczną, poczucie krzywdy, bezsilności i odrzucenia przez współpracowników, a w konsekwencji silny stres i niemożność efektywnego wykonywania pracy, w skrajnych przypadkach nawet zaburzenia psychiczne i psychosomatyczne.

Pojęcie mobbingu i jego cechy

Zagadnienie mobbingu zostało uregulowane w art. 943 k.p., który w założeniu ma zapewnić pracownikowi ochronę przed tym patologicznym zjawiskiem. Zgodnie z definicją zawartą w § 2 przywołanego przepisu mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Definicja mobbingu zawiera wiele zwrotów niedookreślonych i ocennych, co może powodować (i powoduje) różne interpretacje zachowań mobbingowych. Wymagają one zatem doktrynalnego doprecyzowania. Bardzo pomocne w wykładni art. 943 k.p. jest też orzecznictwo Sądu Najwyższego, które wraz z wypowiedziami doktryny zostało wykorzystane do przygotowania niniejszego opracowania.

Podmiotem działań mobbingowych może być wyłącznie pracownik, niezależnie od pełnionej funkcji i zajmowanego stanowiska oraz bez względu na podstawę nawiązania stosunku pracy (umowa o pracę, wybór, mianowanie, powołanie czy spółdzielcza umowa o pracę). Przepisy dotyczące mobbingu nie mogą być więc stosowane wobec funkcjonariuszy będących w stosunkach służbowych i innych osób pozostających w niepracowniczym zatrudnieniu, zwłaszcza na podstawie stosunków cywilnoprawnych[1].

W art. 943 k.p. ustawodawca nie wskazał osób, które mogą się dopuścić mobbingu, ale powszechnie przyjmuje się, że może to być zarówno pracodawca będący osobą fizyczną, jak i osoby zarządzające zakładem pracy w imieniu pracodawcy, przełożeni pracownika lub inni pracownicy, a nawet osoba zatrudniona na innej podstawie niż stosunek pracy[2].

Istotą mobbingu jest nękanie lub zastraszanie pracownika. W wyroku z 20 października 2016 r., sygn. akt I PK 243/15, Sąd Najwyższy określił nękanie jako dręczenie, prześladowanie, niepokojenie kogoś czy też ustawiczne dokuczanie komuś i wyrządzanie mu przykrości. Wśród zachowań upokarzających wymienia się też zniesławienie, wyśmiewanie, nieuzasadnioną krytykę oraz obraźliwe słowa, gesty i czyny. Zastraszanie natomiast to działanie wywołujące stan obawy i zagrożenia. Jako zachowania zastraszające zwykle traktuje się stosowanie przemocy fizycznej lub psychicznej, straszenie utratą pracy oraz zmuszanie do działania wbrew woli ofiary mobbingu. Zastraszanie wiąże się zaś na ogół z nadużywaniem pozycji kierowniczej. Kierownik ma bowiem wpływ na sytuację pracownika, stąd też istnieje pole do takich zachowań[3]. Mobbing może mieć formę szykan, oszczerstw, intryg, dręczenia, gnębienia czy nawet zachowań sadystycznych[4].

Art. 943 § 2 k.p. wymaga, by nękanie i zastraszanie pracownika było uporczywe i długotrwałe. Uporczywość interpretuje się jako pewną intensywność rozciągniętych w czasie zachowań mobbera i „zawzięte” dążenie do celu, jakim jest poniżenie i ośmieszenie ofiary mobbingu[5], czy też rozciągnięte w czasie, stale powtarzane i – z punktu widzenia ofiary mobbingu – nieuchronne, uciążliwe zachowanie[6]. Zachowania mobbera muszą się charakteryzować dużą częstotliwością i odpowiednim nasileniem oraz negatywnym nastawieniem wobec osoby mobbingowanej[7].

Jeśli chodzi o długotrwałość, to oznacza ona zachowanie trwające dłuższy czas, mające charakter ciągły. Definicja kodeksowa mobbingu nie określa granic czasowych ani częstotliwości występowania tego typu zachowań. Nie jest zatem możliwe sztywne wskazanie minimalnego okresu niezbędnego do zaistnienia mobbingu, choć bezsprzecznie nie jest to akt jednorazowy[8]. Oceniając spełnianie przesłanki długotrwałości, należy przede wszystkim wziąć pod uwagę, czy działania mobbingowe trwały wystarczająco długo, by wywołać u pracownika zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, stan poniżenia lub ośmieszenia itd.[9] Istotne znaczenie dla oceny długotrwałości mobbingu może mieć również nasilenie i stopień uporczywości nękania lub zastraszania pracownika[10].

Długotrwałość zachowań uznawanych za mobbing należy rozpatrywać jednocześnie z ich uporczywością, gdyż przesłanki uporczywości i długotrwałości wzajemnie na siebie oddziałują. Dlatego według Sądu Najwyższego intensyfikacja negatywnych zachowań może skłaniać do uznania za długotrwały okresu krótszego niż w przypadku mniejszego ich nasilenia[11]. I tak dla przykładu w wyroku z 22 kwietnia 2015 r., II PK 166/14, Sąd Najwyższy przyjął, że przy dużej intensywności nękania lub zastraszania pracownika nie można wykluczyć, iż wystarczający może być okres pięciu tygodni, zwłaszcza gdy dotyczy osoby o subtelnej psychice.

Istotną cechą mobbingu jest skutek zachowania mobbera w postaci wywołania u pracownika, ofiary mobbingu, zaniżonej oceny przydatności zawodowej. Cecha ta traktowana jest jako niezbędna przesłanka mobbingu, gdyż wprost wynika z treści art. 943 § 2 k.p.[12], choć istnieje również pogląd, że nie każdy pracownik musi to tak odczuwać[13]. W orzecznictwie podkreśla się też, że uznanie określonego zachowania za mobbing nie wymaga stwierdzenia, że działanie prześladowcy było ukierunkowane na osiągnięcie zamierzonego celu czy osiągnięcie określonego skutku, wymienionego w art. 943 § 2 k.p. Za mobbera można więc uznać także osobę, która ani świadomie nie nosiła się z zamiarem wyrządzenia mobbingowanemu pracownikowi krzywdy, ani nawet nie brała pod uwagę takiej możliwości. Wystarczy, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione jako wywołujące jeden ze skutków określonych w wymienionym przepisie[14]. Przy ocenie tej przesłanki niezbędne jest jednak stworzenie obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej, co z zakresu mobbingu pozwoli wyeliminować przypadki wynikające z nadmiernej wrażliwości pracownika bądź braku takiej wrażliwości[15].

Sporna jest też kwestia umyślności zachowań mobbera oraz konieczności wykazania jego zamiaru (celu) ukierunkowanego na poniżenie, ośmieszenie czy izolowanie pracownika. Istnieje pogląd opowiadający się za koniecznością wykazania tego celu[16], funkcjonuje jednak również pogląd odmienny, według którego uznanie określonego zachowania za mobbing nie wymaga stwierdzenia, że zachowanie mobbera ukierunkowane było na osiągnięcie wymienionego celu (zamiaru), ani nawet skutku w postaci zaniżonej oceny przydatności zawodowej[17]. Wystarczy, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art. 943 § 2 k.p.[18] Za mobbing mogą być uznane zarówno umyślne, jak i nieumyślne działania lub zachowania mobbera, co potwierdził Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie[19].

Ocena spełniania przesłanek mobbingu wskazanych w art. 943 § 2 k.p. i poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy działania mobbera doprowadziły (lub mogły doprowadzić) w danych okolicznościach do zaniżonej oceny przydatności zawodowej pracownika, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, musi się opierać na kryteriach obiektywnych[20]. Kryteria te powinny wynikać z rozsądnego postrzegania rzeczywistości, prowadzącego do właściwej oceny intencji drugiej osoby. Samo poczucie pracownika, że stosowane wobec niego działania mają charakter mobbingu, nie są wystarczającą podstawą do stwierdzenia, że mobbing rzeczywiście wystąpił[21]. Niezbędna jest obiektywna ocena tych zachowań, a nie subiektywne odczucia wynikające z indywidualnej wrażliwości. Mobbing wystąpi wówczas, gdy przeciętny obserwator uzna, że miał on miejsce[22].

W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego kryterium obiektywne powinno być stosowane zarówno przy ocenie skutków mobbingu wskazanych w art. 943 § 2 k.p.[23], jak i wystąpienia nękania lub zastraszania pracownika[24], przy czym długotrwałość nękania lub zastraszania musi być rozpatrywana w sposób zindywidualizowany i uwzględniać okoliczności konkretnego przypadku[25].

Co nie jest mobbingiem?

Mobbing jest dość często mylony z innymi, wyodrębnionymi prawnie patologicznymi zachowaniami w miejscu pracy, do których należy zaliczyć molestowanie i molestowanie seksualne, a także z zachowaniami, które zasługują na negatywną ocenę moralną, ale nie wywołują skutków prawnych.

Molestowanie będące przejawem dyskryminacji zostało zdefiniowane w art. 183a § 5 pkt 2 k.p. jako niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Opisany sposób molestowania wykazuje związek z mobbingiem. Pokrywa się z nim bowiem częściowo, gdyż dotyczy wprost zachowań mających na celu poniżenie pracownika, a nadto naruszenie jego godności i upokorzenie, co stanowi najczęstszą postać zachowań składających się na mobbing. Molestowanie i mobbing są zbliżone do siebie także z tego względu, że opierają się na terrorze psychicznym. Może to prowadzić do trudności w rozróżnieniu obu tych patologicznych zachowań. Różnica między nimi polega na tym, że w przypadku molestowania nie występuje warunek uporczywości i długotrwałości, nie jest też konieczna wielość takich zachowań, a więc w przeciwieństwie do mobbingu molestowanie może mieć charakter zachowania jednorazowego. Mobbing określa się niekiedy jako kwalifikowaną formę molestowania[26].

Z kolei opisane w art. 183a § 6 k.p. molestowanie seksualne to każde nieakceptowane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności lub poniżenie albo upokorzenie pracownika; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne i pozawerbalne elementy. Zasadniczą cechą odróżniającą molestowanie seksualne od molestowania „zwykłego” jest inne podłoże, a mianowicie płeć pracownika lub jego seksualność. O molestowaniu seksualnym można mówić jedynie wtedy, gdy jest nieakceptowane, zaś w przypadku mobbingu akceptacja pracownika wobec stosowanej przemocy psychicznej nie ma znaczenia. W odróżnieniu od mobbingu może mieć ono charakter jednorazowy. Ponadto najczęściej na zachowanie seksualne składają się elementy fizyczne, podczas gdy mobbing stanowi co do zasady przemoc psychiczną.

Ta niezbyt ostra granica między definicjami pojęć prowadzi do tego, że często myli się je i uważa za mobbing coś, co w rzeczywistości jest molestowaniem. W rozpoznaniu mobbingu mogą być pomocne, sformułowane przez naukę, charakterystyczne cechy tego zjawiska, z których najbardziej dotkliwe dla pracownika są: ciągłe krytykowanie wykonywanej pracy, lekceważenie i niezauważanie, odebranie pracownikowi możliwości komunikowania się w obrębie środowiska, ośmieszanie go przed innymi, pogróżki, oszczerstwa, plotki, używanie przezwisk w stosunku do ofiary, przesuwanie do gorszych zajęć, wyznaczanie nierealnie krótkich terminów na wykonanie zadań czy przydzielanie bezsensownych zadań[27]. Wspólnym mianownikiem jest naruszanie zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów oraz zamiar szkodzenia ofierze.

Obowiązek przeciwdziałania

W art. 943 § 1 k.p. na pracodawcę został nałożony obowiązek przeciwdziałania mobbingowi. Treść tego obowiązku nie została w Kodeksie pracy określona, powszechnie przyjmuje się jednak, że obowiązek przeciwdziałania mobbingowi powinien być rozumiany dość szeroko: zarówno jako nakaz powstrzymania się od mobbingu przez samego pracodawcę, jak i obowiązek eliminacji praktyk mobbingowych podejmowanych przez inne osoby oraz obowiązek zapobiegania temu zjawisku[28]. Z treści art. 943 § 1 k.p. wynika zatem, że pracodawca zobligowany jest do dopilnowania, by zakład pracy był wolny od działań i zachowań mobbingowych. Powinien wszelkimi dostępnymi środkami zwalczać mobbing i chronić pracowników przed tym zjawiskiem, a to oznacza konieczność podejmowania działań zmierzających do usunięcia skutków zaistniałego już mobbingu, a także działań prewencyjnych. Najskuteczniejszą metodą walki z mobbingiem jest bowiem wczesne wykrywanie symptomów tego zjawiska i ich usuwanie we wcześniejszych stadiach.

Przepisy nie wskazują konkretnych środków ani metod, które pracodawca może wykorzystywać, podejmując działania antymobbingowe, zwłaszcza przy zapobieganiu temu zjawisku. Warto więc przywołać wyrok Sądu Najwyższego z 3 sierpnia 2011 r., I PK 35/11, w którym sąd ten wskazał, że pracodawca może przeciwdziałać mobbingowi w szczególności „przez szkolenie pracowników, informowanie ich o niebezpieczeństwie i konsekwencjach mobbingu czy też przez stosowanie procedur, które umożliwią wykrycie i wyeliminowanie tego zjawiska”. O tym, jakie środki zapobiegawcze zostaną podjęte, decyduje pracodawca. Prewencja antymobbingowa powinna obejmować trzy obszary: działania diagnostyczne (ankiety, wywiady, sondaże); działania informacyjne (prezentacje, spotkania, szkolenia na temat mobbingu i jego konsekwencji) oraz rozwiązania systemowe, tj. wewnętrzne procedury antymobbingowe regulujące tryb zgłaszania niepożądanych zachowań oraz przebieg postępowania wyjaśniającego[29]. Jako dopełnienie tych procedur zalecane jest też powołanie przez pracodawcę komisji antymobbingowej.

Istnienie w zakładzie pracy odpowiednich wewnętrznych mechanizmów zaradczych może skutecznie zniechęcić potencjalnych mobberów do prześladowania podwładnych lub współpracowników, może też pomóc zidentyfikować zjawisko i zareagować na nie w jego początkowym stadium. Ważna jest także zdecydowana reakcja pracodawcy wobec osoby dopuszczającej się mobbingu. Pracodawcy dysponują bogatym arsenałem środków dyscyplinowania pracowników, począwszy od zwykłej rozmowy i ostrzeżenia, przez kary porządkowe, aż po zwolnienia z pracy. Mobbing jest bowiem ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych, co uzasadnia wypowiedzenie mobberowi umowy o pracę, a nawet rozwiązanie jej w trybie określonym w art. 52 k.p. Przestrzeganie ustalonego w zakładzie pracy porządku, przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, zasad współżycia społecznego, a także dbanie o dobro zakładu pracy to w świetle art. 100 k.p. podstawowe obowiązki pracownika.

Warto tu zacytować tezę wyroku Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2015 r., II PK 149/14 (LEX nr 1807407), w myśl której obowiązek pracodawcy przeciwdziałania mobbingowi polega nie tylko na usunięciu negatywnych skutków występowania tego zjawiska, ale również na działaniach zapobiegawczych (profilaktycznych), które jednak powinny być realne i efektywne.

W doktrynie i orzecznictwie dominuje stanowisko, że obowiązek przeciwdziałania mobbingowi jest zobowiązaniem starannego działania, a nie rezultatu. Ma to ogromne znaczenie dla odpowiedzialności pracodawcy. Sąd Najwyższy w cytowanym wyroku z 3 sierpnia 2011 r. uznał, że jeśli pracodawca wykaże, iż podjął realne działania mające na celu przeciwdziałanie mobbingowi i, oceniając je z obiektywnego punktu widzenia, da się potwierdzić ich potencjalną pełną skuteczność, pracodawca może uwolnić się od odpowiedzialności[30].

Odpowiedzialność pracodawcy za występowanie mobbingu

Skutkiem niedopełnienia przez pracodawcę obowiązku przeciwdziałania mobbingowi jest jego odpowiedzialność finansowa, określona w art. 943 § 3-4 k.p. W świetle tych przepisów pracownik, który stał się ofiarą mobbingu, może domagać się od pracodawcy dwóch niezależnych od siebie świadczeń pieniężnych: zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – jeśli mobbing wywołał u niego rozstrój zdrowia (art. 943 § 3 k.p.) oraz odszkodowania – jeśli doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę (art. 943 § 4 k.p.).

Prawo ofiary mobbingu do wymienionych świadczeń to prawne konsekwencje niewykonania przez pracodawcę obowiązku przeciwdziałania mobbingowi, nałożonego w art. 943 § 1 k.p. odpowiedzialność pracodawcy istnieje niezależnie od tego, czy mobbing w zakładzie pracy miał miejsce za jego przyzwoleniem, czy też nic o nim nie wiedział. Jak podkreślił SN w uzasadnieniu jednego z wyroków prawne konsekwencje mobbingu ponosi wyłącznie pracodawca (art. 943 § 3 i 4 k.p.), i to zarówno wtedy, gdy sam dopuścił się zabronionych działań i zachowań względem pracownika, jak i wtedy, gdy tolerował tego typu działania i zachowania pracowników względem siebie, bądź ich w ogóle nie dostrzegał. Pracodawca odpowiada zatem za czynne znęcanie się nad pracownikami oraz za niewywiązanie się z obowiązku przeciwdziałania występowaniu zachowań mobbingowych innych osób[31]. Ponosi odpowiedzialność niezależnie od tego, kto dopuścił się mobbingu: on sam, przełożeni pracownika czy jego współpracownicy.

O przyznaniu zadośćuczynienia za krzywdę z powodu mobbingu oraz odszkodowaniu z tego tytułu decyduje sąd, do którego poszkodowany pracownik musi wystąpić z roszczeniem, wykazując fakt poddania go mobbingowi, a w przypadku zadośćuczynienia za krzywdy – także skutku w postaci rozstroju zdrowia spowodowanego mobbingiem. Warto tu zauważyć, że do 7 września 2019 r. o odszkodowanie w oparciu o art. 943 § 4 k.p. mógł ubiegać się tylko pracownik, który z powodu mobbingu rozwiązał umowę o pracę. Z dniem 7 września 2019 r. weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy, która poszerzyła krąg osób uprawnionych do domagania się odszkodowania, ujmując w tym kręgu pracownika, „który doznał mobbingu”, bez stawiania przy tym żadnych dodatkowych warunków. W efekcie należne na podstawie art. 943 § 4 k.p. odszkodowanie nie ogranicza się do naprawienia szkody powstałej w związku z rozwiązaniem umowy o pracę z tego powodu, lecz ma kompensować każdą szkodę, która pozostaje w związku przyczynowym z doznanym mobbingiem.

W świetle art. 943 § 4 k.p. odszkodowanie nie może być mniejsze niż minimalne wynagrodzenie za pracę, natomiast jego górna granica nie jest określona. Przysługuje ono nawet wówczas, gdy pracownik nie poniósł żadnej szkody majątkowej, z tym że w takiej sytuacji należy mu się wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę. Żądając wyższego odszkodowania, pracownik zobowiązany jest wykazać wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym rozmiar szkody przekraczającej wartość minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Jeśli chodzi o wysokość zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną mobbingiem, to przepisy Kodeksu pracy nie określają zasad, na jakich ma być ustalana jego wysokość, wskazując tylko, że ma być to „suma odpowiednia”. Odpowiedni charakter kwoty zasądzonej z tytułu mobbingu powinien być adekwatny przede wszystkim do rodzaju wyrządzonej krzywdy i negatywnych przeżyć związanych z jej doznaniem, co jest wyrazem kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Kompensata polega na tym, że przyznana suma pieniężna ma wynagrodzić poszkodowanemu doznane cierpienia fizyczne i psychiczne[32]. Znaczenie dla wartości zadośćuczynienia powinna mieć też postawa pracodawcy (lub osób zarządzających firmą) po wykryciu mobbingu. Takie zachowania, jak szybkie i dotkliwe ukara nie mobbera, rozwiązanie z nim stosunku pracy, wprowadzenie w firmie procedur antymobbingowych, stworzenie ofierze warunków umożliwiających kontynuowanie pracy, mają znaczenie dla stanu psychicznego mobbingowanego pracownika i jego przeżyć związanych z tym zdarzeniem. Uznanie nagannego i krzywdzącego charakteru zdarzenia, także ukaranie sprawcy, stanowi formę satysfakcji dla ofiary mobbingu, która może wpłynąć na ustalenie niższej wartości zadośćuczynienia, gdyż w takiej sytuacji jego kwota nie jest jedyną formą kompensaty, jakiej doznaje poszkodowany[33].

Zarówno odszkodowania, jak i zadośćuczynienia pracownik może dochodzić wyłącznie na drodze sądowej, wykazując fakty świadczące o stosowaniu wobec niego mobbingu. Z przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości opracowania wynika, że nie jest to zadanie łatwe[34]. Świadczą o tym podane tam dane o sposobach rozstrzygania tego typu sporów w postępowaniach sądowych w latach 2021-2022 (nowszych danych nie podano). Sądy w zdecydowanej większości przypadków oddalają powództwa mobbingowe. I tak w 2022 r. do sądów rejonowych skierowano 147 spraw opartych na art. 943 § 3 k.p. i 45 spraw z art. 943 § 4 k.p., z czego uwzględnionych zostało 13 powództw z pierwszej grupy (o zadośćuczynienie) i 4 z drugiej (o odszkodowanie). W tym samym 2022 r. do sądów okręgowych wpłynęło 37 pozwów o zadośćuczynienie i 9 pozwów o odszkodowanie. Liczba uwzględnionych powództw wyniosła 13 w pierwszym przypadku i 1 w przypadku drugim. W 2021 r. do sądów rejonowych wpłynęło 448 spraw z art. 943 § 3 k.p., z czego 17 zakończyło się rozstrzygnięciem korzystnym dla pracownika, oraz 86 spraw z art. 943 § 4 k.p., a zakończona pozytywnie była tylko 1 sprawa. W sądach okręgowych sprawy wszczęte w 2021 r. to odpowiednio 144 i 26, a uwzględniono jedynie 4 sprawy, które dotyczyły zadośćuczynienia i 1 dotyczącą odszkodowania. Proporcje uwzględnionych powództw w stosunku do liczby skierowanych spraw w latach wcześniejszych są bardzo podobne (uwzględniono niewielki ich odsetek).

Znaczenie PIP w zapobieganiu i zwalczaniu mobbingu

Zastanawiając się nad rolą PIP w zwalczaniu mobbingu, warto zauważyć, że pracownik pozostający w stosunku pracy występuje na drogę sądową w sytuacji skrajnej i z reguły będzie to równoznaczne z brakiem możliwości kontynuowania zatrudnienia. Bardzo często jednak celem pracownika nie jest uzyskanie odszkodowania czy zadośćuczynienia, ale powstrzymanie przemocy psychicznej i zachowanie stanowiska pracy. Taki pracownik często poszukuje pomocy w inspekcji pracy, tymczasem możliwości PIP w tym zakresie są ograniczone i nie spełniają oczekiwań skarżących się pracowników, choć nie powinno się przyjmować, że jest ona w tym obszarze zupełnie bezradna.

W art. 184 § 1 k.p. zostało zapisane, że Państwowa Inspekcja Pracy sprawuje nadzór i kontrolę przestrzegania przepisów prawa pracy, w tym przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Z kolei z art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIP wynika, że nadzór i kontrola w wymienionym zakresie jest zadaniem inspekcji.

Zjawisko mobbingu zostało uregulowane w Kodeksie pracy, w związku z tym nie może być wątpliwości, że podlega ono kompetencjom kontrolno-nadzorczym PIP. Inspektor pracy ma zatem prawo skontrolowania, czy pracodawca wywiązuje się z nałożonego w art. 943 § 1 k.p. obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Biorąc pod uwagę zakres pojęcia „przeciwdziałanie mobbingowi”, czynności kontrolne mogą zmierzać do ustalenia, czy rzeczywiście doszło do mobbingu bądź czy pracodawca w ramach działań prewencyjnych zapewnił warunki pozwalające zapobiec temu patologicznemu zjawisku.

Problem w tym, że inspektor pracy nie ma możliwości ustalenia w sposób wiążący, czy mobbing faktycznie miał miejsce i ewentualnie podjąć działania, by został on powstrzymany. Nie pozwalają na to stosowane zazwyczaj środki dowodowe, a mianowicie anonimowe ankiety, zeznania poszkodowanego pracownika czy zeznania innych osób (o ile zdecydują się zeznawać). Jak słusznie zauważono w materiale w sprawie sposobu i trybu rejestrowania oraz załatwiania skarg i wniosków w Państwowej Inspekcji Pracy – opracowanym przez Komisję Prawną GIP w dniu 18 grudnia 2010 r., przekazanym przez Głównego Inspektora Pracy do OIP przy piśmie GPP-433/486-0020-6-2/11 z dnia 3 marca 2011 r. (z zaleceniem stosowania jako wytycznych w procesie załatwiania skarg) – zeznania poszkodowanego są jego subiektywnymi odczuciami, a anonimowe ankiety dają możliwość konfabulacji i bezkarnego wpisywania różnego rodzaju złośliwości, przez co uzyskane w ten sposób informacje nie mogą być uznane za wiarygodne, ponadto nie ma możliwości zweryfikowania ich prawdziwości. Z kolei świadkowie, którymi zazwyczaj w tego typu sprawach są inni pracownicy, nie współpracują chętnie w obawie o swoje miejsce zatrudnienia. Stąd też zasadne jest twierdzenie, że jedynym organem uprawnionym do rozstrzygnięcia, czy mobbing faktycznie wystąpił, jest sąd, korzystający z uprawnienia do swobodnej oceny dowodów zebranych w sprawie. Nie można oczywiście wykluczyć takich opcji, że wnioskująca o kontrolę ofiara mobbingu zgadza się na ujawnienie swoich danych, a świadkowie potwierdzają mobbing, wskazując fakty, które go uwiarygadniają, i nie oczekują utajnienia składanych zeznań. W takiej sytuacji inspektor pracy może stwierdzić, że mobbing miał miejsce, w konsekwencji czego może zalecić pracodawcy, by wyeliminował to zjawisko. Uprawnienie inspektora pracy do oceny występowania mobbingu, w sytuacji gdy skarżący i wskazani przez niego świadkowie zgadzają się zeznawać bez utajnienia zeznań, znajduje potwierdzenie w przywołanych wytycznych Głównego Inspektora Pracy z 3 marca 2011 r. Zaznaczono tam, że pozwoli to pracodawcy na ustosunkowanie się do sprawy w kontekście materiałów, z którymi będzie się mógł zapoznać.

Badanie mobbingu przez inspektora pracy i reagowanie na to zjawisko przy użyciu środków prawnych przewidzianych w ustawie o PIP ma ogromne znaczenie dla pracownika, który nie zamierza występować do sądu z żądaniem wypłacenia zadośćuczynienia lub odszkodowania (zwłaszcza gdy mobberem jest sam pracodawca lub osoby zarządzające zakładem pracy w jego imieniu). Jest to bowiem jedyna droga, by zwrócić pracodawcy uwagę na niewłaściwe relacje interpersonalne w jego zakładzie pracy i zalecić zaprzestanie stosowania mobbingu. Ograniczenie kompetencji inspektora pracy do weryfikacji procedur antymobbingowych takiej możliwości nie daje i z góry skazuje pracownika na dalsze znoszenie mobbingu lub rozwiązanie umowy o pracę.

Gdy kontrola wykaże, że pracodawca nie wprowadził procedur antymobbingowych, ani nie podjął żadnych innych kroków zapobiegawczych, inspektor pracy powinien to ocenić jako brak przeciwdziałania temu zjawisku i uznać, że doszło do niewykonania obowiązku nałożonego na pracodawcę przez art. 943 § 1 k.p., a tym samym do naruszenia tego przepisu.

Stwierdzenie naruszenia przepisów prawa pracy obliguje inspektora pracy do zastosowania środków prawnych wskazanych w art. 11 ustawy o PIP. W ramach tych środków organy PIP mogą wydawać nakazy, wystąpienia i polecenia. Władcze środki prawne, nakazy, wymienione zostały w art. 11 pkt 1 do 7 powołanej ustawy, ale dotyczą one naruszeń prawa, do których działania mobbingowe nie mogą być zakwalifikowane. Do tego rodzaju naruszeń mogą być zastosowane wystąpienia lub polecenia usunięcia stwierdzonych naruszeń prawa (pkt 8 art. 11 ustawy o PIP), ewentualnie – w sytuacjach określonych w art. 37a) – ustne pouczenia o sposobach zorganizowania pracy w zgodzie z wymogami prawa. Warto przy tym dodać, że doktryna potwierdza, iż przedmiotem wystąpienia można uczynić zalecenie mające na celu przeciwdziałanie mobbingowi poprzez zalecenie eliminacji zjawiska mobbingu w zakładzie pracy[35].

Inspektor pracy nie ma możliwości zobowiązania pracodawcy do zastosowania konkretnych metod czy instrumentów do walki z mobbingiem, albowiem nie są one wskazane w przepisach prawa pracy. O środkach, jakie zostaną podjęte w ramach wypełniania obowiązku przeciwdziałania mobbingowi, decyduje pracodawca. Środki te nie mogą być jednak dowolne – muszą być skuteczne. W ramach kontroli sposobu realizowania obowiązku przeciwdziałania mobbingowi inspektor pracy ma uprawnienie do oceny skuteczności działań podejmowanych przez pracodawcę w tym zakresie i zastosowania środków prawnych (wystąpień, poleceń i pouczeń), jeśli uzna, że nie są one skuteczne.

Środki pokontrolne przewidziane w ustawie o PIP nie są jedyną możliwą reakcją inspektora pracy na potwierdzone, w jego ocenie, występowanie mobbingu. Niekiedy mobbing w swoich drastycznych formach może wyczerpywać ustawowe znamiona czynów uznawanych za przestępstwo, takich jak np. znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą pozostającą w stosunku zależności od sprawcy (art. 207 k.k.), kiedy pracownik znosi znęcanie się nad nim przez pracodawcę lub przełożonego z obawy przed utratą pracy; nękanie innej osoby wywołujące u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, tzw. stalking (art. 190a k.k.) czy złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracowniczych (art. 218 k.k.), wśród których bez wątpienia znajduje się prawo do szanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika przez pracodawcę i osoby działające w jego imieniu.

O podejrzeniu, że stwierdzone podczas kontroli działania mobbingowe mogą stanowić przestępstwo, PIP powinna powiadomić organy ścigania, do czego zobowiązuje ją art. 304 § 2 k.p.k. Zachowania wypełniające znamiona mobbingu z art. 943 §2 k.p. mogą bowiem w niektórych sytuacjach realizować znamiona przestępstwa z art. 218 § 1a k.k.[36] Takie zawiadomienia są składane przez PIP i niekiedy kończą się wniesieniem do sądu aktu oskarżenia. Tytułem przykładu wskazać można kontrolę, przeprowadzoną przez inspektora pracy w jednej z jednostek samorządowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, której efektem było zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez dyrektora tej jednostki przestępstwa z art. 218 § 1a k.k., wskutek zachowań wypełniających znamiona mobbingu. Postępowanie to po rozpatrzeniu przez sąd I i II instancji zakończyło się w 2024 r. prawomocnym skazaniem tegoż dyrektora za uporczywe naruszanie praw pracowników (do poszanowania ich godności) oraz zasądzeniem zadośćuczynienia finansowego dla mobbingowanych osób.

Zwalczanie mobbingu w praktyce PIP

Kontrole dotyczące mobbingu wszczynane są zazwyczaj na podstawie skargi. Trudno bowiem kontrolować tak specyficzne zjawisko bez sygnałów pochodzących od osób uważających się za ofiary mobbingu czy też innych osób, które się z tym zjawiskiem stykają.

W 2023 r. do PIP wpłynęło 1771 skarg, w których postawiony został zarzut mobbingu. W roku 2022 tych skarg było 2278, a w 2021 r. 2090. Największą liczbę skarg, bo 1402 złożyli w 2023 r. pracownicy (2022 r. – 1689, 2021 r. – 1498 skarg) oraz byli pracownicy (2023 r. – 536 skarg, 2022 r. – 579, 2021 r. – 349). Kolejną, bardzo liczną grupę stanowiły skargi anonimowe, których w roku 2023 było 303 (2022 r. – 326, 2021 r. – 289). Informację o stosowaniu mobbingu PIP otrzymywała też od różnego rodzaju podmiotów publicznych: organów państwowych (8 w 2023 r., 12 w 2022 r., 9 w 2021 r.), samorządowych (13 w 2023 r., 17 w 2022 i 7 w 2021 r.). Skargi na mobbing składały też osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych, choć nie mogą być one traktowane jako ofiary mobbingu w rozumieniu art. 943 k.p.

Najwięcej, bo 885 skarg z zarzutami o mobbing w 2023 r. dotyczyło podmiotów prywatnych. Także w poprzednich latach największa liczba skarg dotyczyła sektora prywatnego (2022 r. – 1133, 2021 r. – 1820). Wiele osób skarżyło się też na mobbing w jednostkach samorządowych (306 skarg w 2023 r, 364 w 2022 r. i 357 w 2021 r.). Liczną grupę oskarżanych o mobbing stanowiły podmioty zagraniczne (2023 r. – 184 skargi, 2022 r. – 249, 2021 r. – 130).

Jeśli chodzi o branże, które najczęściej pojawiały się w skargach, to na pierwszym miejscu znalazł się handel i naprawy (220 skarg w 2023 r., 366 w 2022 r. i 297 w 2021 r.), na drugim miejscu przetwórstwo przemysłowe (w 2023 r. – 223 skargi, 2022 r. – 278, 2021 r. – 147). Wiele skarg dotyczyło także podmiotów oświatowych (2023 r. – 136, 2022 r. – 182, 2021 r. – 86).

Spośród skarg wniesionych w 2023 r. 104 skargi okazały się zasadne (przynajmniej częściowo). Jako bezzasadne inspektorzy pracy ocenili 426 skarg, a w stosunku do 1231 skarg nie było możliwe ustalenie, czy mobbing rzeczywiście miał miejsce. W 2022 roku efekty kontroli PIP były następujące: skargi zasadne – 160, skargi bezzasadne – 507 i niemożliwe do ustalenia – 1563 skargi. Z kolei w 2021 r. 158 skarg okazało się zasadnych, bezzasadnych było 445 skarg, a w przypadku 1558 skarg nie było możliwe zajęcie stanowiska odnośnie mobbingu[37].

Tak duża liczba skarg, w przypadku których nie było możliwe poczynienie ustaleń odnośnie do ewentualnego mobbingu, wynika z opisanych ograniczeń inspektora pracy w ocenie występowania tego zjawiska, jak też zapewne mylnego wskazywania przez skarżących jako mobbing innych patologicznych zachowań występujących w środowisku pracy.

dr Łukasz Sztych, zastępca okręgowego inspektora pracy w Olsztynie

Przypisy:

[1] H. Szewczyk, Mobbing w stosunkach pracy. Zagadnienia prawne, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2012, s. 113.

[2] M. Tomaszewska [w:] K. Baran (red.) Kodeks pracy. Komentarz, Tom I, Art. 1-113, wyd. V, WKP 2020, komentarz do art. 943, pkt 2.

[3] Z. Góral, M. Kuba, Zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu pracowniczym, WKP 2017, s. 189.

[4] M. Żukowski, Molestowanie psychiczne. Mobbing w prawie pracy, „Edukacja Prawnicza” 3/2004, poz. 4; wyrok SN z 3.08.2011 r., I PK 40/11, LEX nr 1102989.

[5] H. Szewczyk, Ochrona dóbr osobistych w zatrudnieniu, Oficyna & WK 2007, s. 449 i n.

[6] Wyrok SN z 29.01.2019 r., III PK 6/18, LEX nr 2619173.

[7] Wyrok SN z 3.08.2011 r., I PK 40/11, LEX nr 1102989.

[8] Wyrok SN z 17.01.2007 r., I PK 176/06, OSNP 2008/5-6/58).

[9] M. Tomaszewska [w:] K. Baran (red.) Kodeks pracy. Komentarz…, komentarz do art. 943, pkt 3.

[10] T. Romer, Prawo pracy. Komentarz, wyd. V, Lexis Nexis 2012, komentarz do art. 943, pkt 7.

[11] Wyrok SN z 29.01.2019 r., III PK 6/18, LEX nr 2619173.

[12] T. Wyka [w:] T. Wyka (red.), Cz. Szmidt (red.), Wieloaspektowość mobbingu w stosunkach pracy, Wydawnictwo Poltext 2012, s. 133, wyrok SN z 7.05.2009 r., III PK 2/09, OSNAP 2011/12/5.

[13] H. Szewczyk, Ochrona dóbr osobistych w zatrudnieniu…, s. 450.

[14] Wyroki SN: z 7.05.2009 r., III PK 2/09, OSNP 2011/1-2/5 oraz z 20.10.2016 r., I PK 243/15, LEX nr 2186566.

[15] Wyrok SN z 29.01.2019 r., III PK 6/18, LEX nr 2619173.

[16] E. Maniewska [w:] K. Jaśkowski, E. Maniewska, Kodeks pracy. Komentarz, WKP 2009, s. 354.

[17] D. Dzienisiuk, J. Skoczyński [w:] L. Florek (red.), Kodeks pracy. Komentarz, wyd. VII, WKP 2017, komentarz do art. 943, pkt 1.

[18] Wyrok z 20.10.2016 r., I PK 243/15, LEX nr 2186566; M. Zieleniecki [w:] U. Jackowiak i in., Kodeks pracy z komentarzem, Gdańsk 2004, s. 462-463.

[19] Wyrok SN z 16.03.010 r., I PK 203/09, OSNP 2011/17-18/230.

[20] Wyrok SN z 19.03.2012 r., II PK 303/11, LEX nr 1214581; także postanowienie SN z 19.03.2012 r., II PK 303/11, LEX nr 2186566.

[21] D. Dzienisiuk, J. Skoczyński [w:] L. Florek (red.), Kodeks pracy. Komentarz,…., komentarz do art. 943, pkt. 1; wyrok SN z 7.05.2009 r., III PK 2/09, OSNP 2011/1–2/5.

[22] G. Jędrejek, Dochodzenie roszczeń związanych z mobbingiem dyskryminacją i molestowaniem, WK 2017, s. 16.

[23] Wyroki SN z 7.05.2009 r., III PK 2/09, LEX nr 510981; z 16.03.2010 r., I PK 203/09, LEX nr 920591.

[24] Postanowienie SN z 19.03.2012 r., II PK 303/11, LEX nr 1214581.

[25] Wyrok SN z 29.01.2019 r., III PK 6/18, LEX nr 2619173.

[26] Tak J. Iwulski, W. Sanetra, Kodeks pracy. Komentarz, wyd. III, LexisNexis 2013, komentarz do art. 943, pkt 1.

[27] B. Hołyst, Patologia w miejscu pracy: mobbing i molestowanie seksualne, „Prokuratura i Prawo” 1/2004, s. 8.

[28] W. Cieślak, J. Stelina, Definicja mobbingu oraz obowiązek pracodawcy przeciwdziałania temu zjawisku (art. 943 k.p.), „Państwo i Prawo” 12/2004, s. 72; H. Szewczyk, Odpowiedzialność pracodawcy z tytułu mobbingu w stosunkach pracy. Glosa do wyroku SN z dnia 21 kwietnia 2015 r., II PK 149/14, „Glosa” 3/2018, s. 119-126.

[29] T. Wyka, Bezpieczeństwo i ochrona zdrowia pracowników w znowelizowanym Kodeksie pracy, PiZS 2004, nr 4.

[30] Uzasadnienie wyroku SN z 3.08.2011 r., I PK 35/11, OSNP 2012/19-20, poz. 238; tak samo uważa m.in. A.M. Świątkowski, Mobbing i procedury antymobbingowe, PPP 2021, nr 12, s. 9-105; także A. Sobczyk, Wolność pracy i władza, WK 2015, s. 210-212.

[31] Wyrok SN z 7.05.2009 r., III PK 2/09, LEX nr 510981.

[32] A. Szpunar, Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, Bydgoszcz 1999, s. 78.

[33] M. Skąpski, Przesłanki kształtowania wysokości zadośćuczynienia z tytułu mobbingu na tle orzecznictwa w sprawach cywilnych [w:] M. Latos-Miłkowska (red.), Ł. Pisarczyk (red.), Prawo pracy. Między gospodarką a ochroną pracy. Księga jubileuszowa Profesora Ludwika Florka, WK 2016, LEX/el (dostęp: 1.08.2022).

[34] „Ewidencja spraw o odszkodowania i zadośćuczynienia na podst. art. 943 § 3 k.p. i art. 943 § 4 k.p. przed sądami I instancji”, https://dane.gov.pl/pl/dataset/1210,dyskryminacja-mobbing-molestowanie-seksualne-wpracy (dostęp: 1.08.2024).

[35] G. Jędrejek, Mobbing. Środki ochrony prawnej, WK 2011, wyd. 2, LEX/el., R. VII (dostęp: 1.08.2022).

[36] M. Mazgawa (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, art. 218 §1 a k.k., pkt 3.

[37] Dane przedstawione w tej części opracowania zostały uzyskane przez autora z Głównego Inspektoratu Pracy.

Ostatnio dodane:

Zarobki na poziomie 5000 złotych "na rękę" pozwalają dziś na stabilne, samodzielne życie w Polsce. Wielu pracowników zakłada, że skoro odprowadzają niemałe składki, ich jesień życia będzie bezpieczna. Jeśli jednak planujesz przejść na emeryturę, mamy dla Ciebie złą wiadomość. Prognozy ekspertów i wyliczenia ZUS dla tej grupy zarobkowej nie pozostawiają złudzeń. Stopa zastąpienia drastycznie spada, a ostateczna kwota, jaka wpłynie na Twoje konto, może okazać się szokiem.

Wielu Polaków wpada w pułapkę myślenia: "skoro zarabiam przyzwoicie, moja emerytura też będzie przyzwoita". System emerytalny w Polsce nie bierze jednak pod uwagę naszych zasług ani tego, jak komfortowo żyliśmy przed zakończeniem kariery. Liczy się tylko sucha matematyka: zgromadzony kapitał dzielony przez prognozowaną długość życia. Dla osób zarabiających dziś 5000 zł netto zderzenie z tą rzeczywistością będzie wyjątkowo bolesne.

Dobra pensja dzisiaj, grosze jutro. Znamy stawki

Pensja 5000 zł netto oznacza, że na umowie o pracę Twoje zarobki wynoszą około 7000 zł brutto. Co miesiąc na konto ZUS trafia z tego tytułu potężna składka emerytalna (aż 19,52 proc. podstawy). Mogłoby się wydawać, że po 30 lub 40 latach pracy odłoży się tam prawdziwy majątek. Gdy jednak przyjdzie moment wypłaty, realne kwoty netto ("na rękę") wyniosą w przybliżeniu:

  • Kobiety (wiek 60 lat): ok. 1000 zł - 1250 zł netto z samych składek.
  • Mężczyźni (wiek 65 lat): ok. 1500 zł - 1750 zł netto.

Gdzie tkwi haczyk? Te wyliczenia pokazują brutalną prawdę o tzw. stopie zastąpienia. Dzisiejsi emeryci otrzymują około 50-60 proc. swojej ostatniej pensji. Jednak osoby, które przejdą na emeryturę w najbliższych latach i dekadach, dostaną zaledwie 20-35 proc. swoich ostatnich zarobków! Oznacza to spadek poziomu życia o ponad połowę dla mężczyzn i nawet o 75 proc. w przypadku kobiet.

Absurd systemu: Dobra pensja, a emerytura poniżej minimum?

Najbardziej szokujący jest fakt, że czyste wyliczenia ze składek dla kobiet (1000 zł - 1250 zł) plasują się daleko poniżej minimalnej emerytury w Polsce, która w 2026 roku po waloryzacji wynosi 1978,49 zł brutto (ok. 1800 zł netto). Co to oznacza w praktyce? Jeśli kobieta zarabiająca 5000 zł netto przepracuje wymagany ustawowo staż (20 lat), państwo z dopłat podatników podwyższy jej świadczenie do poziomu minimalnego (ok. 1800 zł netto). Jeśli jednak tego stażu nie uzbiera - zostanie z głodową kwotą rzędu tysiąca złotych. Z kolei mężczyzna, mimo lat odprowadzania składek od dobrej pensji, otrzyma przelew ledwo przekraczający ustawowe minimum dla osób najmniej zarabiających.

Dlaczego system ZUS tak drastycznie ścina wypłaty?

Winne są dwa czynniki: demografia oraz wydłużające się życie. Gdy odchodzisz z pracy, ZUS bierze Twój uzbierany kapitał i dzieli go przez średnią liczbę miesięcy, jaka statystycznie pozostała Ci do przeżycia. Ponieważ żyjemy coraz dłużej, ten "licznik" stale rośnie. Dla 60-letniej kobiety zebrana kwota jest dzielona na ponad 260 miesięcy. Dla 65-letniego mężczyzny - na ponad 200 miesięcy. Ponieważ rodzi się coraz mniej dzieci, w przyszłości jeden pracownik będzie musiał utrzymać jednego emeryta. System po prostu nie udźwignie wyższych wypłat.

Jak uratować swoją starość?

Jeśli zarabiasz 5000 zł netto, masz idealną bazę, by nie dopuścić do finansowego krachu na starość. Kluczem są dwa kroki, które musisz podjąć sam:

  1. Praca dłużej niż zakłada ustawa: Każdy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego (bez pobierania świadczenia) zwiększa Twoją ostateczną emeryturę nawet o 10-15 proc. Dzieje się tak, ponieważ dopłacasz nowe składki, a ZUS dzieli Twój kapitał przez mniejszą liczbę miesięcy.
  2. Prywatne filary bez podatku Belki: Liczenie wyłącznie na państwo to dziś ogromne ryzyko. Nadwyżki z obecnej pensji warto lokować w instrumenty takie jak IKE, IKZE czy pracownicze PPK, które budują prywatny, niezależny od ZUS majątek.

Źródło: gazetaprawna.pl

Osoby pobierające wcześniejszą emeryturę mogą mieć podstawy do ponownego sprawdzenia wysokości swojego świadczenia. Znaczenie mogą mieć dodatkowe składki, odnalezione dokumenty oraz zasady, według których ZUS obliczył emeryturę. Pięć pytań pomoże ustalić, czy warto przyjrzeć się swojej sytuacji i zweryfikować dostępne możliwości.

1. Czy ubezpieczeni pobierają wcześniejszą emeryturę i osiągnęli już powszechny wiek emerytalny?

To jedno z najważniejszych pytań, które warto sobie zadać. Osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego może wiązać się z możliwością ustalenia emerytury na innych zasadach.

W polskim systemie powszechny wiek emerytalny wynosi zasadniczo 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Samo osiągnięcie tego wieku nie oznacza jednak automatycznej podwyżki dotychczasowego świadczenia.

Dlaczego warto sprawdzić sposób obliczenia emerytury?

W przypadku osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. wysokość emerytury na nowych zasadach zależy między innymi od zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego. Znaczenie ma również średnie dalsze trwanie życia przyjmowane do obliczeń.

Jeżeli ubezpieczeni pobierali wcześniej emeryturę, podstawa obliczenia emerytury powszechnej może zostać pomniejszona o sumę pobranych świadczeń. Wpływ tego mechanizmu zależy od sytuacji konkretnej osoby i właściwych dla niej przepisów.

Dlatego warto przeanalizować decyzje emerytalne oraz sprawdzić, na jakiej podstawie ustalono wysokość świadczenia. Pozwoli to lepiej ocenić, czy istnieją przesłanki do dalszych działań.

2. Czy po przejściu na wcześniejszą emeryturę ubezpieczeni nadal pracowali?

Dalsza aktywność zawodowa może mieć znaczenie dla wysokości emerytury. Dotyczy to szczególnie osób, które po przyznaniu świadczenia wykonywały pracę objętą ubezpieczeniem emerytalnym.

Czy dodatkowe składki mogą zwiększyć świadczenie?

Składki zapisane na koncie w ZUS po przyznaniu emerytury mogą stanowić podstawę do ponownego obliczenia jej wysokości. W określonych sytuacjach ubezpieczeni mogą złożyć odpowiedni wniosek i uwzględnić dodatkowo zgromadzone środki.

Warto więc ustalić, czy po przejściu na wcześniejszą emeryturę występowały okresy zatrudnienia lub innej działalności, z której opłacano składki emerytalne. Pomocne będą świadectwa pracy, dokumenty płacowe oraz informacje zapisane na koncie ubezpieczonego.

Samo kontynuowanie pracy nie gwarantuje jednak podwyższenia świadczenia. O możliwości i sposobie przeliczenia decydują przepisy właściwe dla danego rodzaju emerytury.

3. Czy ubezpieczeni mają komplet dokumentów potwierdzających staż pracy i zarobki?

Dokumentacja dotycząca zatrudnienia ma istotne znaczenie przy ustalaniu wysokości emerytury. Brakujące informacje o okresach pracy lub wynagrodzeniu mogą wpływać na prawidłowość wcześniejszych obliczeń.

Warto sprawdzić, czy ZUS dysponuje wszystkimi dokumentami dotyczącymi zatrudnienia, szczególnie sprzed 1999 r. W tym okresie nie funkcjonowały jeszcze indywidualne konta ubezpieczonych na obecnych zasadach.

Jakie dokumenty warto odszukać?

Przydatne mogą być świadectwa pracy, zaświadczenia o zatrudnieniu i wynagrodzeniu oraz dokumenty płacowe. W niektórych przypadkach znaczenie mają również legitymacje ubezpieczeniowe i dokumentacja archiwalna dawnych zakładów pracy.

Uzupełnienie dokumentacji może umożliwić ponowne ustalenie kapitału początkowego lub wysokości świadczenia. Kapitał początkowy odzwierciedla składki wypracowane przed 1 stycznia 1999 r. i stanowi ważny element obliczeń emerytalnych.

Jeżeli ubezpieczeni odnajdą wcześniej nieprzedstawione dokumenty, warto sprawdzić, czy mogą one wpłynąć na wysokość emerytury. Ostateczna ocena zależy od rodzaju dokumentów i zasad stosowanych przy obliczaniu konkretnego świadczenia.

4. Czy ubezpieczeni sprawdzali, na jakich zasadach obliczono ich emeryturę?

Nie każda wcześniejsza emerytura jest obliczana według tych samych reguł. Znaczenie mają między innymi data urodzenia, podstawa prawna przyznania świadczenia oraz moment złożenia wniosku.

Z tego powodu nie warto opierać oceny wyłącznie na wysokości otrzymywanej emerytury. Należy przede wszystkim ustalić, jakie zasady zastosowano w decyzji ZUS i czy istnieją podstawy do ich ponownej weryfikacji.

Na co zwrócić uwagę w decyzji ZUS?

Warto przeanalizować sposób obliczenia świadczenia, uwzględnione okresy ubezpieczenia oraz przyjęte wartości. Istotne mogą być również informacje dotyczące kapitału początkowego i składek zapisanych na koncie.

W przypadku wątpliwości można zwrócić się do ZUS o wyjaśnienie sposobu wyliczenia emerytury. Pozwoli to ustalić, czy sprawa wymaga dodatkowej analizy lub złożenia wniosku o ponowne obliczenie świadczenia.

5. Czy od czasu przyznania emerytury zmieniły się dokumenty lub sytuacja ubezpieczeniowa?

Wysokość emerytury nie zawsze pozostaje niezmienna przez cały okres jej pobierania. W określonych przypadkach możliwe jest ponowne ustalenie świadczenia, na przykład po udokumentowaniu dodatkowych okresów pracy lub zarobków.

Warto również sprawdzić, czy po przyznaniu emerytury na koncie ubezpieczonego zapisano kolejne składki. Ich uwzględnienie może mieć znaczenie przy przeliczeniu świadczenia, jeśli spełnione są odpowiednie warunki.

Nie każda zmiana sytuacji życiowej lub zawodowej uzasadnia jednak ponowne obliczenie emerytury. Podstawą do działania powinny być konkretne przesłanki wynikające z przepisów i dokumentacji ubezpieczeniowej.

Co zrobić, jeśli odpowiedź na jedno lub kilka pytań brzmi „tak”?

Odpowiedź twierdząca nie przesądza o prawie do wyższej emerytury. Jest jednak sygnałem, że warto dokładniej przyjrzeć się swojej sytuacji i sprawdzić dostępne możliwości.

Pierwszym krokiem może być zgromadzenie decyzji emerytalnych, dokumentów dotyczących zatrudnienia oraz informacji o składkach. Następnie warto ustalić, czy istnieją podstawy do przeliczenia świadczenia lub kapitału początkowego.

Jeżeli analiza wykaże uzasadnione przesłanki, ubezpieczeni mogą złożyć do ZUS odpowiedni wniosek wraz z wymaganymi dokumentami. Zakład oceni sprawę na podstawie obowiązujących przepisów i przedstawionych dowodów.

Należy pamiętać, że ponowne obliczenie emerytury nie zawsze prowadzi do jej podwyższenia. Warto wcześniej ustalić, jaki rodzaj przeliczenia może mieć zastosowanie w danej sytuacji.

Emerytura po wcześniejszej emeryturze – czy warto sprawdzić swoje uprawnienia?

Osoby pobierające wcześniejszą emeryturę nie powinny zakładać, że ich świadczenie na pewno zostało obliczone niekorzystnie. Nie warto również rezygnować z weryfikacji, jeśli istnieją konkretne powody, by sprawdzić wcześniejsze ustalenia.

Dodatkowe składki, odnalezione dokumenty oraz prawidłowo ustalony kapitał początkowy mogą mieć znaczenie dla wysokości świadczenia. Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnej oceny.

Pięć przedstawionych pytań pomaga uporządkować najważniejsze kwestie. Jeżeli ubezpieczeni dostrzegają w swojej sytuacji okoliczności wymagające sprawdzenia, warto przeanalizować dokumentację i ustalić, czy przysługuje im możliwość ponownego obliczenia emerytury.

Rzetelna weryfikacja pozwala lepiej zrozumieć własne uprawnienia i podjąć świadomą decyzję o dalszych krokach.

infor.pl

Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron nie wyklucza odprawy, ale nie każda odprawa należy się automatycznie. Kluczowe jest, czy rozwiązanie następuje z przyczyn niedotyczących pracownika i spełnione są warunki ustawowe albo czy odprawę przewidziano w samym porozumieniu.

Wyjaśniamy, kiedy pracownik może żądać odprawy, jak ustalić jej wysokość z uwzględnieniem nowych zasad liczenia stażu pracy od 2026 r. oraz co warto zapisać w porozumieniu przed jego podpisaniem.

Najważniejsze:

  • Porozumienie stron jest dopuszczalnym sposobem rozwiązania umowy o pracę, ale pracownik nie ma obowiązku go podpisywać.
  • Odprawa ustawowa może przysługiwać, gdy pracodawca zatrudnia co najmniej 20 pracowników, a rozwiązanie umowy następuje z przyczyn niedotyczących pracownika. Przy zwolnieniu indywidualnym muszą to być przyczyny wyłączne.
  • Odprawa ustawowa wynosi równowartość 1-, 2- albo 3-miesięcznego wynagrodzenia, zależnie od stażu u danego pracodawcy.
  • Od 2026 r. do stażu zakładowego mogą być wliczane również odpowiednio udokumentowane wcześniejsze okresy zlecenia, świadczenia usług lub działalności wykonywanej na rzecz tego samego pracodawcy.
  • W 2026 r. ustawowa odprawa nie może przekroczyć 72 090 zł brutto. W porozumieniu warto określić przyczynę zakończenia zatrudnienia, wysokość świadczenia i termin jego wypłaty.

Porozumienie stron bywa przedstawiane pracownikowi jako łagodniejsza forma zakończenia zatrudnienia niż wypowiedzenie. Trzeba jednak pamiętać, że z prawnego punktu widzenia jest to umowa między pracownikiem i pracodawcą. Jeżeli pracownik nie zgadza się na zaproponowane warunki, może odmówić podpisania porozumienia.

Odprawa przy porozumieniu stron zależy od podstawy jej wypłaty. Może wynikać z ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, z regulaminu, układu zbiorowego albo z samego porozumienia podpisanego przez strony.

Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron

Zgodnie z art. 30 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy umowa o pracę może rozwiązać się na mocy porozumienia stron.

W tym trybie strony wspólnie ustalają zakończenie stosunku pracy i jego datę. Nie obowiązuje ustawowy okres wypowiedzenia, chyba że strony same uzgodnią odpowiednio odległy termin rozwiązania umowy. Porozumienie może zostać zaproponowane zarówno przez pracownika, jak i pracodawcę.

Czy przy porozumieniu stron przysługuje odprawa?

Samo rozwiązanie umowy za porozumieniem stron nie daje automatycznie prawa do odprawy. Pracownik może jednak otrzymać odprawę w trzech typowych sytuacjach.

Po pierwsze, odprawa może zostać uzgodniona bezpośrednio w porozumieniu. Strony mogą postanowić, że w zamian za zgodę na określony termin i sposób zakończenia zatrudnienia pracodawca wypłaci konkretną kwotę, na przykład równowartość 3-miesięcznego wynagrodzenia.

Po drugie, odprawa może przysługiwać z ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Dotyczy to pracodawców zatrudniających co najmniej 20 pracowników. Ustawa obejmuje nie tylko wypowiedzenia dokonywane przez pracodawcę, lecz także rozwiązania umów na mocy porozumienia stron, jeżeli przyczyna zakończenia zatrudnienia nie dotyczy pracownika i spełnione są ustawowe warunki.

Po trzecie, prawo do odprawy może wynikać z układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania, programu dobrowolnych odejść, regulaminu zwolnień albo innych wewnętrznych zasad obowiązujących u danego pracodawcy. Warto sprawdzić nie tylko treść porozumienia, lecz także dokumenty zakładowe.

Pracodawca proponuje porozumienie stron bez odprawy?

Prawnik może ocenić rzeczywistą przyczynę rozwiązania umowy, sprawdzić warunki ustawowe oraz pomóc ustalić, czy przysługuje Ci odprawa i w jakiej wysokości.

Odprawa ustawowa a przyczyny niedotyczące pracownika

Najważniejsze znaczenie ma to, czy przyczyną rozwiązania umowy są okoliczności niedotyczące pracownika. Mogą to być na przykład: likwidacja stanowiska, reorganizacja działu, ograniczenie liczby etatów, problemy finansowe pracodawcy, outsourcing zadań albo zmiana struktury uczelni lub zakładu pracy.

Jeżeli rozwiązanie umowy następuje w ramach zwolnienia grupowego, ustawa wprost obejmuje także porozumienia stron zawierane z inicjatywy pracodawcy, o ile w okresie nieprzekraczającym 30 dni spełnione są ustawowe progi liczby zwalnianych osób. Do liczby pracowników objętych zwolnieniem grupowym wlicza się również osoby, z którymi rozwiązano stosunek pracy na mocy porozumienia stron z inicjatywy pracodawcy, jeżeli dotyczy to co najmniej 5 pracowników.

Jeżeli zwolnienie nie ma charakteru grupowego, odprawa może przysługiwać także przy zwolnieniu indywidualnym na podstawie art. 10 ustawy. W takim przypadku pracodawca musi zatrudniać co najmniej 20 pracowników, a przyczyny niedotyczące pracownika muszą stanowić wyłączny powód uzasadniający wypowiedzenie albo rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.

Jeżeli porozumienie zostało zawarte z inicjatywy pracodawcy z powodu likwidacji stanowiska, pracownik nie traci prawa do ustawowej odprawy tylko dlatego, że wyraził zgodę na taki sposób zakończenia zatrudnienia. Przy zwolnieniach indywidualnych szczególnie ważne jest wykazanie, że rzeczywisty i wyłączny powód rozwiązania umowy nie dotyczył pracownika. Sama inicjatywa pracodawcy nie zastępuje tego ustalenia.

Wysokość odprawy przy porozumieniu stron

Jeżeli pracownikowi przysługuje odprawa ustawowa, jej wysokość zależy od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy i zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy wynosi:

  • jednomiesięczne wynagrodzenie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 2 lata,
  • dwumiesięczne wynagrodzenie, jeżeli pracownik był zatrudniony od 2 do 8 lat włącznie,
  • trzymiesięczne wynagrodzenie, jeżeli pracownik był zatrudniony ponad 8 lat.

Przy 15-letnim stażu pracy u tego samego pracodawcy ustawowa odprawa, o ile spełnione są pozostałe warunki, powinna więc odpowiadać 3-miesięcznemu wynagrodzeniu. Nie wystarczy jednak sam staż pracy. Trzeba jeszcze ustalić, czy pracodawca podlega ustawie i czy przyczyna rozwiązania stosunku pracy rzeczywiście nie dotyczy pracownika.

Od 2026 r. przy ustalaniu powyższych progów trzeba uwzględnić nowe zasady obliczania stażu zakładowego. Nie zawsze wystarczy sprawdzenie okresu nieprzerwanego zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Znaczenie mogą mieć także wcześniejsze okresy pracy wykonywanej na rzecz tego samego pracodawcy w innych dopuszczonych ustawą formach.

Nowe zasady liczenia stażu pracy a odprawa od 2026 r.

Ustawa z 26 września 2025 r. o zmianie Kodeksu pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2025 poz. 1423) wprowadziła art. 3021 i 3022 Kodeksu pracy. Rozszerzyły one katalog okresów aktywności zawodowej uwzględnianych przy ustalaniu uprawnień pracowniczych.

Nowe regulacje stosuje się:

  • od 1 stycznia 2026 r. - u pracodawców będących jednostkami sektora finansów publicznych,
  • od 1 maja 2026 r. - u pozostałych pracodawców, w tym pracodawców prywatnych.

Rozróżnienie to ma znaczenie również przy ustalaniu wysokości odprawy pieniężnej z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika.

Jakie wcześniejsze okresy mogą zwiększyć staż u pracodawcy?

Zgodnie z art. 3021 § 8 Kodeksu pracy do okresu zatrudnienia u danego pracodawcy wlicza się odpowiednie okresy wskazane w art. 3021 § 1-4 i 7, jeżeli w ramach tych okresów pracownik świadczył pracę na rzecz tego pracodawcy.

W szczególności mogą to być:

  • wcześniejsze okresy wykonywania umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu,
  • okresy wykonywania umowy agencyjnej,
  • okresy prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, w ramach której świadczono pracę na rzecz obecnego pracodawcy,
  • okresy działalności gospodarczej prowadzonej w ramach ulgi na start, jeżeli spełnione są warunki ustawowe,
  • określone okresy pozostawania osobą współpracującą oraz inne okresy wymienione w przepisie,
  • udokumentowane okresy wykonywania pracy zarobkowej za granicą na innej podstawie niż stosunek pracy, jeżeli praca była świadczona na rzecz tego samego pracodawcy.

Nie każda wcześniejsza działalność zawodowa zwiększy jednak staż zakładowy potrzebny do obliczenia odprawy. Przykładowo, prowadzenie firmy wyłącznie na rzecz innych kontrahentów może powiększać ogólny staż pracy, ale samo w sobie nie oznacza zwiększenia stażu u obecnego pracodawcy. Dla odprawy znaczenie ma szczególna reguła z art. 3021 § 8 Kodeksu pracy.

Jeżeli okresy aktywności zawodowej nakładają się na siebie albo na zatrudnienie pracownicze, nie sumuje się mechanicznie tych samych miesięcy wielokrotnie. Zgodnie z art. 3021 § 10 Kodeksu pracy uwzględnia się okres najkorzystniejszy dla osoby, której staż jest ustalany.

Przykład

Pracownik był zatrudniony na umowie o pracę przez 7 lat, a wcześniej przez 2 lata wykonywał zlecenie na rzecz tego samego pracodawcy. Jeżeli wcześniejszy okres zlecenia spełnia wymagania art. 3021 Kodeksu pracy i został prawidłowo udokumentowany, staż zakładowy może wynosić łącznie 9 lat. Przy rozwiązaniu umowy z przyczyn niedotyczących pracownika pracownik może wówczas osiągnąć próg odprawy odpowiadającej 3-miesięcznemu wynagrodzeniu zamiast 2-miesięcznemu, o ile spełnione są pozostałe warunki ustawowe.

Jak udokumentować dodatkowe okresy stażu?

Nowe przepisy przewidują odpowiednie zaświadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W zależności od rodzaju aktywności mogą one potwierdzać podleganie ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, opłacenie określonych składek albo zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego.

Wniosek o wydanie zaświadczenia składa zainteresowana osoba elektronicznie za pośrednictwem profilu informacyjnego udostępnionego przez ZUS, zgodnie z art. 3022 Kodeksu pracy.

Jeżeli określone okresy nie podlegały ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym na podstawie odrębnych przepisów albo nie mogą zostać potwierdzone odpowiednim zaświadczeniem ZUS, należy przedstawić inne dokumenty pozwalające wykazać przesłanki zaliczenia okresu. Mogą to być na przykład umowy, rachunki, faktury, potwierdzenia współpracy i dokumenty dotyczące rzeczywistego wykonywania pracy. Dokumenty powinny umożliwiać ustalenie okresu i charakteru aktywności oraz tego, na czyją rzecz była wykonywana.

Przepisy przejściowe przewidują 24 miesiące na udokumentowanie dodatkowych okresów przez osoby zatrudnione u danego pracodawcy w dniu rozpoczęcia stosowania nowych regulacji. Termin liczony jest odpowiednio od:

  • 1 stycznia 2026 r. - dla pracowników jednostek sektora finansów publicznych,
  • 1 maja 2026 r. - dla pracowników pozostałych pracodawców.

Oznacza to termin do końca 2027 r. w pierwszej grupie i do końca kwietnia 2028 r. w drugiej. Jeżeli pracownik nie udokumentuje danego okresu w ustawowym terminie, pracodawca zatrudniający go w odpowiednim dniu rozpoczęcia stosowania reformy nie ma obowiązku zaliczyć tego nieudokumentowanego okresu na zasadach przejściowych.

Uprawnienia wynikające z doliczenia nowych okresów przysługują nie wcześniej niż od daty rozpoczęcia stosowania reformy u danego pracodawcy. Nie oznacza to automatycznego przeliczenia i wypłacenia wszystkich świadczeń związanych ze stosunkami pracy zakończonymi przed tymi datami.

Ważne:

Przed podpisaniem porozumienia stron w 2026 r. warto sprawdzić pełny staż zakładowy, w tym wcześniejsze okresy pracy na rzecz obecnego pracodawcy. Jeżeli ich zaliczenie zmienia próg odprawy z 1 na 2 miesiące albo z 2 na 3 miesiące, różnica finansowa może być znaczna. Nie należy odkładać dokumentowania tych okresów do czasu po rozwiązaniu umowy.

Jak obliczyć odprawę i jaki jest jej limit w 2026 r.?

Odprawę ustawową oblicza się według zasad obowiązujących przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy. Przy wyliczeniu uwzględnia się odpowiednie składniki wynagrodzenia zgodnie z przepisami dotyczącymi obliczania ekwiwalentu, w tym zasady ustalania średniej ze składników zmiennych.

W 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto. Zgodnie z art. 8 ust. 4 ustawy z 13 marca 2003 r. maksymalna wysokość odprawy ustawowej nie może przekroczyć 15-krotności minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy.

W 2026 r. limit wynosi zatem 72 090 zł brutto (15 × 4806 zł).

Limit dotyczy odprawy ustawowej. Strony mogą natomiast odrębnie uzgodnić dodatkowe świadczenie, jeżeli chcą zakończyć zatrudnienie na korzystniejszych dla pracownika warunkach. Trzeba wyraźnie rozróżnić ustawową odprawę od dodatkowej rekompensaty wynikającej z porozumienia albo przepisów zakładowych.

Co warto wpisać do porozumienia?

Jeżeli pracodawca proponuje odprawę, najbezpieczniej nie poprzestawać na ustnych zapewnieniach. Porozumienie powinno jasno określać co najmniej:

  • datę rozwiązania umowy o pracę,
  • kto wystąpił z inicjatywą rozwiązania umowy,
  • przyczynę rozwiązania stosunku pracy, na przykład likwidację stanowiska albo reorganizację,
  • podstawę prawną lub umowną odprawy oraz jej wysokość,
  • czy uzgodniona kwota obejmuje wyłącznie odprawę ustawową, czy także dodatkowe świadczenie,
  • termin wypłaty oraz sposób rozliczenia pozostałych należności, w tym wynagrodzenia i ekwiwalentu za urlop.

W interesie pracownika jest, aby w porozumieniu znalazło się sformułowanie wskazujące, że rozwiązanie umowy następuje z przyczyn niedotyczących pracownika, jeżeli odpowiada to rzeczywistemu stanowi sprawy. Brak takiego zapisu nie zawsze przekreśla prawo do odprawy, ale może utrudnić późniejsze dochodzenie roszczeń.

Warto również upewnić się, że pracodawca prawidłowo uwzględnił staż zakładowy według zasad obowiązujących w dniu rozwiązania umowy. Jeżeli pracownik wcześniej wykonywał zlecenia na rzecz tego samego pracodawcy, powinien przedstawić odpowiednie dokumenty i zweryfikować, czy ich zaliczenie wpływa na wysokość odprawy.

Ważne:

Jeżeli pracodawca proponuje porozumienie stron po powrocie z urlopu wychowawczego, w trakcie reorganizacji albo przy likwidacji stanowiska, warto przeanalizować dokument przed podpisaniem. Sformułowanie dotyczące przyczyny rozwiązania umowy może mieć duże znaczenie dowodowe. Sam zapis nie zastąpi jednak ustalenia rzeczywistych okoliczności zakończenia zatrudnienia.

Nauczyciel akademicki a odprawa

W przypadku nauczycieli akademickich trzeba dodatkowo sprawdzić przepisy Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, statut uczelni oraz regulaminy wewnętrzne. Aktualnie stosunek pracy z pracownikiem uczelni co do zasady nawiązuje się na podstawie umowy o pracę, a poza przypadkami określonymi w Kodeksie pracy rektor może rozwiązać stosunek pracy z nauczycielem akademickim także w sytuacjach wskazanych w ustawie szczególnej.

Jeżeli uczelnia proponuje rozwiązanie umowy za porozumieniem stron z powodu reorganizacji, likwidacji jednostki albo braku możliwości dalszego zatrudniania na dotychczasowym stanowisku, należy ocenić, czy są to przyczyny niedotyczące pracownika. Jeżeli tak, a uczelnia zatrudnia co najmniej 20 pracowników, odprawa ustawowa może być należna także przy porozumieniu stron.

Uczelnie publiczne będące jednostkami sektora finansów publicznych stosują nowe zasady zaliczania okresów aktywności zawodowej od 1 stycznia 2026 r. Przy ustalaniu wysokości odprawy nauczyciela akademickiego należy zatem zweryfikować również wcześniejsze, odpowiednio udokumentowane okresy pracy wykonywanej na rzecz tej samej uczelni, które podlegają wliczeniu na podstawie art. 3021 § 8 Kodeksu pracy.

Przykład

Pracownica uczelni wraca po urlopie wychowawczym. Pracodawca informuje ją, że dotychczasowa jednostka została zlikwidowana i proponuje rozwiązanie umowy za porozumieniem stron z odprawą w wysokości 3-miesięcznego wynagrodzenia. Jeżeli uczelnia zatrudnia co najmniej 20 pracowników, a likwidacja stanowiska jest rzeczywistą i wyłączną przyczyną zakończenia zatrudnienia, odprawa może wynikać z ustawy. Należy ustalić pełny staż zakładowy, w tym okresy podlegające zaliczeniu na nowych zasadach, oraz wskazać w porozumieniu likwidację stanowiska i termin wypłaty odprawy.

Co zrobić, gdy pracodawca nie chce wypłacić odprawy?

Jeżeli pracodawca odmawia wypłaty odprawy, trzeba w pierwszej kolejności zebrać dokumenty: projekt lub podpisane porozumienie, korespondencję, informacje o reorganizacji, wypowiedzenia wręczane innym pracownikom, regulaminy, uchwały i komunikaty pracodawcy. Ważne jest ustalenie rzeczywistej przyczyny zakończenia zatrudnienia, a nie tylko nazwy trybu rozwiązania umowy.

W sprawach dotyczących wysokości odprawy należy dodatkowo zebrać dokumentację stażu pracy. Od 2026 r. mogą to być również zaświadczenia ZUS oraz dokumenty potwierdzające wcześniejsze świadczenie pracy na rzecz tego samego pracodawcy na podstawie umów cywilnoprawnych lub w ramach działalności gospodarczej.

Przed skierowaniem sprawy do sądu można wystąpić do pracodawcy z pisemnym wezwaniem do zapłaty, wskazując podstawę roszczenia, wysokość żądanej kwoty i dokumenty potwierdzające uprawnienie.

Roszczeń ze stosunku pracy co do zasady dochodzi się przed sądem pracy. Termin przedawnienia takich roszczeń wynosi zasadniczo 3 lata od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. W sprawach o odprawę najczęściej istotny będzie dzień rozwiązania stosunku pracy albo termin wypłaty wskazany w porozumieniu lub regulaminie.

Porozumienie stron nie jest wypowiedzeniem, dlatego nie stosuje się do niego automatycznie 21-dniowego terminu odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę. Ewentualne podważenie samego porozumienia podlega odrębnej ocenie, między innymi według przepisów o wadach oświadczenia woli. Dochodzenie należnej odprawy nie zawsze wymaga podważenia porozumienia.

Przykład

Pracownik ma 12-letni staż pracy u pracodawcy zatrudniającego 14 osób. Pracodawca proponuje porozumienie stron z powodu spadku liczby zamówień, ale nie przewiduje żadnej odprawy. W takiej sytuacji odprawa ustawowa z ustawy o zwolnieniach z przyczyn niedotyczących pracowników co do zasady nie przysługuje, ponieważ pracodawca zatrudnia mniej niż 20 pracowników. Nie zmienia tego nawet długi staż zakładowy obliczony według nowych zasad. Pracownik może jednak negocjować dobrowolne świadczenie albo sprawdzić, czy odprawa wynika z regulacji zakładowych.

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 277 ze zm., w szczególności art. 30, art. 291 oraz art. 3021-3022 - tekst aktu.
  2. Ustawa z dnia 26 września 2025 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2025 poz. 1423, w szczególności przepisy przejściowe i terminy stosowania reformy - tekst aktu.
  3. Ustawa z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, Dz.U. 2024 poz. 61, w szczególności art. 1, art. 8 i art. 10 - tekst aktu.
  4. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 11 września 2025 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2026 r., Dz.U. 2025 poz. 1242 - tekst aktu.
  5. Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, tekst jednolity Dz.U. 2024 poz. 1571 ze zm., w szczególności art. 117 i art. 123 - tekst aktu.
Marta Handzlik

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marta Handzlik

Kodeks pracy daje pracodawcy prawo do nakładania na pracowników kar porządkowych. Nie można jednak karać pracowników w sposób dowolny. Prawo pracy ściśle określa katalog kar i tryb postępowania w celu ukarania pracownika.

Odpowiedzialność porządkowa pracowników

Kodeks pracy przewiduje odpowiedzialność porządkową pracownika, która ma na celu ukaranie pracownika za naruszenie obowiązków pracowniczych. Pracodawca może ukarać pracownika wyłącznie trzema rodzajami kar:

  • karą upomnienia,
  • karą nagany,
  • karą pieniężną.

Stosowanie kar porządkowych nie jest obowiązkiem pracodawcy, tylko jego uprawnieniem. Decyzję o ukaraniu pracownika podejmuje sam, bez potrzeby przeprowadzania konsultacji. Za dane naruszenie nie można wymierzyć pracownikowi więcej niż jednej kary porządkowej. Przy stosowaniu kary pracodawca powinien wziąć pod uwagę rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy.

Kara upomnienia

Upomnienie jest najłagodniejszą formą kary porządkowej. Ten rodzaj kary grozi za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bhp, przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy.

Upomnienie może być udzielane ustnie lub w formie pisemnej, z wpisem do akt osobowych pracownika. W przypadku formy pisemnej dokument powinien zawierać datę, opis przewinienia oraz podpisy obu stron.

Kara nagany

Karę nagany można zastosować tylko za określone przewinienia. Kodeks pracy określa katalog przewinień, za które ta kara grozi. Podobnie jak w przypadku kary nagany są to: nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bhp, przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy.

Kara nagany również może być udzielana ustnie lub pisemnie. Jej konsekwencje są podobne do upomnienia.

Kara pieniężna

Pracodawca może zastosować karę pieniężną za nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bhp lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu lub spożywanie alkoholu lub zażywanie środka działającego podobnie do alkoholu w czasie pracy.

Kodeks pracy ogranicza wysokość kary pieniężnej. Kara za jedno przekroczenie, jak i za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności, nie może być wyższa od jednodniowego wynagrodzenia pracownika. Łącznie kary pieniężne nie mogą przewyższać dziesiątej części wynagrodzenia przypadającego pracownikowi do wypłaty, po dokonaniu potrąceń, czyli sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne oraz zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi.

Procedura ukarania pracownika karą porządkową

Pracodawcy mogą stosować kary porządkowe ściśle według określonej w Kodeksie pracy procedury. Przede wszystkim kara nie może być zastosowana po upływie 2 tygodni od powzięcia przez pracodawcę wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po upływie 3 miesięcy od dopuszczenia się tego naruszenia.

Procedurę karania można podzielić na następujące etapy:

  • wysłuchanie pracownika. Kara może być zastosowana tylko po uprzednim wysłuchaniu pracownika. Jeżeli pracownik z powodu nieobecności w zakładzie pracy nie może być wysłuchany, bieg dwutygodniowego terminu nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy,
  • nałożenie kary porządkowej. O tym, jaką karę należy zastosować w konkretnym przypadku samodzielnie decyduje pracodawca. Przy wymierzeniu kary bierze się pod uwagę w szczególności rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy,
  • zawiadomienie pracownika. Pracodawca zawiadamia na piśmie pracownika o zastosowanej karze. W zawiadomieniu wskazuje rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych i datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia oraz informuje go o prawie zgłoszenia sprzeciwu i terminie jego wniesienia. Odpis zawiadomienia należy złożyć do akt osobowych pracownika,
  • sprzeciw pracownika. W ciągu 7 dni od dnia zawiadomienia go o ukaraniu pracownik może wnieść sprzeciw, jeżeli zastosowanie kary nastąpiło z naruszeniem przepisów prawa. O uwzględnieniu lub odrzuceniu sprzeciwu decyduje pracodawca po rozpatrzeniu stanowiska reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej. Nieodrzucenie sprzeciwu w ciągu 14 dni od dnia jego wniesienia jest równoznaczne z uwzględnieniem sprzeciwu,
  • zatarcie kary. Karę uważa się za niebyłą, a odpis zawiadomienia o ukaraniu usuwa z akt osobowych pracownika po roku nienagannej pracy. Pracodawca może uznać karę za niebyłą przed upływem tego terminu.

Podstawa prawna

  • ustawa z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (j.t. Dz.U. z 2026 r. poz. 1245)

infor.pl

Kalendarz

2026 październik

pon. wt. śr. czw. pt. sob. niedz.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
  • All Posts
  • Baner na głównej

Napisz do nas

Twoja opinia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli chcesz podzielić się swoimi sugestiami, masz pytania lub inne sprawy związane z działalnością związku, skorzystaj z formularza kontaktowego.

Czekamy na Twoje wiadomości!

Formularz kontaktowy

    Świerze Górne, 26-900 Kozienice

    NIP: 812-16-68-215
    REGON: 670812058
    KRS: 0000 20 38 86
    BANK: 91 1020 4317 0000 5202 0111 0162

      |  

    © 2024 mzzpzew.eu